<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983</id><updated>2012-03-05T08:00:11.237+01:00</updated><title type='text'>Powołanie zakonne blog</title><subtitle type='html'>Blog zawierający refleksje i użyteczne rady odnośnie powołania do kapłaństwa katolickiego oraz życia zakonnego.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>77</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2526046569084663100</id><published>2012-03-05T08:00:00.014+01:00</published><updated>2012-03-05T08:00:11.245+01:00</updated><title type='text'>Siostra Zakonna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s512/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%25C3%25A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s320/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%25C3%25A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg" width="285" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna dziewczyna napisała mi piękny list, żeby opowiedzieć historję swego powołania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Szczęść Boże !&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;...wczoraj niemal jednym tchem przeczytałam listy na Twoim blogu- rzecz to piękna, bowiem od samego Boga pochodzi. Jestem Ci wdzięczna za blog o tematyce powołań, gdyż szczególnie w dzisiejszym świecie trudna to sprawa rozeznać powołanie, które jest Darem Bożym. Piszę więc do Ciebie, abyś i mi choć troszkę dopomógł w tym rozeznawaniu... jeśli taka Wola Boża. Skoro trafiłam na ten blog, to zdaje się, nie przez „przypadek”. Jestem już ponad 5 lat po studiach, „nawrócona” ok. 3 lat temu. Zupełnie niespodziewanie przywrocił mi Pan wzrok na sprawy Boże i dał Światło a także pozwolił zaznać Zdroju Wody Żywej przy której piciu marności świata tego bledną i stają się bez smaku. Od momentu mojego nawrócenia  (na obczyźnie) Pan jakby zarzucił kotwicę na serce moje i pociągnął je ku sobie, dając tym samym poznać, że nie zaznam już spokoju w niczym innym, jak tylko w Nim samym i tak jest po dzień dzisiejszy. Aktualnie pracuję w szkole jako nauczyciel muzyki. Jak wspomnę, jeszcze na studiach, muzyka była dla mnie najważniejsza, nawet czasem bardziej ważna niż drugi człowiek. Miałam ogromne plany i pragnienia związane z zawodem muzyka, aż tu nagle... coś się zmieniło po tej jednej Mszy Św. a szczególnie po wysłuchaniu (a nawet już w trakcie słuchania) Ewangelii wg św. Jana (8, 1-11)... Jak już wspomniałam obecnie pracuję w wyuczonym zawodzie, ale emocje już dawno opadły i ta sama muzyka, która niegdyś mnie „paraliżowała” swym pięknem, brzmi dziś zwyczajnie... Kilka lat temu, jak większość młodych kobiet, myślałam również o małżenstwie, rodzinie, chętnie umawiałam się na randki. Tymczasem od tamtego momentu, kiedy Słowo Boże poruszyło me serce dogłębnie, aż do łez, to pragnienie odeszło również. Niemal każdą wolną chwilę poświęcam na lektury duchowe, lubię przebywać z dala od zgiełku, sama w zaciszu choćby czterech ścian.... W Kościele doznaję ukojenia, spokoju, jakiego ten świat dać nie może, czasami słyszę te słowa: „Pójdź za mną”, jakieś dziwne, nie dokońca zrozumiałe dla mnie przyciąganie Chrystusa i do Sacrum. Tematyka powołań zakonnych jakby sama „rzuca” mi się w oczy i pociąga serce, ale jak mam poznać czy to rzeczywiście powołanie Boże, czy też może mój wymysł ? Dostałam już niejeden znak, choć wydają mi się one takie niewielkie (nieznaczące), dopóki nie będę miała pewności, poddaję to wszystko w wątpliwość. Nie mam kierownika duchowego a samemu tak trudno odczytać prawdę o powołaniu... Kiedyś ktoś mi powiedział, że widocznie nie trafiłam na właściwego kandydata na męża i być może szukam ucieczki a ja w głębi serca czuję, iż choćbym znalazła wspaniałego mężczyznę, miałabym wątpliwości, gdyż od jakiegoś czasu tak trudno wyobrazić mi siebie w roli żony i matki, coś wygasło... natomiast gdzieś w wyobraźni widzę siebie w habicie... koloru czarnego... &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Może udzielilbyś kilku wskazówek, jakichś porad, może jakaś szczególna modlitwa, rekolekcje rozeznaniowe ? Co mam czynić?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Jezu, Ufam Tobie!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Z Panem Bogiem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e06666; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;(podpis)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga Siostro w Chrystusie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo mi się spodobał Twój piękny list. Jestem Włochem i nie znam polskiego, ale przeczytałem Twój list dzięki automatycznemu tłumaczowi. Ta odpowiedź została przetłumaczona przez polkę, która mi pomaga.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam ogromną nadzieję, że będziesz mogła stać się Oblubienicą Jezusa Chrystusa, wstępując do dobrego zakonu. Powołanie sprawdzić można przede wszystkim przez intencję, jaką kandydatka ma, pragnąc życia zakonnego. Kobieta, która chce stać się siostrą, aby poświęcić się służbie Bożej i zbawieniu dusz, żyjąc z chrześcijańską gorliwością Regułą swojego zakonu, uciec od pokus tego świata, żyć bardziej zjednoczona z Dobrym Jezusem, pokazuje, według świętego Alfonsa, że ma typowe oznaki prawdziwego powołania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Radzę Ci spróbować życia zakonnego na krótki czas w jakimś dobrym zakonie. Musi być istotnie dobry. Niestety, są zakony, które są rozluźnione i zsekularyzowane, i gdzie nie żyje się już w prawdziwie zakonny sposób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się tyczy kierownika duchownego, nie jest prosto znaleźć kogoś zdatnego do tego zadania. Mówił św. Franciszek Salezy, że jeśli kierownictwu duchownemu brakuje wiedzy, bogactwa miłości nadprzyrodzonej i roztropności, to istnieje niebezpieczeństwo dla duszy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakie obce języki znasz? Czy czujesz się bardziej pociągnięta przez zakony życia czynnego, czy kontemplacyjnego? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pozdrawiam Cię serdeczne w Jezusie i Maryi,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2526046569084663100?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2526046569084663100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2526046569084663100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/03/siostra-zakonna.html' title='Siostra Zakonna'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s72-c/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%25C3%25A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4271692979202172609</id><published>2012-02-29T08:00:00.002+01:00</published><updated>2012-02-29T08:00:09.123+01:00</updated><title type='text'>Powolanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-gZUw4_wYiJ0/TejxbHHgejI/AAAAAAAAC_c/A9IDgijblMg/Servidoras-del-Senor-y-de-la-Virgen-de-Matar%2525C3%2525A1-img60.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-gZUw4_wYiJ0/TejxbHHgejI/AAAAAAAAC_c/A9IDgijblMg/Servidoras-del-Senor-y-de-la-Virgen-de-Matar%2525C3%2525A1-img60.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;Pewna studentka z Neapolu żyła beztrosko aż do 21. roku życia, jednakże gdy się zaręczyła, zaczęły się jej problemy z rodzicami i częste kłótnie z nimi. Z anioła przekształciła się w żmiję gotową zabić każdego. Czuła się nieszczęśliwa, płakała, uważała wszystkich za swych wrogów, przede wszystkim Boga, który, przeciwnie, jest dobrem nieskończonym. I tak usunęła Pana ze swego życia, On zaś nie zapomniał o niej i wystawił na nią pułapkę, by ją złapać. Matka dziewczyny zdecydowała się pojechać na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i zdołała przekonać córkę, by ta jej towarzyszyła. W grupie pielgrzymów było parę braci i sióstr z zakonów o ścisłej regule. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku „buntownicza” dziewczyna przyjmowała oporną postawę wobec tych osób zakonnych a kiedy musiała się do nich zwracać, używała ostrych słów, kiedy jednakże ujrzała ich budujące zachowanie oraz pobożny i żarliwy sposób modlenia się, zmieniła o nich zdanie, rozważyła Mękę Chrystusową i żałowała dokonanego zła w całym jej życiu, otrzymując rozgrzeszenie w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Pewna zakonnica wskazała jej kapłana, by z nim porozmawiała i tak stał się on od tamtego czasu jej kierownikiem duchowym. Jednakże studentka nie była całkowicie „ujarzmiona”, i prowadziła swe chrześcijańskie życie połowicznie, na kompromisach i kontrastach. Przełom nastąpił podczas pielgrzymki do Fatimy, gdzie zdecydowała się zachowywać bardziej odpowiednio. Wróciwszy do Włoch poprosiła swego kierownika duchowego o prowadzenie zarówno jej duszy jak i duszy jej narzeczonego w związku z zbliżającym się małżeństwem. W międzyczasie zaczęła odmawiać każdego dnia różaniec, zmieniła sposób ubierania się, przestała robić sobie makijaż i nie chodziła już na dyskoteki. Ta zmiana przysporzyła jej wiele problemów z rodziną, toteż zdecydowała się przeprowadzić do klasztoru sióstr poznanych w Ziemi Świętej, by móc kontynuować swoje studia na spokojnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziewczyna nie miała żadnego zamiaru zostać zakonnicą, ale jej kierownik duchowy przedstawił jej możliwość powołania zakonnego. Żyjąc razem z siostrami zakonnymi zaczęła brać udział w życiu wspólnoty, we wspólnych modlitwach, i zamiast uczyć się, czytała biografie świętych. Zaczęła odczuwać po raz pierwszy w swoim życiu wezwanie do życia zakonnego, ale próbowała zagłuszyć w sobie to natchnienie, starając się uciszyć głos serca. Pomówiła o tym z kierownikiem duchowym, który potwierdził jej to, czego się obawiała: chodziło o powołanie. I tak oto zostawiła klasztor i wróciła do domu, nie chcąc słyszeć o powołaniu, oddała się przygotowaniom do ślubu, by zapobiec temu, by Bóg pokrzyżował jej plany. Przygotowania do ślubu jednakże, zamiast napełniać ją radością, wzbudzały w niej lęki. Wszyscy zauważyli, co się z nią działo, ale ona nie chciała przyznać, że brakowało jej życia modlitewnego z siostrami zakonnymi oraz bliskiej relacji z Jezusem, czyli tego, co stało się dla niej nieodzownym jak tlen. W międzyczasie jej pokoik stał się podobny do klasztornej celi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu swych urodzin zadzwoniła do zakonnic, które ją zaprosiły na kilka dni do ich klasztoru. Zgodziła się z radością, gdyż jej serce ciągnęło ku życiu zakonnemu. Miała zostać tam tylko parę dni, tymczasem została tam już na zawsze. Dobry Jezus wzywał ją, a ona zmęczyła się walką, opieraniu się Mu oraz uciekaniu. Tak oto poddała się miłości Boskiego Zbawiciela i powiadomiła telefonicznie rodziców oraz narzeczonego o swojej decyzji wybrania życia konsekrowanego. Będąc razem z Jezusem i Maryją jej serce poczuło się w końcu szczęśliwe.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4271692979202172609?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4271692979202172609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4271692979202172609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/powolanie.html' title='Powolanie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-gZUw4_wYiJ0/TejxbHHgejI/AAAAAAAAC_c/A9IDgijblMg/s72-c/Servidoras-del-Senor-y-de-la-Virgen-de-Matar%2525C3%2525A1-img60.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1716484020764123219</id><published>2012-02-25T07:49:00.000+01:00</published><updated>2012-02-25T07:49:00.656+01:00</updated><title type='text'>Najdroższa siostro w Chrystusie Panu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Młoda czytelniczka z Francji, pragnąca zostać siostrą zakonną, napisała do mnie jakiś czas temu prosząc o informacje na temat pewnego zakonu. Jak zawsze odpowiedziałem jej bardzo chętnie, zachęcony zdaniem z jej listu, iż ten blog jest jej wielce pomocny w życiu duchowym. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ tak bardzo podoba się jej mój blog, pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę pisząc  ‘list otwarty’:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie Panu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem bardzo szczęśliwy wiedząc, że mój blog o powołaniu zakonnym jest Ci pomocą w życiu duchowym. Kocham Odkupiciela i pragnę, aby był kochany także przez innych i to z tego powodu staram się publikować jeden post dziennie, tak aby osoby pałające miłością do Boga mogły codziennie przeczytać parę duchowych myśli, które wznoszą ducha. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Strona ma już miesięcznie 6.000 odsłonięć i myślę, że zasługą tego wyniku jesteście przede wszystkim Wy czytelnicy, ponieważ dzięki Waszym e-mailom mogę ubogacić blog w przepiękne myśli duchowe, oddziałującymi dobrze na duszę. Na przykład bardzo podobają mi się słowa miłości ku Bogu, jakie mi napisałaś w pierwszym z Twoich listów. Chcę je przytoczyć, gdyż są zbyt piękne: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;“Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa, leczyć Jego rany, uwielbiać Go, osuszać Jego łzy, spędzić me życie razem z Nim, dać Mu wszystko, nie zatrzymać niczego dla siebie, poświęcić wszystko dla Niego, żyć Nim, dla Niego, w Nim; kochać Go aż do całkowitego zanurzenia się w Nim, kontemplować Go, błagać Go o ratunek dla grzeszników, o okazanie swego miłosierdzia, o udzielenie im wiary. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chcę pocieszać Jezusa za wszystkie zniewagi wyrządzone Jemu Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Jego Matki. Gdybym mogła, chciałabym sprawić, aby zapomniał o wszystkich swoich cierpieniach, osuszyć łzy, jakie wylał przez nas, dla nas.”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa w Chrystusie, wielką radością jest wiedzieć, że pałasz miłością ku Boskiemu Odkupicielowi, całym sercem mam nadzieję, że będziesz się mogła wkrótce Jemu oddać, podejmując życie zakonne. Powiedziałem już innym osobom, ale pragnę powtórzyć także i Tobie: jesteś bardzo uduchowioną osobą, o bardzo delikatnym sumieniu, toteż uważaj, by nie obrazić Boga grzechem. Uważam, że nie jesteś osobą odpowiednią do życia w świecie, gdzie roi się od rekinów bez skrupułów czy osób żyjących tak, jak gdyby Bóg nie istniał. W świecie jest tyle niebezpieczeństw dla duszy, podczas gdy w klasztorze o ścisłej regule według mnie dobrze byś się odnalazła i mogłabyś z większą żarliwością poświęcić się miłowaniu dobrego Jezusa, dając radę w ten sposób zbawić swą duszę oraz dojść do świętości. Historie powołaniowe są piękne każda jedna, gdyż są historiami o miłości, Twoja historia jednakże spodobała mi się szczególnie, ponieważ jesteś nawróconą osobą i bardzo cierpiałaś z powodu twej miłości do Jezusa. Inną rzeczą, jaką cenię, jest twoje zamiłowanie do Liturgii świętej i korzystam z okazji, by udzielić Ci informacji, która Ci się spodoba: także wiele innych czytelników bloga podziela nasze gusta liturgiczne :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ufam żywo, że będziesz mogła wkrótce nabyć doświadczenia powołaniowego, by zrozumieć do jakiego zakonu Pan Cię wzywa. Byłoby cudownie, gdybyś mogła porzucić świat już w roku 2011 i podjąć żarliwe życie zakonne w jakimś ścisłym klasztorze. Zachęcam Cię do natychmiastowego skontaktowania się z jednym z zakonów, które Cię najbardziej pociągają celem uzgodnienia dni, w których będziesz mogła przeprowadzić prywatne rekolekcje powołaniowe. W międzyczasie proszę wszystkich czytelników o modlitwę do naszej Zwycięskiej Pani, aby pomogła Ci zostać oblubienicą swego Syna, który jest ostatecznym celem naszego życia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będę prosił o pomoc z nieba również i dla Ciebie, za wstawiennictwem trzech bohaterskich świętych kobiet z Francji: św. Teresę z Lisieux, św. Blandinę i bł. Marię od Jezusa Deluil-Martiny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Au revoir&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1716484020764123219?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1716484020764123219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1716484020764123219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/najdrozsza-siostro-w-chrystusie-panu.html' title='Najdroższa siostro w Chrystusie Panu'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s72-c/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6585748249356403683</id><published>2012-02-20T07:53:00.000+01:00</published><updated>2012-02-20T07:53:00.488+01:00</updated><title type='text'>Powolanie zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W roku 2002 pewien kapłan zapytał mnie, czy chciałbym towarzyszyć mu podczas pobytu w klasztorze klauzurowym, gdzie miałbym mu służyć do Mszy św. Wziąłem strój ministranta i udałem się tam razem z nim. Wielkie wrażenie wywarło na mnie skupienie zakonnic i ich pobożny sposób uczestniczenia w Ofierze Mszy św. Były to Córki Serca Jezusowego, zakon założony w 1873 r. przez bł. Marię Deluil-Martiny, której ciało jest w zachowanym stanie od 1884 r. Jej biografia bardzo mnie podbudowała. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Córki Serca Jezusowego spędzają wiele godzin dziennie na modlitwie, by wynagradzać obrazy wyrządzone Najświętszemu Sercu Jezusa, by otrzymywać od Boga pokonanie ugrupowań, które walczą z Kościołem (typu zaraza masonerii), by wynagradzać za świętokradztwa wyrządzone Najświętszemu Sakramentowi, by uzyskać licznych i świętych kapłanów;  oraz w innych świętych intencjach. Mają ponadto piękne nabożeństwo odmawiania codziennie siedmiu słów Jezusa na Krzyżu. Różne dziewczyny, czytające  włoskojęzyczną wersję tego bloga, spędziły kilka dni w ich klasztorze w Wenecji i były pełne entuzjazmu pod wpływem gorliwej i pobożnej atmosfery tam zastanej. Opisały mi ten klasztor jako oazę pokoju dla duszy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszę się, że Córki Serca Jezusowego dochowały wierności katolickiej nauce a ich habit zakonny jest dziś taki sam, jak za czasów ich gorliwej Założycielki. Ich duchowość ma jezuicki  „smak”, gdyż odwołują się do duchowości św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s640/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="https://lh4.googleusercontent.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s640/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zgromadzenie Córek Serca Jezusowego istnieje w następujących krajach: Francja, Belgia, Austria, Szwajcaria, Włochy i Chorwacja. Dziewczyny pragnące spędzić parę dni prywatnych rekolekcji celem możliwości rozeznania własnego powołania,  mogą napisać do poszczególnego domu zgromadzenia:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="282" src="https://lh4.googleusercontent.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Figlie del Cuore di Gesù&lt;br /&gt;Via Navarrino 14&lt;br /&gt;30126 Venezia - Lido&lt;br /&gt;Italia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Töchter des Herzens Jesu&lt;br /&gt;Schulgasse 2&lt;br /&gt;6060 Hall in Tirol&lt;br /&gt;Austria&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filles du Coeur de Jésus &lt;br /&gt;de Merodelei 12&lt;br /&gt;2600 Berchem-Antwerpen&lt;br /&gt;Belgia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monastère du Sacré-Coeur de Jésus &lt;br /&gt;68, Traverse de la Servianne&lt;br /&gt;Les Trois Lucs &lt;br /&gt;13012 Marseille &lt;br /&gt;France&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6585748249356403683?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6585748249356403683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6585748249356403683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/powolanie-zakonne.html' title='Powolanie zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/s72-c/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-9080338912707085707</id><published>2012-02-15T08:03:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T08:03:00.994+01:00</updated><title type='text'>W Sercu Matki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s512/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s400/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg" width="297" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna młoda czytelniczka rozeznająca swe powołanie napisała mi długi list, w którym mówi o zbawieniu dusz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000;"&gt;Dziękuję Ci [...] Stało się to już zdrowym przyzwyczajeniem zaglądać codziennie do Twojego bloga, pociesza mnie czytanie o wszystkich tych dziewczynach, które we współczesnych czasach zakochują się w Jezusie. Św. Tereska zawsze mnie fascynowała, ale nie czytałam jeszcze „Dziejów duszy”. Z „rozkazu” kierownika duchowego muszę najpierw skończyć czytać dzienniczek św. Faustyny (która mi się śni) a potem wezmę „Dzieje duszy”. […] Od paru dni mam taką myśl, że muszę ratować dusze. W ubiegłą niedzielę podczas adoracji mój kapłan przeczytał parę fragmentów napisanych przez siostrę Łucję odnośnie małej Hiacynty i jej pokut dla ratowania grzeszników. Wtedy poczułam się mniej niż nic, gdyż zrozumiałam, że mamy dziennie tysiące okazji, aby ofiarowywać pokuty, a nigdy się nie staramy tego czynić. Zbyt łatwo jest nam pływać w naszych wygodach. Zaczęłam czynić małe pokuty ofiarując je za dusze czyśćcowe (bardzo mi bliskie i w których intencji nie omieszkuję nigdy ofiarowywać codziennej Komunii świętej) oraz dla nawrócenia serc najbardziej zatwardziałych. Ale w ostatnich dniach poprosiłam także dobrego Jezusa, by zasugerował mi nowe formy pokuty, gdyż jestem zbyt przywiązana do siebie samej a mój umysł zbyt bardzo jest zdominowany przez miłość własną, by pozwolić się uniżać dla innych. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;dziękuję Ci za listy pełne duchowego namaszczenia, jakie mi piszesz. Naprawdę cieszę się, że pociąga Cię życie zakonne, proszę Boga, abyś mogła być wytrwała w okresie rozeznawania powołania, które rozpoczęłaś. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Raduję się wiedząc, że płoniesz pragnieniem ratowania dusz, ale serce me boleje stwierdzając, że dziś rzadko (bardzo rzadko) słyszy się o zbawieniu czy potępieniu wiecznym dusz. A przecież myśl o wieczności powinna być jednym z kluczowych tematów w życiu chrześcijanina. „In omnibus operibus tuis, memorare novissima tua, et in aeternum non peccabis (We wszystkich sprawach twoich pamiętaj na ostatnie rzeczy twoje, a na wieki nie zgrzeszysz [Ekli 7, 40]) Pismo Święte zachęca każdego do rozważania „rzeczy ostatecznych”, które są prawdami wiary otrząsającymi duszę z odrętwienia. Wielki św. Alfons Maria Liguori na ten temat napisał wiele budujących książek, między innymi „O tym, co w życiu najważniejsze”. Gdyby więcej rozważano śmierć, sąd, piekło i niebo rzeczy w świecie z pewnością lepiej by się potoczyły. Ach, mylą się pewne osoby łudząc się, że po śmierci wszyscy pójdą do nieba. Siostra Łucja z Fatimy powiedziała, że widziała dusze spadające do piekła, liczne niczym płatki śniegu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;13 sierpnia 1917 Matka Boża fatimska powiedziała, że wiele dusz idzie do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się poświęcał i modlił za nie. Ten, kto jest potępiony, jest już stracony na zawsze, ale trzeba modlić się za żywych, aby nikt więcej nie szedł do piekła, gdzie nie można już kochać Boga i żyje się na zawsze odłączonym od Niego pośród niewyobrażalnych mąk. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czynisz zatem bardzo dobrze, że modlisz się i poświęcasz dla nawrócenia dusz. Czynisz to dla dobrego Jezusa, aby był kochany przez możliwie największą liczbę osób. Chrystus musi królować w naszych sercach!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niektórzy myślą, że zakonnice są bezużyteczne. W rzeczywistości ich istnienie jest arcyważne dla życia Kościoła, gdyż bez ich modlitw i pokut byłoby o wiele mniej nawróceń. Ach, gdyby klasztory były tak liczne jak bary, świat byłby z pewnością lepszy, a dusze nie wpadałyby więcej do piekła niczym płatki śniegu. Zachęcam Cię do żarliwej kontynuacji Twego apostolatu modlitwy i pokuty dla dobra dusz i większej chwały Bożej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Sercu Matki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-9080338912707085707?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/9080338912707085707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/9080338912707085707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/w-sercu-matki.html' title='W Sercu Matki'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s72-c/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3004294728134794928</id><published>2012-02-10T07:33:00.001+01:00</published><updated>2012-02-10T07:33:00.023+01:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SkXjPhEopyI/AAAAAAAAAbc/Fp5c1uYSkac/Cristo_crocifisso.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SkXjPhEopyI/AAAAAAAAAbc/Fp5c1uYSkac/Cristo_crocifisso.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jesus, nasz Oblubieniec jest znieważany, wynagradzajmy! Jest zdradzany, służmy Mu z bezwarunkowym oddaniem! Jest pozostawiony sam na Kalwarii, nie opuszczajmy Go! Broczy krwią, cały w ranach, konający na krzyżu: o, niech nasza miłość przybije nas z Nim i odciśnie Jego boskie rany w naszych duszach. Nie ma miłości bez cierpienia, całkowitego daru bez ofiary, ani zgodności z boskim Ukrzyżowanym, jeśli  nie doświadczamy sami konania i cierpienia. Chodźmy umrzeć z Nim i dla Niego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3004294728134794928?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3004294728134794928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3004294728134794928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SkXjPhEopyI/AAAAAAAAAbc/Fp5c1uYSkac/s72-c/Cristo_crocifisso.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4116139481103746750</id><published>2012-02-05T07:40:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T07:40:00.088+01:00</updated><title type='text'>Powołanie zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s512/Suora-Carmelitana-005.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s320/Suora-Carmelitana-005.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otrzymałem piękny list o powołaniu, którym pragnę się z Wami podzielić&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Najdroższy bracie w Chrystusie,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;jestem 22-letnią dziewczyną, nazywam się [...], urodziłam się w [...] ale z powodów studiów mieszkam w [...], jestem na 3. roku pielęgniarstwa... Parę dni temu dowiedziałam się o Twoim blogu… Już jako dziecko ofiarowałam swe serce Jezusowi, pragnąc należeć na zawsze do Niego, zawsze sądziłam, że może kiedyś wstąpię do jakiegoś klasztoru, ale nie myślałam o tym zbytnio. Moje małe ślubowanie złożone Jezusowi oraz życie, jakie prowadziłam w parafii, wystarczały mi, jednakże z wiekiem zaczęłam rozumieć, że nie będzie zawsze tak i dlatego zaczęłam modlić się w intencji mojego powołania. Około rok temu poznałam młodego kapłana […], z którym zrodziła się wspaniała przyjaźń i dzięki niemu zaczęłam rozumieć moje powołanie. Ubiegłego czerwca po tylu oporach z mojej strony zdołał przekonać mnie do uczestnictwa we Mszy św., którą sprawował u mniszek karmelitańskich w [...]. Widząc je odczułam jasno w sobie, że to jest to, czego chce dla mnie Jezus, ale na początku nie mogłam zaakceptować możliwości bycia wezwaną do tego typu życia, którego dotychczas nawet nie znałam. Dopiero we wrześniu udało mi się pomówić z tym kapłanem o moim pragnieniu pójścia za Jezusem do klasztoru, on jednak doradził mi najpierw ukończenie studiów, a potem zdecydować co dalej…&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;W ciągu tych 9 miesięcy coraz bardziej uświadamiam sobie moje powołanie, nawet jeśli pojawia się wątpliwość, który zakon jest tym właściwym dla mnie. Bardzo się związałam ze świątobliwymi karmelitami i to daje mi do myślenia, że Jezus wzywa mnie do Karmelu. Jestem pewna, że w decydującym momencie mojego wyboru to sam Jezus będzie tym, który da mi zrozumieć, którędy mam za Nim pójść, tym jednakże, co mnie męczy, jest to, że nie udało mi się jeszcze po tym wszystkim porozmawiać z moją rodziną. Jestem pewna, że ich reakcja będzie bardzo ostra i to mnie przeraża. W jaki sposób mogę powiadomić ich o moim wyborze? Jak będę musiała się zachować wobec ich reakcji? Nie mam bardzo silnego charakteru i boję się, że poddam się w obliczu tej przeszkody, nawet jeśli wiem, że będę musiała pokonać wiele przeszkód, by znaleźć się tam, gdzie chce mnie mieć Jezus. Czy znasz jakiegoś kapłana w […], który mógłby mnie prowadzić w tym moim wyborze? Chciałabym Cię na koniec prosić o wspieranie mnie swoją modlitwą. Ściskam bratersko w Jezusie i Maryi!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; dziękuję Ci serdecznie, zostałem podbudowany czytając Twój piękny list o powołaniu. Ukończenie pielęgniarstwa oznacza wysokie prawdopodobieństwo znalezienia uczciwego miejsca pracy, ale dla mnie rzeczą naprawdę pocieszającą jest wiedzieć, iż jesteś gotowa zrezygnować ze wszystkiego, by oddać się dobremu Jezusowi, który jest ostatecznym celem Twego istnienia. Zostałaś stworzona, by znać, kochać i służyć Bogu na tej ziemi, by potem po krótkim pielgrzymowaniu móc kochać Go przez całą wieczność. Można się wzruszyć na myśl, że dziewczyna jak Ty w obliczu zagwarantowanej kariery zawodowej, nie dała się zniewolić pochlebstwom świata i zrozumiała, że to, co liczy się naprawdę na tej ziemi, to miłowanie Boga i służenie jedynie Jemu, podczas gdy cała reszta to „marność nad marnościami”.  Na cóż dobra płaca, piękny samochód i luksusowy dom, jeśli serce jest nieszczęśliwe, ponieważ nie odpowiedziało na Boże wezwanie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Alfons Maria Liguori naucza, że jeśli dana osoba ma powołanie, nie może zwierzać się z niej swoim przyjaciołom a przede wszystkim nie rodzinie, gdyż ci zwykle często ostro się sprzeciwiają. Jeśli chodzi o wybór stanu życiowego nie trzeba być posłusznym rodzicom, zatem jeśli zajdzie potrzeba będziesz musiała uciec z domu, by móc obrać życie zakonne, jak to uczyniły św. Klara, św. Teresa z Avila, św. Gerard Majella i wiele innych świętych. Polecam Ci utrzymywanie w dalszym ciągu w dyskrecji twojego  pragnienia oddania się Bogu, pomówisz o tym ze swoimi bliskimi dopiero na niedługi czas przed wstąpieniem do klasztoru. Jeśli się rozzłoszczą, zachowaj milczenie, a gdy nadejdzie ustalony dzień, odejdziesz ukradkiem. Trzeba być gotowym do wszelkiego poświęcenia, by tylko pełnić wolę Bożą. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obecnym czasie, po powrocie do domu, spróbuj prowadzić wyciszone życie. Rodzina widząc, że dużo się modlisz, nie prowadzisz czczych  rozmów, nie robisz makijażu i nie zakładasz nieskromnych ubrań, nie oglądasz marnujących czas programów telewizyjnych, nie utrzymujesz frywolnych przyjaźni, zaczną pojmować, że jesteś „inną” osobą niż pozostali, i będą już trochę przygotowani, kiedy im oznajmisz, że chcesz porzucić świat. Za wiele miesięcy, kiedy nadejdzie właściwy moment, możesz tak powiedzieć: „Kochani, muszę wam powiedzieć coś pięknego. Każdy człowiek na tej ziemi żyje  w poszukiwaniu szczęścia. Niektórzy sądzą, że znajdą je w bogactwach, inni na dyskotekach, jeszcze inni w życiu małżeńskim. Po wielu miesiącach rozważań i kilku doświadczeniach z zakonami, zrozumiałam, że moje szczęście polega na życiu w zjednoczeniu z dobrym Jezusem, toteż zdecydowałam się obrać życie zakonne…”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli uważasz, że Twoja rodzina rozgniewa się, w takim razie nie wypada im nic mówić, ale zostaw list, w którym napiszesz to, co Ci zasugerowałem wyżej, i następnie będziesz mogła odejść potajemnie. Teraz jednakże masz teraz inny priorytet, musisz zrozumieć, czy Jezus pragnie Ciebie w zakonie życia kontemplacyjnego czy apostolskiego, po czym będziesz musiała pojąć, do którego zakonu jesteś wezwana. Fakt, że jesteś studentką dzienną nie mieszkającą w domu, jest dla Ciebie wielkim plusem, gdyż w tych miesiącach przed ukończeniem studiów masz możliwość odbycia krótkich rekolekcji powołaniowych, o czym nie dowie się Twoja rodzina. Jeśli siostry zakonne w […] urzekły Cię swoją pobożnością, możesz więc zadzwonić czy napisać do tego zgromadzenia karmelitańskiego prosząc o możliwość spędzenia paru dni w ich klasztorze celem medytacji i rozważań nad powołaniem zakonnym.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plus dla Ciebie, że zrozumiałaś te rzeczy, to jest znaczenie pełnienia woli Bożej, nawet za cenę zamknięcia się w klasztorze. Cokolwiek, by tylko żyć z Jezusem! Teraz jednak musisz przygotować się na duchową walkę. Katechizm św. Piusa X naucza, że wraz z bierzmowaniem stałaś się doskonałą chrześcijanką i żołnierzem Jezusa Chrystusa, to znaczy Duch Święty udziela Ci koniecznej odwagi do pokonania wszelkiej duchowej przeciwności. Odwagi! To życie jest tylko próbą, musimy udowodnić Bogu, że naprawdę Go kochamy i dla Niego musimy być gotowi do pokonania każdej trudności. Pamiętaj zawsze o tym, co mówił św. Franciszek: Tak wielką rzeczą jest to, na co czekam, że każdy ból jest mi miłym.’&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostaję do Twej dyspozycji służąc jakimikolwiek innymi wyjaśnieniami, a przy okazji pragnę dodać Ci otuchy w Twoim zamiarze poświęcenia się Bogu. Pozdrawiam Cię serdecznie w Chrystusie Królu i Maryi Pośredniczce wszelkich łask. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4116139481103746750?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4116139481103746750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4116139481103746750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/powoanie-zakonne.html' title='Powołanie zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s72-c/Suora-Carmelitana-005.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1947766083017099080</id><published>2012-02-03T07:45:00.002+01:00</published><updated>2012-02-03T07:45:00.124+01:00</updated><title type='text'>Benedictines of Mary, Queen of Apostles</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Benedictines of Mary, Queen of Apostles&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2Xip5TI/AAAAAAAABYw/9xAx0U8cQes/s512/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2Xip5TI/AAAAAAAABYw/9xAx0U8cQes/s640/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-01.JPG" width="613" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2hACvUI/AAAAAAAABY4/0WWbR0jDpqw/s512/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-03.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2hACvUI/AAAAAAAABY4/0WWbR0jDpqw/s640/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-03.JPG" width="619" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2o2kG_I/AAAAAAAABaE/8G3qeINrHAQ/s512/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2o2kG_I/AAAAAAAABaE/8G3qeINrHAQ/s1600/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-02.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSHPsqJoRI/AAAAAAAABZQ/PvM2Jd65L5A/s640/Benedettine-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-07.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSHPsqJoRI/AAAAAAAABZQ/PvM2Jd65L5A/s640/Benedettine-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-07.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1947766083017099080?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1947766083017099080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1947766083017099080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/02/benedictines-of-mary-queen-of-apostles.html' title='Benedictines of Mary, Queen of Apostles'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGSG2Xip5TI/AAAAAAAABYw/9xAx0U8cQes/s72-c/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-01.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1940576027994489748</id><published>2012-01-30T08:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T08:00:05.837+01:00</updated><title type='text'>Powołanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJ4ey2JS0I/AAAAAAAAAnM/jzoRK7TnGtY/Messa_tridentina_005.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJ4ey2JS0I/AAAAAAAAAnM/jzoRK7TnGtY/Messa_tridentina_005.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pewna dziewczyna napisała mi list...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Szczęść Boże!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Mam 19 lat i za rok matura oraz wybór drogi życiowej. Od 6 lat tj. od śmierci Jana Pawła II czuję powołanie. Niewątpliwie Bóg dawał znaki już wcześniej, ale ja byłam na nie ślepa. Gdy byłam małą dziwczynką nie modliłam się wogóle nawet nie chodziłam do kościoła. Zmieniło się to gdy byłam w gimnazjum. Bóg postawił na mojej drodze kapłana, ktory zauroczył mnie swoją postawą. Ewidentnie widziałm w nim Boga. Zaczęłam się modlić i chodzić do kościoła. Moja przyjaźń z Bogiem się pogłębiała, jednak na powołanie do zakonu nie chciałam się zgodzić. Bałam się tego. Ksiądz, któremu mogłam o wszystkim powiedzieć odszedł na inną parafię. Pojawił się kolejny kapłan, który jest obecnie moim kierownikiem. Bóg zabrał tzw. cukierki i pojawiły się ciemne noce. Czasami są bardzo ciężkie i myślę, że nie dam już rady, że braknie mi sił...wydaję mi się, że stoję w miejscu. Chciałabym tak szczerze opowiedzieć o tym kierownikowi, ale nie potrafię się otworzyć, a on jest bardzo delikatny i nie nalega. […] Minęło już tyle lat a ja nadal nie wiem jakie jest moje powołanie i czasami lękam się, nie wiem też o czym tak dokładniej mówić kierownikowi i jak się nie bać życia zakonnego?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Ogarniam modlitwą i pozdrawiam w Chrystusie.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1940576027994489748?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1940576027994489748'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1940576027994489748'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/powoanie.html' title='Powołanie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJ4ey2JS0I/AAAAAAAAAnM/jzoRK7TnGtY/s72-c/Messa_tridentina_005.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7768330132374686111</id><published>2012-01-25T08:00:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T08:00:07.421+01:00</updated><title type='text'>Kobiety najszczęśliwsze na świecie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8FC0QGESY90/Twx5hj_om3I/AAAAAAAADXQ/XbJr10-mruk/s516/Suore-di-clausura-di-Pontinia.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="327" src="http://3.bp.blogspot.com/-8FC0QGESY90/Twx5hj_om3I/AAAAAAAADXQ/XbJr10-mruk/s400/Suore-di-clausura-di-Pontinia.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Świat myśli, że zakonnice klauzurowe to kobiety, które mają życie smutne i nieszczęśliwe. Świat nie rozumie nic z rzeczy duchowych, oto dlaczego  prowadzi te błędne dyskusje.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jakiś czas temu odwiedziłem siostry z gałęzi klauzurowej Servidoras (Służebnic). Było to doświadczenie bardzo poruszające, móc wejść do rozmównicy i widzieć siostry poza kratami. Prawie wszystkie były młode,  aich oblicza promieniały ogromną radością wewnętrzną. Możliwość rozmowy z nimi była bardzo interesująca, a czas uciekał bardzo szybko. Były bardzo uprzejme i serdeczne, ale miłość braterską względem dusz praktykują przede wszystkim poprzez modlitwę i pokutę. Choć w ukryciu, ich apostolat jest bardzo ważny dla Kościoła, Mistycznego Ciala Chrystusa.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jestem pewien, że siostry należące do zakonów żarliwych i pobożnych są najszczęśliwszymi kobietami na ziemi. Niestety, świat nie może tego zrozumieć...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7768330132374686111?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7768330132374686111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7768330132374686111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/kobiety-najszczesliwsze-na-swiecie.html' title='Kobiety najszczęśliwsze na świecie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8FC0QGESY90/Twx5hj_om3I/AAAAAAAADXQ/XbJr10-mruk/s72-c/Suore-di-clausura-di-Pontinia.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2818970960507857146</id><published>2012-01-20T07:37:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T07:37:00.855+01:00</updated><title type='text'>Pociecha dla duszy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpdn7EdI/AAAAAAAACIM/qNOFHjbO-3U/s512/Cristo-Comunione-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpdn7EdI/AAAAAAAACIM/qNOFHjbO-3U/s400/Cristo-Comunione-01.jpg" width="296" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Napisała do mnie pewna miła czytelniczka bloga, cierpiąca obecnie i potrzebująca otuchy w swym życiu duchowym. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;"Cześć, mam 38 lat, nazywam się [...] i szukam kogoś, kto dałby mi rady, wskazówki: tyle razy odrzucałam łaskę powołania z powodów rodzinnych a teraz czuję się zawstydzona, zmieszana, niespokojna i czasem odczuwam taki smutek!!!!!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Piszę właśnie z sercem zalanym smutkiem i nie wiem co robić, jak się zachować, także dlatego że przeżywam trudny okres, nie tylko ja odczuwam w sobie małą wiarę, ale także i moi bliscy przeżywają trudne chwile [...]&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Niech Bóg udzieli nam siły do pokonania tego wszystkiego!!....&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Proszę, czekam z ufnością na odpowiedź."&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie Panu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;prywatnie wysłałem Ci długi list pocieszający Twą duszę, gdyż przykro mi wiedzieć, że masz serce zalane smutkiem. Kiedy czujemy się przygnębieni, najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić jest oddać się w ręce Boga, który jest w stanie w pełni nas pocieszyć. Święci pośród wielu udręczeń każdego rodzaju znajdowali pociechę oddając się miłosiernej miłości Trójcy Przenajświętszej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy czujesz się smutna i potrzebujesz kogoś do rozmów na tematy duchowe, nie wahaj się napisać do mnie. Nie martw się, dla mnie to żaden kłopot, przeciwnie, jest radością móc porozmawiać o rzeczach zbożnych i poczciwych. Św. Franciszek Salezy doradzał świeckim pielęgnować duchowe przyjaźnie, ponieważ w ten sposób osoby zachęcają się wzajemnie do praktykowania cnót chrześcijańskich. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W chwilach przygnębienia musimy pamiętać, że w tej dolinie łez jesteśmy tylko przez pewien czas i nasze życie prędko się zakończy. Jeśli będziemy wierni dobremu Jezusowi, będziemy mogli ostatecznie żyć w radości przez wieczność. Św. Franciszek mawiał: ‘Tak wielką rzeczą jest to, na co czekam, że każdy ból jest mi miłym.’&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym, jeżeli z radością czy przynajmniej z poddaniem przyjmujemy cierpienia każdego dnia, możemy ofiarować je Bogu dla nawrócenia dusz odkupionych Krwią Chrystusa. Odwagi, nie zniechęcaj się, Jezus i Maryja nigdy Cię nie opuszczą. Trwajmy zjednoczeni na modlitwie i jeśli chcesz także listownie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam Cię bratersko w Chrystusie Królu i Maryi Współodkupicielce rodzaju ludzkiego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2818970960507857146?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2818970960507857146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2818970960507857146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/pociecha-dla-duszy.html' title='Pociecha dla duszy'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpdn7EdI/AAAAAAAACIM/qNOFHjbO-3U/s72-c/Cristo-Comunione-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4956794317946473006</id><published>2012-01-15T07:29:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T07:29:00.107+01:00</updated><title type='text'>Autor tego bloga</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v9yDqpi_-H4/TdGHQEt4u-I/AAAAAAAAC34/1NCS1MeUyRk/img28.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;img border="0" height="250" src="http://2.bp.blogspot.com/-v9yDqpi_-H4/TdGHQEt4u-I/AAAAAAAAC34/1NCS1MeUyRk/img28.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;+Szczęść Boże, Cordialiterze,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; przepraszam, że piszę bezpośrednio na 'ty', ale nie wiem kim jesteś, czy powinnam zwracać się 'bracie', 'księże', 'proszę pana'.. Chciałam właśnie zapytać: kim jesteś? Jakiś czas temu trafiłam na Twojego bloga i czasami tam zaglądam, jednak zaczęłam się zastanawiać czy jesteś osobą duchowną, czy świecką... i w ogóle dlaczego inni piszą do Ciebie o swoim życiu, powołaniu, a Ty im udzielasz rad... Czy to wynika z Twojego wykształcenia, doświadczeń w życiu, chęci pomocy?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Pozdrawiam w Panu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Anna&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga Anno,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; pisze do Ciebie w Twoim ojczystym jezyku, dzieki jednej Polce, ktora studiuje we Wloszech i zechciala przetlumaczyc moj list na jezyk polski.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chetnie odpowiem na Twoje pytanie. Jestem prostym wiernym swieckim, majacym szczegolne nabozenstwo do sw. Alfonsa Liguori. Tresci, ktore umieszczam na blogu przyswoilem sobie dzieki lekturze licznych pism mojego umilowanego sw. Alfonsa i sw. Franciszka Salezego i innych wpsnialych autorow. Jestem „nawrocony” i teraz staram sie podzielic sie z innymi tym czego nauczylem sie czytajac wiele tresci duchowych. Posty znajdujace sie na blogu „Powolanie zakonne” zostaly przetlumaczone na jezyk polski przez jedna dziewczyne, ktora w maju wstapila do zakonu klauzurowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serdeczne pozdrowienia w Jezusie i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4956794317946473006?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4956794317946473006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4956794317946473006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/autor-tego-bloga.html' title='Autor tego bloga'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-v9yDqpi_-H4/TdGHQEt4u-I/AAAAAAAAC34/1NCS1MeUyRk/s72-c/img28.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1266359886974369367</id><published>2012-01-10T07:32:00.000+01:00</published><updated>2012-01-10T07:32:02.353+01:00</updated><title type='text'>Z pism bł.  Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/C_FsPVNsj6g/Passione-di-Cristo%20Cocifisso.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/C_FsPVNsj6g/Passione-di-Cristo%20Cocifisso.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oddawać się, poświęcać się, pozwolić spalać siebie w ofierze według upodobania Serca Jezusa: oto pragnienie naszych dusz. Umierajmy także by tylko zadowolić boskiego Miłośnika. On owszem, umarł strawiony płomieniami swego Serca płonącego gorliwością i miłością, umarł z tym boskim pragnieniem nieugaszonym na ustach i jeszcze bardziej w Sercu pełnym litości. A czy my nie zechcemy  pracować, cierpieć, wyniszczyć się, by potem umrzeć jak On, w opuszczeniu, w ciszy oraz z Jego palącym pragnieniem?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1266359886974369367?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1266359886974369367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1266359886974369367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł.  Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/C_FsPVNsj6g/s72-c/Passione-di-Cristo%20Cocifisso.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7916465455059983584</id><published>2012-01-09T07:25:00.000+01:00</published><updated>2012-01-09T07:25:01.102+01:00</updated><title type='text'>Powołanie zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/Flag_of_Poland.svg/250px-Flag_of_Poland.svg.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/Flag_of_Poland.svg/250px-Flag_of_Poland.svg.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Il blog „Powołanie zakonne” è sorto grazie alla collaborazione tra me e una ragazza polacca interessata alla vita religiosa. Il merito principale è suo, poiché traduceva in polacco i post presenti sul mio sito italiano „Vocazione religiosa blog”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;La mia amica polacca ha abbandonato il mondo ed è entrata in un monastero di clausura, dunque ho bisogno che qualcuno di lingua polacca mi aiuti. Attualmente c'è qualche altra persona che traduce i post, però per aumentare gli aggiornamenti spero che tra di voi lettori ci sia qualche altro che comprenda l'italiano e sia disposto a tradurre nella vostra lingua qualche post. Per contattarmi scrivete all'indirizzo: cordialiter@gmail.com&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ad majorem Dei gloriam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7916465455059983584?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7916465455059983584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7916465455059983584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/powoanie-zakonne.html' title='Powołanie zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7773841501427875962</id><published>2012-01-05T07:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-05T07:02:00.150+01:00</updated><title type='text'>Kiedy byłam dziewczynką myślałam o zostaniu siostrą zakonną</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/Cristo-Comunione-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/Cristo-Comunione-02.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otrzymałem list od bardzo młodej dziewczyny z Rumunii, która prosi o rady i modlitwę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Drogi Cordialiterze,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;jestem 17-letnią dziewczyną z Rumunii i z przyjemnością odkryłam Twoją stronę. Kiedy byłam dziewczynką myślałam o zostaniu siostrą zakonną i to pragnienie rosło razem ze mną. Niestety, lata nastoletnie były czasem szukania szczęścia gdzie indziej, ograniczając moją relację z Bogiem. […] Z lęku przed sakramentami, trochę zaprzestałam praktyki religijnej, z wyjątkiem Świąt Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy. Słusznie, ktoś mógłby się zapytać, jak mogę nadal myśleć o życiu zakonnym. Zawsze odczuwam pragnienie kochania Boga, bycia Jego, które mnie nie opuszcza. Szukałam swego szczęścia u innych i nie znalazłam go. Spróbuję poszukać go w Bogu i sądzę, że je odnajdę, ale boję się iść sama, boję się zgubić drogę, tak że opóźniam swe nawrócenie. Kierownik duchowy mógłby być dla mnie pomocą, ale waham się jeszcze poprosić o taką pomoc. Wstydzę się swoich grzechów, moich uczuć i nie wiem, czy miałabym odwagę zwierzyć się komukolwiek. Chciałabym podzielić się swym bólem prosząc o modlitwę za mnie i ufam, że otrzymam też parę rad.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Przy okazji pragnę powiedzieć, iż bardzo podziwiam Twój blog. […]&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Dziękuję&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; przede wszystkim muszę Ci powiedzieć, że bardzo mi miło otrzymywać listy z zagranicy. To piękna rzecz czuć się braćmi i siostrami w wierze, nawet jeśli mieszkamy w dalekich krajach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masz rację, stworzenia nie mogą dać nam szczęścia, ponieważ nasze serce zostało stworzone, by kochać Boga, i może odnaleźć pokój jedynie w Nim. Nie zniechęcaj się z powodu popełnionych grzechów, Pan jest nieskończenie dobry i cieszy się bardzo, gdy może nam przebaczać, jeśli żałujemy i pokornie wyznajemy nasze winy. Za każdym razem, gdy grzesznik powraca do Boga z sercem skruszonym, aniołowie w niebie świętują. Pomyśl, że św. Małgorzta z Cortony, św. Maria Magdalena, św. Maria Egiziaca w młodości były wielkimi grzesznicami, ale potem żałowały za grzechy i żyły świątobliwie przez resztę swego życia. Otrzymanie przebaczenia od Boga daje duszy wielki pokój i radość. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszę się wiedząc, że masz pragnienie zostania siostrą zakonną. Oto parę rad. Na razie nie mów o powołaniu przyjaciołom i rodzinie. Staraj się czytać wiele lektur duchowych, klasyków chrześcijaństwa, jak „Naśladowanie Chrystusa”, „Dzieje duszy”, „Filotea”, „Umiłowanie Jezusa Chrystusa w życiu codziennym”, itp. Staraj się znaleźć dobrego kapłana, by się mu zwierzyć. Zacznij dowiadywać się o różnych zakonach żeńskich, by poznać ich charyzmat i zrozumieć, czy skłaniasz się ku życiu w klasztorze klauzurowym czy w zakonie życia aktywnego. Pamiętaj o tym, że należy wybrać zakon ścisły, to jest taki, w którym żyje się prawdziwie religijnie a nie w sposób luźny czy zeświecczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga siostro, chcę jedynie, abyś była szczęśliwa i mogła taką być, jeśli uczynisz to, czego Bóg pragnie od Ciebie. Wiedz, że żyjąc w ścisłym klasztorze bardzo łatwo będziesz mogła zbawić duszę i dojść do świętości. Jeżeli Jezus wzywa Cię do bycia Jego oblubienicą, uważaj się za bardzo szczęśliwą, gdyż to dwie różne rzeczy, być oblubienicą mężczyzny ziemskiego a być oblubienicą Króla królów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy poczujesz się przygnębiona, nie wahaj się napisać so mnie, dla mnie to wielka radość odpowiadać na listy czytelników próbując zachęcać ich do duchowej walki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostańmy złączeni na modlitwie. Przy okazji przekazuję Ci moje braterskie pozdrowienia w Jezusie i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7773841501427875962?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7773841501427875962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7773841501427875962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2012/01/kiedy-byam-dziewczynka-myslaam-o.html' title='Kiedy byłam dziewczynką myślałam o zostaniu siostrą zakonną'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/s72-c/Cristo-Comunione-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3688228332427871265</id><published>2011-12-30T07:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T07:00:05.085+01:00</updated><title type='text'>Rezygnacja z powołania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu otrzymałem list od dziewczyny, która ze łzami w oczach chciała wystosować dramatyczny apel…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Drogi Bracie w Chrystusie, piszę do pana, aby moje świadectwo przydało się wszystkim tym dziewczynom, które czują wezwanie do życia zakonnego. Jestem 20-letnią dziewczyną i chociaż jestem w młodym wieku, minione lata przeżyłam bardzo intensywnie i gdybym mogła cofnąć się, przeżyłabym jeszcze raz każdą chwilę. W wieku zaledwie 12 lat zaczęłam jakby przez przypadek odwiedzać ścisły zakon, który sprawił, że ogromnie pokochałam Chrystusa i Jego Kościół. Od małego zawsze myślałam o tym, że kiedyś oddam się Chrystusowi w owym domu zakonnym, który określałam jako mój prawdziwy dom czy w innym domu mojego ukochanego zgromadzenia. Nie otrzymawszy nigdy pozwolenia rodziców, bym mogła wstąpić do zakonu, z drżeniem i lękiem oczekiwałam dnia moich osiemnastych urodzin, i podczas gdy wszyscy czynili przygotowania do moich urodzin, ja w wielkiej tajemnicy przygotowywałam moją duszę na oddanie się mojemu Oblubieńcowi. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Po kilku miesiącach od moich urodzin wyjechałam mówiąc moim rodzicom, że odbędę rekolekcje, ale nie takie jak zawsze, i że wcześniej czy później wrócę, może za kilka miesięcy. Rozpoczęłam swą drogę pod kierownictwem świątobliwych mniszek wiernych zakonowi i regule, osób, które oddałyby swe życie, by tylko dochować wierności swoim ślubom. Odczuwałam radość wypływającą z mego wnętrza i której nikt, jak myślałam, nie mógłby mi kiedykolwiek pozbawić. Oczywiście napotkałabym na trudności, ale takie są również i w miłości dwóch stworzeń, zwykłej pary. Dość szybko moi rodzice zdali sobie sprawę, że będą to rekolekcje bez powrotu i z wielkim bólem przybyli mnie odwiedzić, zrozpaczeni i z oczyma pełnymi łez błagali mnie, abym wróciła […]. Wróciłam do domu z nadzieją, że wkrótce wrócę do klasztoru. I tak też było, po kilku tygodniach powróciłam, ale tym razem do klasztoru klauzurowego, który został założony przez tę samą osobą (wcześniejszy zakon, gdzie byłam, był otwarty, czynny) i to o ścisłej klauzurze – Klaryski Niepokalanej, o których pan wspomina na swoim blogu. W całym moim życiu nigdy nie czułam i pewna jestem, że nie poczuję tak wielkiej radości. Mimo, że znajdowałam się za kratami, czułam się wolna, trudno w to uwierzyć, ale tak było. Dla mnie był to przedsionek nieba. Także i dziś dałabym wszystko, by tylko tam powrócić. Piszę do pana ze łzami w oczach i obumarłym sercem, proszę pana, aby przestrzegał każdego przed porzuceniem drogi poświęcenia się Chrystusowi gdyż, proszę mi wierzyć, naprawdę się umiera. Aktualnie jestem zaręczona, żyję w majętnej rodzinie, studiuję i nie brakuje mi niczego… Aczkolwiek brakuje mi wszystkiego, oddałabym życie me, by cofnąć się o parę lat, ale to niestety niemożliwe, i pewna tego staram się żyć w nadziei odzyskania przynajmniej najmniejszej cząstki szczęścia. Proszę pana w imię Chrystusa i Matki Bożej, niech uczyni wszystko co tylko możliwe, by zachęcać i pomagać tym, którzy mają pokusę porzucenia powołania, proszę im mówić, że szczęście jest tylko na tej drodze, którą Jezus wybrał dla nas. Dziękuję za pański blog.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; mów mi na ‘ty’ (tak wolę). Dziękuję ci za twe świadectwo, które jak sądzę, będzie użyteczne dla osób niezdecydowanych w wyborze stanu swego życia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W twoim liście zauważyłem jednakże trochę zniechęcenia. Najdroższa, każdy chrześcijanin musi pokładać nadzieję w Bogu, zatem nie musi się niczego obawiać, a w jego duszy musi zawsze panować duchowa radość. Zatem odwagi! Nawet jeśli sytuacja może ci się wydawać beznadziejna, musisz mieć nadzieję wbrew nadziei. Czy jesteś pewna, że nie możesz już obrać życia zakonnego u Klarysek Niepokalanej czy w innym dobrym zakonie? A jeśli Bóg chce, abyś była kolejną Zelią Guérin (mama św. Tereski)? Jakkolwiek by było, nie możesz żyć w żalu przez resztę swego życia, powierz się Maryi, Pośredniczce wszelkich łask a zobaczysz, że znajdzie się rozwiązanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli w przyszłości napiszesz jeszcze do mnie, ufam całym sercem, że tym razem dasz o sobie znać pogodna i pełna duchowej radości. Bardzo mi zależy na zbawieniu twej duszy, gdyż zostałaś okupiona wysoką ceną przez Chrystusa przybitego do krzyża. Ufaj zawsze Jezusowi i Maryi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam cię do pełnienia woli Bożej względem ciebie i pozdrawiam cię bratersko in Corde Matris&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3688228332427871265?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3688228332427871265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3688228332427871265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/rezygnacja-z-powoania.html' title='Rezygnacja z powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/s72-c/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-903865337008100219</id><published>2011-12-25T08:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-25T08:00:03.489+01:00</updated><title type='text'>Pożegnanie przed wyjazdem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QfGiEiDOdeM/TGue_iV8T8I/AAAAAAAABgI/QzpxvAdKKdw/s512/Monaco-in-preghiera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-QfGiEiDOdeM/TGue_iV8T8I/AAAAAAAABgI/QzpxvAdKKdw/s400/Monaco-in-preghiera.jpeg" width="360" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jestem zawsze zadowolony, kiedy czytelnicy blogu piszą do mnie przed wstąpieniem do klasztoru aby się pożegnać. Wiadomości te napełniają mnie radością. Oto list, który napisał mi jakiś czas temu pewien czytelnik blogu w języku włoskim.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Drogi D., po długim czasie piszę do Ciebie aby przekazać Ci wiadomość, że w poniedziałek wstępuję do klasztoru i będę na początku w postulacie. Dziękuję Ci za twoje wartościowe porady i że dodałeś mi odwagi niezbędnej do podjęcia tej decyzji, przebudzić się ze śpiączki, w której się znajdowałem i znacząc kroczyć w moim życiu nową drogą. W klasztorze nie przestanę modlić się za Ciebie i za bezcenną pracę, którą prowadzisz na twoim blogu, gdzie z prostotą wiary i pewnej doktryny apełniasz pustki, które niestety wielu księży dziś ma względem wiernych. Ze łzami w oczach żegnam Cię i obiecuję rozpowszechnić informację o twoim blogu chłopakom, którzy mogliby mieć powołanie do stanu duchownego, według mnie, ale brak im odwagi.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;In Corde Jesu et Mariae.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;(List podpisany)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Drogi Przyjacielu,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jestem szczęśliwy, że przemogłeś trudności, które Ci przeszkadzały we wstąpieniu do zakonu, do którego czułeś się powołany. Bardzo mi przykro, że przeszkodą na tej drodze był właśnie kapłan, który przeciwko Twej woli i Twemu powołaniu, namawiał Cię do wstąpienia do seminarium diecezjalnego. Nawet św. Luigi Gonzaga był w ten sposób kuszony. Pewni duchowni chcieli odwieść go od zamiaru wstąpienia do zakonu, by mógł podjąć “normalną” kościelną karierę jako ksiądz diecezjalny. Ale heroiczny święty nie poddał się pokusie. Gdy człowiek czuję się powołany do życia w klasztorze, jest grzechem bez ważnych powodów, skłaniać go do wstąpienia do seminarium diecezjalnego. Dobrze, jestem zadowolony, że wszystko się ułożyło. Zakon przez Ciebie wybrany jest jednym z najlepszych we Włoszech, tam będziesz mógł naprawdę żyć Ewangelią i uświęcić się.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przemogłeś w bitwie, ale walka jest długa. Życie człowieka na ziemi jest ciągłą walką o zbawienie duszy własnej i dusz bliźnich. Teraz diabeł będzie robić wszystko, abyś stracił powołanie, na przykład możesz mieć tęsknotę za światem, za rodakami, za przyjaciółmi, wygodami i pięknościami świata. Radzę Ci, byś był odważny przeciwko tym napaściom i Pan Bóg Ci wynagrodzi w niebie. Per aspera ad astra – przez ciernie do gwiazd! Najpiękniejsze zwycięstwa przychodzą przez trudy i cierpienia, odwagi!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Serdecznie dziękuję za obiecaną pamięć modlitewną, przebywając w klasztornej kaplicy albo w ciszy twej ubogiej celi. Bardzo potrzebuję tej modlitwy. Módlmy się jedni za drugich i miejmy nadzieję, że spotkamy się wszyscy w niebie, gdzie razem z Matką Bożą, aniołami i świętymi będziemy chwalić Boga bez bojaźni grzechu i otępienia.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-903865337008100219?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/903865337008100219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/903865337008100219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/pozegnanie-przed-wyjazdem.html' title='Pożegnanie przed wyjazdem'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QfGiEiDOdeM/TGue_iV8T8I/AAAAAAAABgI/QzpxvAdKKdw/s72-c/Monaco-in-preghiera.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2166443151678061614</id><published>2011-12-20T07:16:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T07:16:01.022+01:00</updated><title type='text'>Poświęcić się Bogu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TYO_aOeyotI/AAAAAAAACuA/ye2tK99uAaU/s512/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-02.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TYO_aOeyotI/AAAAAAAACuA/ye2tK99uAaU/s1600/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-02.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna włoska dziewczyna napisała do mnie przepiękny list zatytułowany “Poświęcić me życie Bogu” i pragnę dać go Wam do przeczytania celem Waszego podbudowania duchowego. Oto tłumaczenie na język polski:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Drogi bracie,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; w tym tygodniu otrzymałam cudowną wiadomość! Mój kierownik duchowy przyjął z radością moje naleganie, bym poświęciła swe życie Bogu. Wcześniej polecił mi wziąć sobie trochę czasu celem właściwego rozeznania. W ciągu tych trzech miesięcy nie opuściłam ani jednej Mszy św. i nie było ani jednego dnia, w którym nie modliłabym się żarliwie, bym mogła zrozumieć, czego Pan dla mnie chce, tak bym mogła spełnić Jego wolę w najlepszy sposób. Teraz mam jasną świadomość, że muszę być cała Jego. Jezus mnie pociągnął swoim nadzwyczajnym pięknem, słowami, jakimi mnie obdarza każdego dnia we Mszy św., zdobył mnie w Komunii św., wziął w posiadanie moje serce i duszę. I dzień po dniu zaleca się do mnie, na tysiąc sposobów. Chwilami podtrzymuje moją ludzką kruchość i nieskończoną nędzę. Poddaje próbie moją wierność, ale szatan próbuje na wszelki sposób zasiać we mnie wątpliwości. Ma to przede wszystkim miejsce podczas adoracji eucharystycznej, czas, na jaki czekam z lękiem, jak narzeczona, która chce pobiec do ukochanego, by być razem z nim. Próbuje mnie zniszczyć wątpliwością, czy aby to tylko nie moje pragnienia, czy aby nie jestem zbyt głupia i słaba, bym mogła złączyć się z Jezusem poświęcając Mu swe życie. Ale dobry Bóg zna nasze serce i ułomności i nigdy nie poddaje nas próbie ponad nasze siły. Z Jego łaską podnoszę się, silniejsza niż wcześniej i także bardziej przekonana. Rozumiem zatem, że próba jest ogromną łaską, jakiej nam Pan udziela, gdyż trzymając Go za rękę i dzięki Jego sile, wychodzimy z niej silniejsi niż przedtem. Zakochuję się w Nim z każdym dniem coraz bardziej. Rano czuję Go blisko siebie, tak jak tylko zakochany może okazywać są bliskość. Skupia moją uwagę w ciągu całego dnia, ogarnia mnie swą czułością za każdym razem, gdy pomyślę o Nim czy wymówię Jego najsłodsze imię. Więc, będziesz sobie zadawał teraz pytanie, jakaż to dobra wiadomość: otóż powiedziałam kierownikowi duchowemu, że nie będę mogła długo zostać w świecie, toteż uprosiłam założenie nowego zakonu, o którym rozmawialiśmy. A on powiedział, że przed latem zaczną się prace budowlane kościoła w centrum […] i tam powstanie klasztor. Mamusia Niebieska da mu zrozumieć, jakiego chce zakonu. Jestem tak szczęśliwa, że wychodzę z siebie, dosłownie: moja dusza chwilami wydaje się pragnąć podjąć lot ku ojczyźnie niebieskiej. Obecnie nikt nic nie wie o tym moim powołaniu, oprócz kierownika i przyjaciółki, o której Ci mówiłam. Także ona jest wezwana do życia konsekrowanego.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Moja matka zaczęła coś podejrzewać, ale ja nie powiedziałam jej jeszcze ani słowa na ten temat. Rankiem, kilka dni temu, pytała mnie, co to za „sekrety” mam z ojcem A., widząc, że od trzech miesięcy częściej ze sobą rozmawialiśmy. Zapytała mnie, czy chcę zostać zakonnicą, a ja zasugerowałam jej, by zapytała się Boga. Obecnie przebywa taką samą drogę wiary jak ja, z tą różnicą, że ona zawsze była blisko Pana, a dzięki jej modlitwom Bóg przyciągnął mnie do Siebie. Poza tym zawsze pragnęła mieć syna kapłana, więc oczekiwałam innej reakcji. Powiedziała, że nie muszę zostawać zakonnicą (kiedy ludzie mówią „zostać zakonnicą czy mniszką” mówią to pogardliwie), że mam założyć rodzinę, że nie nadaję się, by żyć w zamknięciu i że Boga można kochać również i bez tego. Poczekałam, aż odeszła ukryć swe łzy. Nie odezwałam się do niej ani jednym słowem na ten temat, ale teraz boję się dnia, w którym będę musiała pomówić o tym z moją rodziną. Przyjaciele na pewno mnie wyśmieją i odwrócą się do mnie plecami, krewni nie zrozumieją mnie i będą się ze mnie naśmiewać. Może Jezus tak chce. Jestem bardzo wrażliwą osobą i ciężko znoszę sytuacje, kiedy odczuwam ból z powodu każdej błahostki, ale z Jezusem gotowa jestem zmierzyć się z każdym przeciwnikiem. Jeśli On chce mnie za oblubienicę, nikt w świecie nie zdoła sprzeciwić się Jego woli.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Proszę Cię o modlitwę za mnie i w intencji tego planu życiowego. Oczywiście odwzajemnię się tym samym.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Serdeczne pozdrowienia w Jezusie i Maryi.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #990000; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;(podpis)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2166443151678061614?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2166443151678061614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2166443151678061614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/poswiecic-sie-bogu.html' title='Poświęcić się Bogu'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TYO_aOeyotI/AAAAAAAACuA/ye2tK99uAaU/s72-c/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-02.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1758637939202078250</id><published>2011-12-15T07:33:00.000+01:00</published><updated>2011-12-15T07:33:02.876+01:00</updated><title type='text'>Od “gwiazdy” kina do oblubienicy Jezusa Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/Dolores-Hart-01.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/Dolores-Hart-01.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie historie powołań są piękne, ponieważ wszystkie są historiami o miłości. Jednakże niektóre powołania wywołują zdziwienie, gdyż dotyczą sławnych osób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dolores Hart była młodą “gwiazdą” hollywódzką, jej uroda przyciągała tłumy do kas biletowych, reżyserzy byli gotowi wydać górę pieniędzy, by tylko ją obsadzić w swoich filmach. Sukces, klejnoty, przyjemności, rozrywki.... Miała praktycznie wszystko to, czego mogli sobie pragnąć światowi ludzie. Vanitas vanitatum, marność nad marnościami i wszystko marność, gdy nie kocha się Boga i nie służy tylko Jemu. Dobra światowe nie mogą nasycić serca człowieczego, które zostało stworzone tylko do kochania Boga i niespokojne jest, póki nie spocznie w Bogu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXneLeEkI/AAAAAAAAB3I/YpK5q7q7bGk/Dolores-Hart-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXneLeEkI/AAAAAAAAB3I/YpK5q7q7bGk/Dolores-Hart-02.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Matka Boża,  pośredniczka wszelkich łask, czuwała nad Dolores a Boski Odkupiciel zapragnął jej jako swojej czystej oblubienicy. Młoda blond aktorka odegrała rolę św. Klary w filmie o św. Franciszku z Asyżu (obydwie fotografie pochodzą z tego filmu) i miała sposobność spotkać się z papieżem. Pomału zrozumiała, że Jezus wzywał ją do życia w klauzurze klasztoru opactwa „Regina Laudis” w Connecticut (USA). Wśród zdziwienia, szumu medialnego i międzynarodowej opinii publicznej zostawiła wszystko, przywdziała habit siostry benedyktynki. W ciszy i skupieniu klauzury w końcu poczuła się naprawdę szczęśliwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1758637939202078250?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1758637939202078250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1758637939202078250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/od-gwiazdy-kina-do-oblubienicy-jezusa.html' title='Od “gwiazdy” kina do oblubienicy Jezusa Chrystusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/s72-c/Dolores-Hart-01.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-9124654019156248857</id><published>2011-12-10T07:21:00.000+01:00</published><updated>2011-12-10T07:21:00.905+01:00</updated><title type='text'>Nie można odrzucać powołania zakonnego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/SqJtH6Q74PI/AAAAAAAAAiw/tqEPCLKg3ew/030.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/SqJtH6Q74PI/AAAAAAAAAiw/tqEPCLKg3ew/030.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Alfons di Liguori opowiada w swoich pismach, że w słynnym rzymskim kolegium jezuickim był młodzieniec posiadający wiele zalet. Czyniąc ćwiczenia duchowe spytał swego spowiednika, czy grzechem jest nie odpowiedzenie na powołanie zakonne. Spowiednik odrzekł, że samo w sobie nie jest to grzechem ciężkim, ponieważ powołanie jest radą ze strony Boga, a nie jakimś kategorycznym rozkazem; ale odrzucanie go wystawiłoby na niebezpieczeństwo zbawienie własnej duszy, jak przydarzyło się to wielu, którzy potępili się w ten sposób. Chłopak nie odpowiedział na Boże wezwanie i poszedł studiować gdzie indziej, gdzie szybko zaczął opuszczać modlitwę oraz sakramenty, i w końcu oddał się grzesznemu życiu. Jednej nocy, schodząc po schodach z domu grzesznej kobiety, został śmiertelnie zraniony przez swego rywala. Powiadomiono kilku kapłanów, by udzielili mu sakramentów, on jednakże skonał przed ich przybyciem, i to skonał przed jezuickim kolegium, które porzucił. Według św. Alfonsa Bóg chciał w ten sposób, aby poznano karę, na jaką zasłużył ów chłopak wzgardziwszy swoim powołaniem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-9124654019156248857?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/9124654019156248857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/9124654019156248857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/nie-mozna-odrzucac-powoania-zakonnego.html' title='Nie można odrzucać powołania zakonnego'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/SqJtH6Q74PI/AAAAAAAAAiw/tqEPCLKg3ew/s72-c/030.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2745051011743343498</id><published>2011-12-05T07:56:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T07:56:00.775+01:00</updated><title type='text'>Siostry zakonne Warszawa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie zakonne jest piękne jedynie wtedy, gdy przeżywane jest w sposób żarliwy, przestrzegając wiernie reguły i konstytucji własnego zgromadzenia zakonnego. Jednym z najlepszych zakonów  żeńskich istniejących w Polsce jest zakon Sióstr Franciszkanek Niepokalanej, założony przez włoskiego księdza Ojca Stefana Manelli. Siostry te o “ścisłej regule” żyją maryjną duchowością św. Maksymiliana Marii Kolbego, heroicznego polskiego kapłana, który z wielką gorliwością szerzył nabożeństwo do Niepokalanej Pośredniczki wszelkich Łask, naszej najsłodszej Mamy niebieskiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo sobie cenię ich wierność Magisterium Kościoła, radosne ubóstwo w stylu życia i ich gorliwość o zbawienie dusz, odkupionych przenajdroższą Krwią Jezusa Chrystusa. Inną rzeczą, jaką cenię bardzo u Franciszkanek Niepokalanej jest ich wytrwałe noszenie przepięknego habitu koloru szaro-błękitnego; nigdy go nie zdejmują, nawet jeśli wykonują ciężkie prace. Ich styl życia jest pełne franciszkańskiej radości, kwitnie w liczne powołania zakonne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość Sióstr Franciszkanek Niepokalanej prowadzi aktywne życie, to znaczy angażuje się w dzieła apostolskie, między innymi w szerzenie dobrej prasy katolickiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli któraś z dziewczyn odczuwa potrzebę przeprowadzenia prywatnych rekolekcji, np.  celem rozeznania powołania, w klasztorze tego zgromadzenia może znaleźć odpowiednie miejsce dla refleksji i dialogu z Bogiem. Nie należy mylić Sióstr Franciszkanek Niepokalanej z Klaryskami Niepokalanej (to inny zakon też o ścisłej regule). Nawet jeśli są ściśle zaprzyjaźnione duchowo, to jednak są różnymi zakonami o różnych regułach zakonnych. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kontakt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siostry Franciszkanki Niepokalanej &lt;br /&gt;Ul. Modzelewskiego 98a &lt;br /&gt;02-679 WARSZAWA &lt;br /&gt;Tel. (0-22) 844-02-42 &lt;br /&gt;e-mail: fi-varsavia@o2.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2745051011743343498?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2745051011743343498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2745051011743343498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/12/siostry-zakonne-warszawa.html' title='Siostry zakonne Warszawa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/s72-c/Francescane%20dell&apos;Immacolata.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3185872632956839497</id><published>2011-11-30T07:30:00.003+01:00</published><updated>2011-11-30T07:30:00.652+01:00</updated><title type='text'>Spowiedź</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yK43zriuvSI/TGgmukaOQtI/AAAAAAAABa8/e7EDIkmF-LU/s367/Sacro%252520Cuore%25252010b.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-yK43zriuvSI/TGgmukaOQtI/AAAAAAAABa8/e7EDIkmF-LU/s320/Sacro%252520Cuore%25252010b.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nieprzyjaciel rodzaju ludzkiego stara się oddalić dusze od Jezusa, wpajając w nie obawy takie jak wyolbrzymiony lęk złego wyspowiadania się. Oto fragment listu jednej dziewczyny:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Jednym z mioch podstawowych problemów jest to, że nie wiem czy robię różne rzeczy dobrze: czy się dobrze spowiadam, czy dobrze przyjmuję Komunię św. , czy dobrze się modlę... i ta niepewność sprawia, że unikam Komunii św., modlitwy, itd. Gdybym tylko była pewna z uprzedzeniem, że Pan będzie zadowolony z mojej spowiedzi, natychmiast bym pobiegła. Niestety zatrzymuję się przed Bogiem, który jest Miłością, który może wzywa mnie, żebym się Jemu poświęciła, ale boję się do Niego zbliżyć. Módl się za mnie, aby Pan dał mi odwagę do czynienia tego, czego On ode mnie oczekuje!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Droga Siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Od wielu miesięcy piszemy do siebie maile, cieszę się, że w tym czasie kontynuowałaś trwanie w drodze duchowej i w rozeznawaniu powołania. Nie powinnaś się zatrzymywać, lecz postępować na drodze doskonalenia chrześcijańskiego. Nie martw się zbytnio popełnionymi grzechami, bo Pan jest dobry i chętnie nam przebacza, gdy spowiadamy się ze szczerą skruchą. Żadna dziewczyna nie jest godna, aby zostać Oblubienicą Jezusa, ponieważ On jest Bogiem, podczas gdy my, synowie Ewy, wszyscy jesteśmy grzesznikami. Kiedy Pan udziela jakiejś osobie łaskę powołania do życia konsekrowanego, nie czyni tego na podstawie zasług, lecz z czystej miłości. Jeśli zostaniesz siostrą zakonną (ma wielka nadzieję, że tak się stanie!), nie będzie to dzięki Twoim zasługom, ale tylko dlatego, że Jezus tak chciał, bo On jest dobry. Diabeł nie chce, abyś żyła po chrześcijańsku, dlatego stara się oddalić Cię od Jezusa doprowadzając cię do smutku i obaw. Kiedy jakaś osoba jest zalękniona i zdemoralizowana, dla demona łatwo odciągnąć ją od modlitwy i od Komunii. Nie możesz wpadać w taką pułapkę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ty nie możesz już żyć bez Jezusa, ponieważ kiedy twoja miłość do Niego jest chłodna, bardzo cierpisz w swym sercu. Musisz bardzo kochać Jezusa, gdyż w świecie jest wiele rozproszeń i pokus; oto dlaczego mam wielką nadzieję, że będziesz mogła wstąpić do jakiegoś klasztoru. Tam będzie ci łatwiej żyć po chrześcijańsku w sposób żarliwy, tam będziesz mogła myśleć tylko o tym, by kochać Boga całym sercem, bez rozpraszania się niepotrzebnymi ziemskimi rzeczami.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Musisz spróbować żyć po chrześcijańsku w sposób radosny, musisz próbować oddalać od siebie niepotrzebne lęki. Musisz modlić się codziennie bez obaw, że modlisz się źle, ważne jest, że nie rozpraszasz się z własnej woli podczas modlitwy. Ponadto byłoby pięknie gdybyś dialogowała z Jezusem i Maryją. Tak, możesz rozmawiać po bratersku z nimi, opowiadając o swoich problemach, o swoich cierpieniach, o swoich pragnieniach, ale przede wszystkim mówiąc, że ich kochasz i że chcesz ich kochać przez resztę wieczności, itd. Święty Alfons Maria Liguori napisał piękną książeczkę, która wyjaśnia w jaki sposób należy rozmawiać z Bogiem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Co się tyczy spowiedzi, nie bój się; istotne jest żałować popełnionych win, później wystarczy wyznanie grzechów śmiertelnych, ale jeśli chcesz możesz wyznać także te lekkie. Aby popełnić grzech ciężki musisz być w pełni świadoma, że to co czynisz bardzo Boga obraża i w pełni na to pozwalasz.jeśli zaś nie wiedziałaś, że coś było poważną materią lub  nie miałaś pełnej świadomości, lub też nie było w tym pełnego przyzwolenia woli, możesz być pewna, że nie popełniłaś grzechu śmiertelnego. Jeśli nie możesz przysiąc, że jakiś czyn był z całą pewnością grechem ciężkim, nie jesteś zobowiązana, by go wyznawać. Poprzez rozgrzeszenie odpuszcza się wszystkie grzechy, także te których nie wyznałaś nie będąc pewna czy są śmiertelne. W każdym razie jeśli twój spowiednik jest dobrym kapłanem, możesz opowiedzieć mu o swoich wątpliwościach sumienia i on ci pomoże zrozumieć czy były to grzechy śmiertelne, lekkie czy też zwykłe skrupuły.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Diabeł nie chce, żebyś przyjmowała Komunię św. , ponieważ w ten sposób jednoczysz się z Jezusem: On staje się cały twój, a ty stajesz się cał Jego. Kiedy Jezus jest w Tobie, powinnaś mówić do niego słowa miłości, mów Mu, że Go kochasz i że chcesz kochać Go jeszcze bardziej, bo On na to zasługuje. Mów Mu, że jesteś gotowa oddać Mu swoje życie, że chcesz kochac tylko Jego, że chcesz, aby wszystkie dusze Go kochały, aby On królował nad wszystkimi  sercami ludzkimi, aby wszystkie dusze się zbawiły i poszły do Nieba kochać Go na zawsze, że wolałabyś umrzeć niż popełnić choć jeden grzech w pełni świadomie, itd.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Masz delikatne sumienie, więc kiedy nie jesteś pewna czy popełniłaś grzech ciężki, powinnaś zakładać, że go nie popełniłaś. Osoby o wrażliwym sumieniu, gdy popełniają grzech ciężki nie mają wątpliwości, lecz są tego pewne . Po tym jak sięwyspowiadałaś, możesz kontynuowć przystępowanie do Komunii świętej aż do momentu, w którym będziesz pewna, że popełniłaś grzech ciężki. Teolodzy nauczają, że jeśli masz wątpliwości czy jesteś w stanie łaski uświęcającej czy też w grzechu, możesz nadal przyjmować Komunię św., ale dobrze wpierw odmówić ze skruszonym sercem akt żalu, czyli modlitwę, w której przepraszasz Boga za wszystkie Twoje winy, nie tyle przez wzgląd na kary, na które zasłużyłaś, ale przede wszystkim ponieważ obraziłaś Tego, który jest nieskończenie dobry i godny tego by być kochanym ponad wszystko, jednocząc się z Nim w Komunii św, oddalisz skrupuły, ale przede wszystkim oddalisz pokusę diabła, którychciałb Cię trzymać z daleka od Komunii św., tj. od Jezusa. Komunia św. da Ci siłę, by oprzeć się pokusom, da ci większy zapał do modlitwy i pozwoli Ci rozpalić się w miłości Boga i bliźniego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Mam nadzieję, że pomocne Ci było moje dzielenie się, ale pozostaję zawsze do Twojej dyspozycji, gdybyś potrzebowała jeszcze jakichś wyjaśnień. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W Jezusie i Maryi,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3185872632956839497?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3185872632956839497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3185872632956839497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/spowiedz.html' title='Spowiedź'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yK43zriuvSI/TGgmukaOQtI/AAAAAAAABa8/e7EDIkmF-LU/s72-c/Sacro%252520Cuore%25252010b.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1896915595567024615</id><published>2011-11-25T07:31:00.000+01:00</published><updated>2011-11-25T07:31:00.306+01:00</updated><title type='text'>Ślub maryjny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Rbu9yCQBTS0/TcVEfhYkVpI/AAAAAAAAC0I/vXbDAQvxI6k/s512/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-02.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Rbu9yCQBTS0/TcVEfhYkVpI/AAAAAAAAC0I/vXbDAQvxI6k/s320/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-02.jpg" width="283" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Oprócz tradycyjnych ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, Serviedoras składają czwarty ślub niewolnictwa Maryi według duchowości św. Ludwika Marii Grignon de Montfort – wielkiego promotora pobożności maryjnej.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Złożywszy wspomniany ślub, Serviedoras nie należą już więcej do siebie, lecz są własnością Królowej Niebios. Maryja może dysponować nimi według własnych potrzeb. Czyni to przez przełożonych, którym siostry są posłuszne. Poprzez ślub maryjny Serviedoras ofiarowują wszystkie swoje dobra i same siebie Maryi, a przez Nią Jezusowi. Ofiarują przez Maryję Jezusowi w duchu zadośćuczynienia i wynagrodzenie swoje ciało, swoją duszę, dobra zewnętrzne, a także dobre czyny przeszłe, teraźniejsze i przyszłe, aby Maryja mogła nimi dysponować według własnego uznania. Owocem poświęcenia wszystkiego Maryi jest „umaryjnienie” całego życia, czynienie wszystkiego przez Maryję, z Maryją i w Maryi, dla Maryi, aby lepiej służyć Jezusowi.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ostatecznym celem człowieka jest Bóg, ale osiągnięcie tego celu przez Maryję jest o wiele prostsze.  A zatem, jeśli chcemy prowadzić dusze do Boga, powinniśmy bronić pobożności maryjnej. Maryja jest współodkupicielką [w znaczeniu uczestnictwa w zbawieniu dokonanym przez Jezusa – przypis tłumacza] rodzaju ludzkiego i Pośredniczką [w jedynym pośrednictwie Jezusa – przypis tłumacza] wszystkich łask, jakie Bóg chce nam dać, dlatego też dobrze czynią Serviedoras oddając się zupełnie do dyspozycji Maryi ślubem niewolnictwa maryjnego. Nie należy lękać się takiego niewolnictwa, gdyż Maryja nie jest tyranem, lecz jest najbardziej kochającą i czułą matką.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1896915595567024615?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1896915595567024615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1896915595567024615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/slub-maryjny.html' title='Ślub maryjny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Rbu9yCQBTS0/TcVEfhYkVpI/AAAAAAAAC0I/vXbDAQvxI6k/s72-c/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-02.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7931620533738206613</id><published>2011-11-20T07:56:00.002+01:00</published><updated>2011-11-20T07:56:00.832+01:00</updated><title type='text'>Trzeba zdobywać dusze dla Jezusa Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s512/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s400/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;[Z pism błogosławionej Marii Deluil-Martiny, heroicznej założycielki Córek Serca Jezusowego]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba zdobywać dusze dla Jezusa Chrystusa. Wysiłkom piekielnym, by wyrywać dusze Jezusowi, przeciwstawimy gorliwość oraz oddanie miłości. Jakże myliłaby się dusza, która przyszłaby szukać w tym Instytucie wyłącznie własnej doskonałości! Córka Serca Jezusowego musi być nie tylko drugim Jezusem Ukrzyżowanym w duchu ofiary i dobrowolnej pokuty, czy drugim Jezusem-Hostią w duchu ofiarowania i nieustannego poświęcania się, lecz musi być również drugim Jezusem-Zbawicielem dopełniając w sobie samej tego, co Jezus Chrystus musi cierpieć w nas, dla kształtowania Swego Ciała, którym jest Kościół, w tych samych intencjach ofiary naszego Pana, jakimi są chwała Boża oraz zbawienie dusz. Owe pokorne Zgromadzenie nie zostało założone jedynie dla zbawienia i świętości jego członków, ale by ci jego członkowie zabiegali  – z pomocą łaski i z całych swych sił – o zbawienie dusz oraz angażowali się w służbę sprawom Serca Jezusowego, Kościoła świętego oraz kapłaństwa katolickiego – za pomocą modlitwy, ofiary, szerzeniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego oraz do Maryi Niepokalanej, Królowej i wspomożycielki Kościoła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak będziemy mogły wznieść się z głębi naszej nędzy do rzeczy tak wzniosłych? Siostry, uczynimy wszystko za pośrednictwem Jezusa Chrystusa; poprzez nasze zjednoczenie z Jego Sercem oraz Jego Ofiarą, poprzez ofiarowanie Jego nieskończonych zasług i kielicha Jego Krwi Przenajdroższej. Uczynimy wszystko przez Maryję, biorącą udział w Boskiej ofierze i będącą zawsze pomocą Kościołowi przeciwko swym nieprzyjaciołom, która po zniszczeniu wszystkich herezji, zniszczy także wielką apostazję społeczeństwa obecnych czasów. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7931620533738206613?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7931620533738206613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7931620533738206613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/trzeba-zdobywac-dusze-dla-jezusa.html' title='Trzeba zdobywać dusze dla Jezusa Chrystusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s72-c/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6722615332709474728</id><published>2011-11-15T07:05:00.000+01:00</published><updated>2011-11-15T07:05:00.478+01:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2bbu-GuI/AAAAAAAABA4/4TgRgU-X3D8/s512/Passione-di-Cristo-Ecce_homo_bullas.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2bbu-GuI/AAAAAAAABA4/4TgRgU-X3D8/s640/Passione-di-Cristo-Ecce_homo_bullas.jpg" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bezużyteczność cierpień Jezusa dla najbardziej zatwardziałych grzeszników (…); bezużyteczność Jego Krwi przelanej strumieniami, utrata dusz pomimo Jego bolesnej śmierci; obojętność ze strony Jego umiłowanych pomimo Jego konania: oto męczeństwo nad męczeństwami naszego Pana. I to my zadaliśmy Mu to. Odrzucanie łaski to deptanie kropli Krwi Jezusa, to gardzenie delikatnością Jego miłości. Dlatego Jego dusza była smutna aż do śmierci, widząc z góry smutny widok naszych niewdzięczności, naszych niewierności, wzgard i obojętności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6722615332709474728?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6722615332709474728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6722615332709474728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J2bbu-GuI/AAAAAAAABA4/4TgRgU-X3D8/s72-c/Passione-di-Cristo-Ecce_homo_bullas.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1883958020842684867</id><published>2011-11-10T07:50:00.006+01:00</published><updated>2011-11-10T07:50:00.708+01:00</updated><title type='text'>Powołanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DvxGDyQ396Q/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/urUWfNRLgw4/s384/Passione-di-Cristo%252520Cocifisso.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-DvxGDyQ396Q/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/urUWfNRLgw4/s320/Passione-di-Cristo%252520Cocifisso.jpg" width="243" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pewna dziewczyna napisała mi piękny list...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;[..] Mam na imię [...] od 4 miesięcy jestem postulantką u Sióstr [...] - jest to zakon konemplacyjno czynny. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Siostry prowadzą klinikę, ale najwarzniejsza jest modlitwa wspólnotowa jak i osobista. To nie jest czynny monaster, jest stałość miejsca. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;[...] Ja swoje powołanie odkryłam z 8 lat temu, a dopiero co nie dawno zrozumiałam swoje powołanie. I tak znalazłam się tu we Francji... &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Długo szukałam swojego miejsca, poznałam wiele zgromadzeń, zakonów. I łatwo mi nie było... &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;To pięknie czytać świadectwo dziewczyn, które zamykają się na stała za kratami, gdzie jest niebo, ale też toczą walkę z samą sobą. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Takie życie nie jest proste, wciąż te same twarze, widzimy wady naszych współsióstr i staramy się iść z uśmiechem przez życie. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Uczymy się pokory, uczymy zaufanie Bogu... Nie modlimy się wyłącznie za siebie, ale za dusze, które są zagubione i nie chcą kochać Boga.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Oczywiście nie idziemy dla siebie idziemy dla jedynego Oblubieńca " Jezusa". &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Tu we Francji nie ma za wielu katolików, dziwne zwyczeje panują na Liturgii, dlatego ja z jedną siostrą też Polką, dajemy przykład i uczymy jak kochać Jezusa w Eucharystii. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Gdyby nie Jezus to dawno bym stąd wyjechała, bo w zakonie są same starsze siostry i jedna młoda. To jest ubóstwo serca.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Pozdrawiam&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;(list podpisany)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;-- &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;P. S. Bóg nas nigdy nie opuszcza, choć czasem nam się to wydaje. św. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Augustyn&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1883958020842684867?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1883958020842684867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1883958020842684867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/powoanie.html' title='Powołanie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-DvxGDyQ396Q/S4J2vaLCypI/AAAAAAAABBA/urUWfNRLgw4/s72-c/Passione-di-Cristo%252520Cocifisso.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7573726016654995862</id><published>2011-11-05T07:10:00.000+01:00</published><updated>2011-11-05T07:10:00.151+01:00</updated><title type='text'>Powołanie misyjne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TT9Cx0ltdPI/AAAAAAAACiY/oc7e9tn8lR0/Padre-Lorenzo-Sales-02.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TT9Cx0ltdPI/AAAAAAAACiY/oc7e9tn8lR0/Padre-Lorenzo-Sales-02.JPG" width="267" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[Z pism bł. Józefa Allamano]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bóg myślał o was od wiek wieków. Wezwał was do apostolatu jedynie ze swej dobroci. Nie potrzebuje niczego i nikogo. Wam uczynił tę łaskę, zamiast tylu innym, którzy byli jej bardziej godni i którzy być może lepiej by na nią odpowiedzieli. A dlaczego właśnie wam? Ponieważ ukochał was szczególną miłością. Powołanie misyjne jest dla tych, którzy kochają Pana i pragną uczynić Go znanym, gotowi do jakiejkolwiek ofiary. Nie wymaga się niczego więcej. To powołanie jest aktem opatrzności, z jakim Bóg wybiera co niektórych i wyposaża ich w talenty odpowiednie dla ewangelizowania ludzi w pogańskich krajach. Każdy kapłan jest z natury misjonarzem. Powołanie kapłańskie i misyjne nie różnią się istotowo. Nie wymaga się niczego, powtarzam, jak wielkiej miłości ku Bogu i zamiłowania do dusz. Nie wszyscy będą mogli spełnić pragnienie udania się na misję, ale takie pragnienie powinno być udziałem wszystkich kapłanów. Apostolat na terenach misyjnych jest pod tym względem najwyższym stopniem kapłaństwa. […] Ach, nie sądźmy, że to my zaszczycamy Boga, jeśli odpowiadamy na Jego wezwanie! To On czyni nam wielki dar. Czasem przychodzi zwątpienie, czy jesteśmy wezwani do apostolatu. To bolesna szkoda, która sprawia, że przepadają liczne powołania czy przynajmniej osłabiany jest zapał do dobrego przygotowania się do apostolatu. Czy macie to powołanie? Odpowiadam, że niekoniecznie trzeba mieć nadzwyczajne znaki, ani też nie trzeba się ich domagać. Nawet jeśli przybyłby anioł z nieba, moglibyśmy i tak wątpić, czy nie chodzi tu o złudzenie. Wystarczy mieć specjalny znak, który może wydawał się przypadkowy, podczas gdy Bóg go dał: lektura jakiegoś periodyku czy książki misyjnej, kazania o misjach, przykład kolegi, słowo proboszcza czy spowiednika, może też pewne okoliczności rodzinne, itd. Takie znaki wystarczają. Są zwyczajną drogą, jaką Bóg się posługuje, by wzbudzić w wybranej przez Niego osobie powołanie misyjne. […] O szczęśliwi wy, którzy usłyszeliście zaproszenie Boga, i upewnieni dzięki modlitwie i mądrym radom, odważnie oderwaliście się od waszego otoczenia, od wygód życiowych i przezwyciężając osądy oraz ludzkie pobudki, wstąpiliście do Instytutu, by przygotować się do misji. […] Gdybyś znał wielki dar, jaki uczynił ci Bóg wzywając cię do tego misyjnego instytutu! Po tym darze nastąpi potok kolejnych łask, jakich udzieli wam Jezus w Tabernakulum, jeśli będziecie umieli docenić powołanie i odpowiedzieć na nie. […] Ale czy wytrwacie w otrzymanym powołaniu? Nie wystarcza bowiem tylko być wezwanym, nie wystarcza odpowiedzieć na wezwanie, ani wstąpić do instytutu ani też pójść na misje. Nie wszyscy wezwani są wytrwali, gdyż nie wszyscy [dobrze] odpowiadają. Bycie wytrwałym, nie zapomnijcie o tym, jest obowiązkiem, kiedy w wolności przyjęliśmy stan i z którym złączyliśmy się uroczystymi obietnicami. To obowiązek względem Boga, któremu się ślubowało, i obowiązek względem nas samych. Jedynie ten, kto wytrwa aż do końca, usłyszy Boże wezwanie: „Przyjdź sługo dobry i wierny!”&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7573726016654995862?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7573726016654995862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7573726016654995862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/11/powoanie-misyjne.html' title='Powołanie misyjne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TT9Cx0ltdPI/AAAAAAAACiY/oc7e9tn8lR0/s72-c/Padre-Lorenzo-Sales-02.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6982067362364010450</id><published>2011-10-30T07:06:00.001+01:00</published><updated>2011-10-30T07:06:00.188+01:00</updated><title type='text'>Duchowy ojciec</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/Fra-Umile-di-Maria.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/Fra-Umile-di-Maria.jpg" width="284" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna dziewczyna, będąca w rozeznawaniu swego powołania, napisała do mnie prosząc o parę informacji co do pewnych zakonów o ścisłej regule. Ponadto zwierzyła mi się, że nie zdołała znaleźć dobrego kierownika duchowego, przed którym mogłaby otworzyć swą duszę. Faktycznie trudno jest znaleźć dobrego kierownika, który mógłby prowadzić duszę po drodze doskonałości chrześcijańskiej. Św. Franciszek Salezy był wielkim ekspertem w tej materii i w tej kwestii napisał, iż jedynie jeden na dziesięć tysięcy nadaje się, by przyjąć na siebie to  subtelne zadanie. Według tego wielkiego świętego jeśli kierownik duchowy nie jest światły, miłosierny i ostrożny, niebezpiecznie jest dać się przez niego prowadzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Według mnie, albo się powierzyć kierownikowi duchowemu naprawdę dobremu, albo lepiej jest nie mieć żadnego. Podczas gdy spowiednikowi wystarczy powiedzieć jedynie popełnione grzechy, kierownikowi duchowemu trzeba zaś opowiedzieć wiele innych rzeczy z życia wewnętrznego. Ale jeśli kierownik nie jest ekspertem w dziedzinie ascetyki i teologii, jak będzie prowadził swego podopiecznego? Poza tym, by pouczać duszę w rzeczach duchowych ważne jest osobiste doświadczenie życia doskonałego. Ale jeśli kierownik zawsze prowadził luźny i niedoskonały tryb życia, jak będzie mógł prowadzić dusze ku ascezie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Alfons Maria di Liguori narzekał w obliczu faktu, że pewni kapłani zakonni, mając do czynienia z młodą osobą proszącą o radę odnośnie powołania, zniechęcają ją do wstąpienia do klasztoru mówiąc, że także w świecie można żyć świątobliwie. Święty komentował to następująco: owi kapłani albo zostali kapłanami nie mając powołania, albo nie wiedzą, co oznacza ‘powołanie’. Odradzam żywo powierzania swojej duszy kierownikom tego rodzaju. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ktoś, którego pociąga życie zakonne powie: Ale ja nie znalazłem jeszcze dobrego kierownika duchowego, co mam robić? Moim zdaniem, w takich przypadkach radzi się nawiązanie kontaktu z dobrym klasztorem o ścisłej regule celem spędzenia kilku dni w ramach rozpoznania powołania. To przełożeni klasztoru ocenią powołanie; nie będzie to dla nich trudnym zadaniem. Oto co napisał papież Pius XI w encyklice „Ad catholici sacerdotii” na temat powołania kapłańskiego: „Przełożony, który roztropnie i czujnie swym Seminarium kieruje, który każdego ze swych wychowanków troskliwą otacza opieką i przyrodzone ich zdolności oraz skłonności bada gorliwie, stwierdzi z łatwością, który z nich ma prawdziwe powołanie kapłańskie. To powołanie do stanu kapłańskiego nie opiera się, jak to dobrze wiecie, Czcigodni Bracia, na uczuciach i nastrojach, których brak nieraz, lecz na prawej skłonności i gorącem pragnieniu kapłaństwa, w połączeniu z tymi zaletami ciała i duszy, które ich czynią takiego stanu godnymi. Kto się o godność kapłańską z tego jedynie szlachetnego ubiega powodu, aby poświęcić się na służbę Boży i na zbawienie dusz, a równocześnie posiada poza tym albo pozyskać pragnie szczerą pobożność, nieskazitelność życia i odpowiednia, jak wykazaliśmy, wiedzę, tego bez wątpienia sam Bóg wzywa do kapłaństwa.”&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6982067362364010450?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6982067362364010450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6982067362364010450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/duchowy-ojciec.html' title='Duchowy ojciec'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/s72-c/Fra-Umile-di-Maria.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4992316824370523916</id><published>2011-10-25T07:28:00.003+02:00</published><updated>2011-10-25T07:28:00.427+02:00</updated><title type='text'>Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-P9Lhs2Exu7Q/TdGY1aiyTYI/AAAAAAAAC5Q/wUrGTtB7W7k/s512/Cristo-Comunione-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh5.googleusercontent.com/-P9Lhs2Exu7Q/TdGY1aiyTYI/AAAAAAAAC5Q/wUrGTtB7W7k/s400/Cristo-Comunione-01.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przytaczam tłumaczenie przepięknego fragmentu listu, jaki napisała do mnie pewna francuska dziewczyna, pragnąca zostać siostrą zakonną:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;“Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa, leczyć Jego rany, uwielbiać Go, osuszać Jego łzy, spędzić me życie razem z Nim, dać Mu wszystko, nie zatrzymać niczego dla siebie, poświęcić wszystko dla Niego, żyć Nim, dla Niego, w Nim; kochać Go aż do całkowitego zanurzenia się w Nim, kontemplować Go, błagać Go o ratunek dla grzeszników, o okazanie swego miłosierdzia, o udzielenie im wiary. Chcę pocieszać Jezusa za wszystkie zniewagi wyrządzone Jemu Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Jego Matki. Gdybym mogła, chciałabym sprawić, aby zapomniał o wszystkich swoich cierpieniach, osuszyć łzy, jakie wylał przez nas, dla nas.”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4992316824370523916?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4992316824370523916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4992316824370523916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/moim-najwiekszym-pragnieniem-jest.html' title='Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-P9Lhs2Exu7Q/TdGY1aiyTYI/AAAAAAAAC5Q/wUrGTtB7W7k/s72-c/Cristo-Comunione-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2169461409175941610</id><published>2011-10-20T07:24:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T07:24:00.619+02:00</updated><title type='text'>Powołanie zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s512/canonico-in-preghiera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s400/canonico-in-preghiera.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przytaczam tekst interesującego listu o tytule ‘Odpowiedź młodzieńcowi proszącego o radę odnośnie stanu życia jaki musi wybrać’, napisany przez św. Alfonsa Marię di Liguori.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Czytam w twym liście, że od dłuższego czasu czujesz natchnienie od Boga, by zostać zakonnikiem, ale zrodziły się w twych myślach liczne wątpliwości, a szczególnie taka, że mógłbyś zostać świętym również w świecie, nie zostając zakonnikiem. Odpowiadam pokrótce na twój list, ponieważ gdybyś życzył sobie dłuższy list, możesz przeczytać moją broszurę wydaną  i zatytułowaną “Ostrzeżenia odnośnie powołania zakonnego” gdzie obszernie omówiłem tę materię. Zatem piszę tu jedynie w skrócie, iż wybór stanu życiowego jest ogromnie ważny, gdyż od niego zależy wieczne zbawienie. Ten kto wybiera stan, do którego go Bóg powołuje,  łatwo się zbawi; a kto nie jest posłuszny Bożemu powołaniu, ciężko się zbawi, wręcz będzie moralnie rzeczą niemożliwą, by się zbawił. Większość tych, którzy się potępili, doprowadzili do tego, gdyż nie odpowiedzieli na Boże wezwanie. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Toteż abyś mógł wybrać ów stan, który ci będzie najpewniejszy do uzyskania życia wiecznego, ważnego dla nas wierzących, rozważ to, że twa dusza jest wieczna a jedynym celem, dla którego Bóg umieścił cię w tym świecie z pewnością nie było to, abyś zdobywał rzeczy i zaszczyty na tej ziemi, czyniąc w ten sposób życie wygodnym i przyjemnym, ale to, abyś świętymi cnotami zasłużył sobie na życie wieczne: finem vero vitam aeternam. W dniu sądu na nic zda ci się ulepszony dom czy uzyskana pozycja w świecie. Dobrem dla ciebie będzie to, że służyłeś i miłowałeś Jezusa Chrystusa, który będzie twoim sędzią. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Myślisz, że zostając w świecie również mógłbyś dojść do świętości. Tak, tak, mógłbyś, ale to trudne, i jeśli naprawdę zostałeś wezwany przez Boga do stanu zakonnego a chcesz pozostać w świecie, jest to moralnie niemożliwe, jak powiedziałem wyżej, gdyż braknie ci tych pomocy Bożych, jakie przygotował dla ciebie w zakonie. I pozbawiony ich nie zbawisz się. Ktoś, kto chce zostać świętym, wystarczy, że posłuży się duchowymi środkami, będzie unikał złych okazji, oderwie się od dóbr ziemskich, skupi swe życie w Bogu - dla podtrzymania którego trzeba uczęszczać do sakramentów i odprawiać codziennie modlitwę myślną, sięgać po lektury duchowe, stosować inne pobożne ćwiczenia, bez których nie możesz prowadzić duchowego życia. Tak więc wszystkie te rzeczy bardzo trudno jest, by nie powiedzieć niemożliwie, czynić pośród zgiełku i kłopotów świata. Sprawy rodzinne, potrzeby domu, narzekania rodziców, kłótnie, prześladowania, w jakie obfituje świat, zajmą ci umysł myślami i lękami, tak że roztargniony będziesz mógł dopiero wieczorem polecić się Bogu. Chciałbyś się modlić, przeczytać duchową książkę, często przystępować do Komunii św., nawiedzać codziennie Najświętszy Sakrament Ołtarza – lecz wszystko będzie ci uniemożliwione przez sprawy światowe, a ta mała cząstka, którą uczynisz, będzie zupełnie niedoskonała, gdyż uczyniona pośród tysiąca roztargnień i oschłości ducha. Zatem twe życie będzie zawsze niespokojne, a bardziej niespokojną będzie twa śmierć. Z jednej strony nie braknie przyjaciół wzbudzających w tobie lęk przed obraniem życia zakonnego, jawiące się jako ciężkie i męczące. Z drugiej strony świat zaoferuje ci zabawy, ubrania i zadowolone życie – bądź czujny i nie daj się oszukać. Bądź przekonany, że świat jest zdrajcą, który obiecuje i nie dotrzymuje słowa. Oferuje ci wszystkie te dobra ziemskie; ale nawet jeśli dałby ci je, będzie mógł kiedykolwiek dać ci pokój duszy? Nie, tylko Bóg może dać ci prawdziwy pokój. Dusza jest stworzona tylko dla Boga, by kochała Go w doczesności i cieszyła się Nim w wieczności. Dlatego tylko Bóg może ją zadowolić. Wszystkie rozkosze i bogactwa ziemskie nie mogą dać prawdziwego pokoju, co więcej, kto bardziej opływa w takie dobra ziemskie, żyje bardziej udręczony, jak mawiał Salomon, który w nie opływał: Universa vanitas, et afflictio spiritus.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Gdyby świat zadowalał dobrami ziemskimi, bogaci, magnaci i monarchowie, którym nie brakuje pieniędzy ani zaszczytów ani zabaw, byliby w pełni zadowoleni; ale doświadczenie pokazuje, że u takich wielkich tego świata, im większa jest ich wielkość, tym większe są ich lęki, obawy i troski. Bardziej zadowolony będzie biedny mnich opasany liną i ubrany w wór, karmiący się czterema ziarnkami bobu i śpiący w celce na słomie, niż książę ze wszystkimi swoimi złotymi szatami i posiadanymi bogactwami. Codziennie będzie miał suto zastawiony stół, wieczorem spocznie w miekkim łóżku pod bogatym baldachimem, ale nie będzie mógł spać z powodu lęków, spędzajacych mu sen z oczu. Szalony, kto kocha świat a nie kocha Boga!, mówił św. Filip Neri. I jeśli ci światowcy prowadzą życie niespokojne, tym bardziej niespokojna będzie ich śmierć,  kiedy kapłan nakaże opuścić ten świat słowami: Proficiscere, anima christiana, de hoc mundo: uściśnij krucyfiks, gdyż skończył się świat dla ciebie. Złem jest, że w świecie mało się myśli o Bogu i przyszłym życiu, gdzie będziemy przebywać na wieki. Wszystkie myśli lub prawie wszystkie dotyczą rzeczy ziemskich, a zatem dzieje się tak, że jak życie nieszczęśliwe to i bardziej nieszczęśliwa śmierć. Toteż przed zatwierdzeniem wyboru twojego stanu życiowego, wyobraź sobie chwilę śmierci i wybierz ten stan, jakiego wówczas chciałbyś być. Wtedy nie będzie już czasu na naprawę błędu, jeślibyś miał się pomylić, stawiając wyżej życie z większą wolnością nad Boże powołanie. Rozważ, że każda rzecz doczesna kończy się: Praeterit figura huius mundi; koniec będzie musiał nadejść dla każdego z nas. Każda rzecz przemija a śmierć się przybliża, a my, ile kroków uczynimy, tym bardziej się przybliżamy do śmierci a ze śmierci przejdziemy do wieczności. Po to się narodziliśmy: Ibit homo in domum aeternitatis suae. Śmierć nadejdzie, kiedy najmniej sobie to wyobrażamy. Ach, znajdując się więc w obliczu śmierci, czym nam się będą wydawać wszystkie te dobra ziemskie, jeśli nie przemijającymi dobrami, marnościami i szaleństwami? Na cóż zda się ostrzeżenie Jezusa Chrystusa przed zatraceniem własnej duszy po zyskaniu świata całego? Quid prodest homini, si mundum universum lucretur, animae vero suae detrimentum patiatur? Na nic się nie zda, tylko na to, by umrzeć nieszczęśliwą śmiercią po nieszczęśliwym życiu. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;I na odwrót – młodzieniec, który pozostawi świat, by oddać się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, jakże będzie się widział zadowolonym żyjąc w samotnej celi, z dala od zgiełku oraz częstych niebezpieczeństw, jakie są w świecie, niebezpieczeństw utraty Boga! W klasztorze nie będzie miał zabaw, muzyki, komedii i balów, lecz będzie miał Boga, który go będzie pokrzepiał i pozwalał mu cieszyć się pokojem. Mówię o pokoju, jaki można mieć w tej dolinie łez, gdzie każdy musi cierpieć swoje i może ze świętą cierpliwością zaskarbić sobie ów pełen pokój przygotowany w niebie. Żyjąc z dala od rozrywek światowych, miłosne spojrzenia kierowane od czasu do czasu na krucyfiks, [...] miłosne westchnienia [ku Bogu], pocieszą go bardziej niż wszystkie rozrywki i festyny świata, które pozostawiają gorycz. I jeżeli zadowolony przeżyje to życie, bardziej zadowolonym będzie się czuł w chwili śmierci, że wybrał stan zakonny. Jakże będzie pocieszony na myśl, że spędził swe lata życia na modlitwach, czytaniach duchowych, umartwieniach i innych pobożnych ćwiczeniach, a zwłaszcza jeśli w zakonie włączył się w zbawienie dusz swymi kazaniami i słuchaniem spowiedzi! To rzeczy, które w chwili śmierci powiększą w nim ufność wobec Jezusa Chrystusa, szczodrego w nagradzaniu tych, którzy trudzili się dla Jego chwały. Przejdźmy do konkuzji na temat twego wyboru. Ponieważ Pan wezwał cię do opuszczenia świata i bycia całkowicie dla Niego w życiu konsekrowanym, powiadam ci: raduj się i zarazem drżyj. Raduj się z jednej strony, dziękuj zawsze Panu, gdyż bycie wezwanym przez Boga do życia doskonałego jest łaską, której Bóg nie wszystkim udziela: Non fecit taliter omni nationi. Z drugiej strony drżyj, albowiem jeśli nie posłuchasz Bożego wezwania, wystawisz na wielkie niebezpieczeństwo swe zbawienie wieczne. Nie mam tu dość miejsca, by opowiedzieć ci o wielu przykładach młodzieńców, którzy zignorowali powołanie, przeżyli życie nieszczęśliwie i tak samo nieszczęśliwie umarli. Bądź pewien tego, że jeśli twe powołanie okaże się prawdziwe, a pozostaniesz w świecie, nie zaznasz pokoju i twa śmierć będzie bardzo niespokojną z powodu wyrzutu sumienia, jakie będzie cię wtedy męczyło, że nie usłuchałeś się Boga powołującego cię do stanu zakonnego. Na końcu twego listu chciałeś, abym ci powiedział, czy w przypadku nie odczuwania pociągu do życia zakonnego, lepiej by było ożenić się, jak tego chcą rodzice, lub zostać księdzem diecezjalnym. Odpowiadam ci: stanu małżeńskiego nie mogę ci poradzić, podczas gdy św. Paweł nikomu go nie zaleca, chyba że byłaby taka konieczność z powodu niepohamowanej zmysłowości cielesnej, której braku jestem pewien w twoim przypadku.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Co do bycia kapłanem diecezjalnym zważ, że takowy ma kapłańskie obowiązki pośród rozproszeń oraz niebezpieczeństw właściwych dla osób świeckich, gdyż żyjąc w świecie nie jest w stanie uniknąć problemów we własnym domu, z powodu krewnych, oraz niebezpieczeństw dla duszy. Będzie miał pokusy we własnym domu, nie mogąc zapobiec temu, by nie było w nim kobiet, krewnych, osób pomagających lub obcych. Powinieneś tam zaszyć się w osobnym pokoju i nie zajmować się niczym innym jak sprawami Bożymi. To jednakże jest bardzo trudne w praktyce i toteż mało jest kapłanów, którzy we własnym domu dążą do świętości. I odwrotnie – wstępując do zakonu o ścisłej regule będziesz wolny od męczących myśli o jedzeniu i ubraniu, gdyż tam we wszystko zaopatrzy cię klasztor. Nie będziesz miał tam krewnych, którzy by cię niepokoili; nie wejdą tam kobiety mącące  myśli. I tak daleki od zgiełku świata nie będziesz miał nikogo, kto by ci przeszkadzał w modlitwach i skupieniu. Powiedziałem klasztor o ścisłej regule, ponieważ jeśli chciałbyś wstąpić do innego, gdzie żyje się w luźny sposób, lepiej jest, abyś został we własnym domu i starał się zbawić duszę, jak tylko możesz. Wstępując bowiem do wspólnoty, gdzie panuje luźna atmosfera, naraziłbyś się na niebezpieczeństwo zatracenia się. Jakkolwiek wstąpiłbyś z postanowieniem modlenia się i myślenia jedynie o Bogu, mimo to, pociągany złym przykładem współtowarzyszy oraz wyśmiewany i nawet prześladowany – jeśli nie będziesz chciał żyć tak jak oni – zaniechasz wszystkich nabożeństw i będziesz postępował tak, jak inni. Jeśli więc Bóg raczy udzielić ci łaski powołania, uważaj, by zachować je, polecając się często Jezusowi i Maryi w swych modlitwach. I wiedz, że jeśli postanowisz oddać się cały Bogu, demon odtąd zwiększy swe wysiłki kusząc cię, abyś popadł w grzech a zwłaszcza abyś stracił powołanie. Pozdrawiam Cię i proszę Pana, aby uczynił cię całego swoim.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2169461409175941610?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2169461409175941610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2169461409175941610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/powoanie-zakonne.html' title='Powołanie zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s72-c/canonico-in-preghiera.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-208795351737105023</id><published>2011-10-15T07:02:00.010+02:00</published><updated>2011-10-15T07:02:00.407+02:00</updated><title type='text'>Zostać siostrą klauzurową</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iZq7efkjfAk/TgIvkWoCb0I/AAAAAAAADEg/kMP9IRTwBJI/s499/Suore-Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-022.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://4.bp.blogspot.com/-iZq7efkjfAk/TgIvkWoCb0I/AAAAAAAADEg/kMP9IRTwBJI/s400/Suore-Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-022.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pewna dziewczyna napisała do mnie list, w którym podzieliła się wrażeniami z odwiedzin u sióstr Córek Serca Jezusa założonych przez błogosławioną Marię Deluil-Martiny.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Drogi D.,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; nigdy nie znajdę odpowiednich słów, by podziękować Ci za polecenie mi Zgromadzenia Córek Serca Jezusa. Czas spędzony z siostrami był niezwykłym doświadczeniem, które zapaliło płomień w moim sercu. Siostry ze wspomnianego zgromadzenia wydają się być aniołami na ziemi. Okazały mi miłość i wielką dyspozycyjność. Widać, że prawdziwie kochają serce Jezusa i Maryi, a ich modlitwa jest jak nieprzerwany hymn chwały zanoszony bez oznak zmęczenia, za to z wielką radością.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;W trakcie pobytu u sióstr modliłam  się bardzo intensywnie i prosiłam Pana, by wskazał mi drogę, na której będę mogła kochać Go coraz bardziej. A dzisiaj, tuż przed odjazdem, w czasie Mszy św. podczas ostatniej pieśni dziękczynnej moje serce zaczęło silnie bić, a następnie zaczęłam płakać wbrew własnej woli. To było przeżycie, które trudno opisać. Jak bardzo kocha nas Jezus! Jak bardzo Jego serce płonie miłością do nas!!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Jeszcze raz dziękuję za wszystko, a szczególnie za twoją pomoc!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Pozdrowienia w sercu Jezusa i Maryi.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;(własnoręczny podpis)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-208795351737105023?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/208795351737105023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/208795351737105023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/zostac-siostra-klauzurowa.html' title='Zostać siostrą klauzurową'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iZq7efkjfAk/TgIvkWoCb0I/AAAAAAAADEg/kMP9IRTwBJI/s72-c/Suore-Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-022.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2023353684437293087</id><published>2011-10-10T07:31:00.001+02:00</published><updated>2011-10-10T07:31:00.310+02:00</updated><title type='text'>Trzeba kochać Jezusa Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TYkQeOMdVZI/AAAAAAAACuo/ejik5Zo4tdw/Sacro-Cuore-005.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TYkQeOMdVZI/AAAAAAAACuo/ejik5Zo4tdw/Sacro-Cuore-005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;[Z pism błogosławionej Marii Deluil-Martiny, heroicznej założycielki Córek Serca Jezusowego]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Celem szatana i ideałem sekt jest wyrzucenie Jezusa Chrystusa ze świata, usunięcie nawet pamięi o Jego nauce i wyrywanie Mu dusz; trzeba zatem, Siostry, kochać Jezusa Chrystusa, zjednoczyć się z Nim, naśladować Go oraz zdobywać Mu dusze. Trzeba kochać Jezusa Chrystusa i jednoczyć się z Nim. Kochajmy Go jako dziewice i oblubienice; rzucajmy do Jego najświętszych stóp nasze lilie, które dzięki Niemu samemu wzrosły, zanurzając je w Jego Krwi Najdroższej i których zapach tylko On będzie wdychał. Instytut jest przede wszystkim dziełem miłości, dlatego przyjmuje on tylko dusze pełne miłości wspaniałomyślnej, delikatnej, żarliwej. Oto dlaczego poświęciłyśmy się Sercu Jezusa, ośrodkowi miłości, oto dlaczego zgromadziłyśmy się wokół Eucharystii, arcydzieła Miłości. Eucharystia to Bóg z nami, daje nam spożywać Miłość, daje nam rzeczywiste zjednoczenie z Jezusem Chrystusem. Musimy chwalić Jezusa Chrystusa adoracją, ogromnym poszanowaniem, żywą wiarą oraz cnotą zakonną w jej najwyższym stopniu, otrzymaną od Jezusa, aby wznosiła się z naszych dusz do Niego oraz przez Niego do Trójcy Przenajświętszej. Poświęćmy nasze serca, aby ugasić – jak to tylko możliwe – palące pragnienie Jezusa bycia poznanym i kochanym przez swe stworzenia. Wobec wyrafinowanej nienawiści piekielnej chcemy dać Jezusowi wszystką delikatność miłości, która współczuje, wynagradza, wszystko dzieli i niczego nie odmawia; miłości, która wykrada Sercu Ukochanego sekrety Jego żarliwej miłości, trawiącego Go zapału, Jego agonii, cierpień, poświęceń; miłości, która daje życie za życie i dla chwały Bożej gotowa jest przelać swoją krew. Oto dlaczego staramy się spełnić pragnienia Serca Jezusowego. Oto dlaczego szukamy w Niepokalanym Sercu Maryi, źródle czułości i miłości oraz w Jej ostatnich latach ziemskiego życia naznaczonych męczeństwem miłości, wzoru dla naszych uczuć i naszego życia. Oto dlaczego ofiarujemy wszystko i nas same temu, co Serce Jezusa najbardziej ukochało.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2023353684437293087?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2023353684437293087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2023353684437293087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/trzeba-kochac-jezusa-chrystusa.html' title='Trzeba kochać Jezusa Chrystusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TYkQeOMdVZI/AAAAAAAACuo/ejik5Zo4tdw/s72-c/Sacro-Cuore-005.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1724839155857343850</id><published>2011-10-05T18:49:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T18:49:39.399+02:00</updated><title type='text'>Czy mam powołanie?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-XQeDLs9IVCY/TgIu5JvyOOI/AAAAAAAADD0/4VavDvKt0Gg/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-010.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="https://lh5.googleusercontent.com/-XQeDLs9IVCY/TgIu5JvyOOI/AAAAAAAADD0/4VavDvKt0Gg/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-010.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;By rozpocząć życie zakonne koniecznym jest mieć powołanie, które u danej osoby rozpoznaje się bardziej po czystej intencji życia zakonnego niż po uczuciu serca czy odczuwalnym pociągu. Ten kto pragnie zostać zakonnikiem z szlachetnego powodu poświęcenia się służbie Bogu i ratowaniu dusz, żyjąc z chrześcijańskim zapałem według reguły klasztornej, ten wykazuje typowe oznaki szczerego prawdziwego powołania. Zatem, co należy uczynić, by upewnić się, czy pragnienie życia doskonalszego pochodzi właśnie od Boga? Ważną rzeczą byłoby pomówić o tym z dobrym kierownikiem duchowym, ale ponieważ trudno jest znaleźć takiego naprawdę odpowiedniego w tym celu, radzę tej osobie, która nie ma kierownika duchowego, skontaktować się bezpośrednio z zakonem o ścisłej regule, prosząc o możliwość spędzenia kilku dni celem rozróżnienia powołania. Uwaga, zakon musi być zakonem ścisłym (to znaczy takim gdzie żarliwie żyje się życiem zakonnym), inaczej ryzykowalibyście utratę powołania, jak to się zdarzyło innym osobom. Poza tym bardzo ważna jest dyskrecja, czyli nie zdradzać przez jakiś czas ani przyjaciołom ani rodzicom (nawet jeśli są praktykującymi katolikami) swego pragnienia oddania się Bogu w klasztorze. W istocie rodzice często okazują się najgorszymi wrogami powołania swych dzieci. Toteż jeśli was pytają, dlaczego chcecie spędzić parę dni w klasztorze, odpowiedzcie, że pragniecie uczynić sobie prywatne rekolekcje, by wzmocnić ducha (nie jest to kłamstwem, to tylko skrót myślowy, który nie stanowi grzechu lekkiego). Na tym blogu możecie znaleźć adresy różnych zakonów ścisłych, zarówno męskich jak i żeńskich. W czasie tych kilku dni prywatnych rekolekcji celem poznania powołania (np. jeden tydzień) spotkacie osoby, które Wam pomogą zrozumieć, czy Bóg naprawdę Was wzywa do tego stanu doskonalszego życia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Drodzy Przyjaciele, cóż więcej mogę Wam jeszcze powiedzieć? Odwagi! By rozpocząć życie zakonne koniecznym jest mieć wiele sił i odwagi, by móc pokonać przeciwności i zerwać więzy ze światem. Niektórzy – nawet mając powołanie – nie mają siły pożegnać się ze światem i porzucić dobra materialne oraz inne próżności, które nękają życie świeckie. Jeśli chcecie rozpocząć życie zakonne, musicie być świadomi, że czynicie to dla dobrego Jezusa, który Was wzywa i przyciąga do Siebie więzami swej niewysłowionej miłości. Musicie uczynić to dla Niego, by podobać się Jemu oraz odwzajemnić Jego ogromną miłość ku Wam. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli Wasze powołanie jest prawdziwe, jak mam nadzieję, i jeśli wstąpicie do dobrego zakonu, poczujecie serce pełne wdzięczności dla Pana za uczynienie Wam tej łaski wezwania do pójścia za Nim. Tylko Bóg może dać pokój serca, podczas gdy w świecie trudno jest go znaleźć, znajdując się wśród tysiąca zmartwień materialnych i rozproszeń – w zakonach ścisłych nie ma wszystkich tych rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1724839155857343850?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1724839155857343850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1724839155857343850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/10/czy-mam-powoanie.html' title='Czy mam powołanie?'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-XQeDLs9IVCY/TgIu5JvyOOI/AAAAAAAADD0/4VavDvKt0Gg/s72-c/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-010.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4882822786163814525</id><published>2011-09-30T07:13:00.000+02:00</published><updated>2011-09-30T07:13:00.109+02:00</updated><title type='text'>Wątpliwości dotyczące powołania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/THAaBnTq0SI/AAAAAAAAB0w/8QVgdDASfm4/s512/santa-Gemma-Galgani.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/THAaBnTq0SI/AAAAAAAAB0w/8QVgdDASfm4/s400/santa-Gemma-Galgani.jpg" width="338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeprowadziłem wywiad z pewną dziewczyną mającą bogate doświadczenie z życiem zakonnym, spędziła ona kilka lat w klasztorze klauzurowym, z którego wyszła z powodów zdrowotnych. By zachować jej anonimowość nadałem jej pseudonim Gemma, z racji jej nabożeństwa do św. Gemmy Galgani.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga Gemmo, przede wszystkim dziękuję ci za twoją bezinteresowną przyjaźń. Tym razem chcę zadać ci parę pytań na temat wątpliwości dotyczących powołania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Niektóre osoby po nawróceniu się czują pociąg do życia zakonnego, jednakże wątpią, czy mają powołanie, gdyż myślą, że nie są go godne z powodu grzechów w przeszłości. Ale czy Bóg może wzywać do życia konsekrowanego również takie dusze, które żałowały za grzechy śmiertelne popełnione w przeszłości?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;- Założywszy, że nie ma świecie stworzenia godnego otrzymania daru powołania zakonnego, mówię ci, że nawet jeśli dana osoba popełniłaby grzechy śmiertelne w swoim życiu przed nawróceniem się, jeśli naprawdę wierzy w miłosierdzie Boże, dobrze wie, że poprzez szczerą skruchę z postanowieniem nie grzeszenia więcej, otrzymuje się przebaczenie grzechów w sakramencie pokuty i pojednania. Obmyta i oczyszczona przez Krew Chrystusa staje się czysta jak śnieg. To pokusa i także brak pokory wierzyć, że nie możemy otrzymać tego daru od Boga, czyżby Stworzyciel nie znał dobrze duszy, którą stworzył? Czyżby się pomylił? Jest wielką zarozumiałością z naszej strony sądzić, iż mamy słuszne kryteria oceny wyborów Bożych. Nie zapominajmy, że Jezus po całej nocy spędzonej na modlitwie wybrał dwunastu mężczyzn, o których nie możemy powiedzieć, jakoby byli wzorami świętości czy przykładami cnót! Uważam, że kiedy człowiek otrzymuje dar, powinien jedynie podziękować, a w przypadku powołania powiedziałabym, że nie starczy wieczności na podziękowanie. Oczywiście, kiedy było się dobrym, łatwo jest pozwolić się kochać, ale kiedy się było złym naprawdę upokarzającą rzeczą jest być kochanym mimo wszystko. Tak więc, wystarczy pomyśleć, spojrzeć na przeszłość, uczynić akt pokory i przyjąć z wiarą ów wielki dar, jakiego Pan udziela temu, komu chce, według swoich kryteriów a nie naszych, dzięki Bogu!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Dobrze znasz życie klasztorne. Czy diabeł próbuje kusić osoby konsekrowane wątpliwościami wokół powołania? Dlaczego to czyni?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;- Diabeł czyli ten, kto próbuje zawsze pozbawić dzieci Bożych szczęścia, nie znosi widoku stworzenia zażywającego radości z poświęcenia się Panu, i wiele da, by oderwać stworzenia od takiego zamiaru, siejąc w ich myślach i sercu wiele wątpliwości dotyczących powołania. On również dobrze wie, że osoby konsekrowane ofiarują całe swe życie na wyrywanie mu dusz, tak bardzo nienawidzi mniszek, że nazywa je pogardliwie ‘głowami w bandażach’!, wymyśliłby cokolwiek, by tylko skłonić je do porzucenia życia zakonnego. W szczególny sposób pracuje w nowicjatach, ponieważ wie, że brak doświadczenia i niepewność w pierwszych etapach życia zakonnego sprawia, że osoby są bardziej kruche i słabe, ale jeśli dobrze przylgnęły do Pana, ufają w Jego pomoc, dzięki nieustannej modlitwie wszystkie wątpliwości znikają, a dusza może iść dalej bez dezorientacji.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Kiedy dana osoba ma wątpliwości do do powołania, wypada, aby zwierzyła się swojemu kierownikowi duchowemu lub przełożonej klasztoru, jeśli jest nowicjuszką?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;- Jest rzeczą bardzo ważną, aby, gdy tylko pojawią się w umyśle wątpliwości odnośnie powołania, pomówić o tym czy to z kierownikiem duchowym, czy z przełożoną, którą w przypadku mniszki może być mistrzyni nowicjatu lub z przeoryszą, jeśli jest się już po profesji, gdyż ze względu na wspólnotę przełożeni muszą ocenić, czy powołanie jest prawdziwe czy nie. To bardzo ważne także dlatego, że jeśli to tylko pokusa, to poprzez rozmowę natychmiast jest demaskowana. Przypominam sobie istotnie, że wielu świętych, między innymi św. Tereska od Dzieciątka Jezus, mieli również w przeddzień profesji straszne wątpliwości co do powołania, ale gdy tylko porozmawiali o tym z osobami, które ich prowadzili, znikały! Niestety, nieprzyjaciel jest uparty w kuszeniu także i osób zakonnych po 50 latach życia zakonnego, niesamowita rzecz! Dlatego trzeba być zawsze czujnym, gdyż on nie robi sobie nigdy wakacji, na emeryturę niestety także nie przechodzi!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Dziękuję ci za odpowiedzi. Cenię sobie bardzo twą serdeczną i braterską przyjaźń, którą odwzajemniam bardzo chętnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;- Drogi bracie, mam nadzieję, że udzieliłam wyczerpujących odpowiedzi. Pragnę podziękować ci za cudowny przydomek, jaki mi dałeś nazywając mnie ‘Gemmą’, bardzo mi się spodobał, był to czuły gest od brata duchowego, który zrozumiał, jak bardzo cierpię. Pozdrawiam cię i dziękuję za twą przyjaźń. Niech Bóg cię błogosławi.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4882822786163814525?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4882822786163814525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4882822786163814525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/09/watpliwosci-dotyczace-powoania.html' title='Wątpliwości dotyczące powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/THAaBnTq0SI/AAAAAAAAB0w/8QVgdDASfm4/s72-c/santa-Gemma-Galgani.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6745011331585938626</id><published>2011-09-25T07:10:00.003+02:00</published><updated>2011-09-25T07:10:00.844+02:00</updated><title type='text'>Historia powołania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3tyJfzacMoU/TnjI822QY4I/AAAAAAAADN0/Yh8wsRYxUJc/Novizie-servidoras.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3tyJfzacMoU/TnjI822QY4I/AAAAAAAADN0/Yh8wsRYxUJc/Novizie-servidoras.jpeg" width="274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pewna dziewczyna napisała mi piękny list, żeby opowiedzieć historję swego powołania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Witam,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Jestem studentką III roku pedagogiki ,kultury fizycznej i sportu i jeśli mogę też pragnę podzielić się swoją historią. Po przeczytaniu niektórych tutaj tak wzruszających mnie listów poczułam ogromną radość i ulgę, że człowiek pragnący więcej Boga ma gdzie go odnaleźć. Ja głos Boga usłyszałam już tuż po maturze, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to Bóg mnie wzywa. Wtedy miałam duże problemy aby odnaleźć tę zagubioną w doganiającej mnie dorosłości cząstkę siebie.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Czułam niewyobrażalną pustkę której nie mogłam niczym zapchać, zatkać, zmazać.  Moje serce było wtedy bliskie śmierci -każdej śmierci. Pewnego dnia moje myśli zapłonęły nieoczekiwanie Bogiem, którego wtedy nie znałam, nie żyłam jak jego uczennica.  W mojej myśli jak na slajdzie wyświetlił się napis " jedź na rekolekcje a odmieni się na nich całe twoje życie. Byłam wystraszona i zagubiona...Ale pojawiła się również i nadzieja, której Bóg pozwolił zakwitnąć i poddał jej mnie. Na rekolekcjach prowadzona Bożą Łaską wypływałam na głębię poznając tego, który uczył mnie pływać  w źródle swojej nieskończonej miłości. Rekolekcje jednak się skończyły a ja poszłam na studia... Nie rozumiałam jednak  jednego w mojej duszy. Męczyło mnie bardzo długo na pierwszym roku pragnienie ludzkiego dobra, patrzyłam na ludzi jak na cud stworzenia. gdy widziałam na ulicach Siostry zakonne to jakby uciekało mi do nich serce, ten stan trwał cały pierwszy rok, a ja jeszcze wtedy nic nie podejrzewałam...zaczęłam drugi rok i nagle uświadomiłam sobie, czego Bóg chce ode mnie. " Przecież nie wzbudził by we mnie tylu pragnień, jeśli nie oczekiwał by ode mnie ich spełnienia.Wiedząc , że powołanie może zostać wycofane i darowane komuś innemu zaczęłam   błagać Boga by pozwolił mi pójść do niego po studiach, nie dlatego , że nie chciałam z nim być już wtedy , bo pragnęłam tego jak niczego innego,.lecz dlatego iż pragnęłam być przygotowana również wiedzą by pomagać wszystkim moim wykształceniem -jakież wtedy moje serce byłoby radosne. modliłam się gorliwie każdego dnia po wyjściu z uczelni, aby dobry Bóg pozostał w moim sercu i dalej -codziennie mnie wzywał, bo teraz już rozumiem jego szept ciszą we mnie. Rozumiem go już w wietrze, i o wiele bardziej mu ufam. teraz moje pragnienie bycia jak najbliżej niego dalej jest tak samo silne, ogromnie  się  z tego cieszę i zaraz po skończeniu studiów idę na służbę  tak radosna i chwałę królestwu niebieskiemu. ;) Zawsze jest nadzieja;)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6745011331585938626?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6745011331585938626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6745011331585938626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/09/historia-powoania.html' title='Historia powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-3tyJfzacMoU/TnjI822QY4I/AAAAAAAADN0/Yh8wsRYxUJc/s72-c/Novizie-servidoras.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3659501249149480463</id><published>2011-09-20T07:10:00.001+02:00</published><updated>2011-09-20T07:10:00.429+02:00</updated><title type='text'>Być Siostrą Zakonną</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s512/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s400/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg" width="356" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Napisała do mnie młoda studentka, która w przyszłości będzie miała możliwość, by pracować jako adwokat, ale od jakiegoś czasu czuje się mocno pociągana przez Jezusa do życia konsekrowanego. „Chce zostać siostrą zakonną” powiedziałoby wiele współczesnych osób. Cudownym jest wiedzieć, że istnieją osoby gotowe odrzucić karierę, aby poświęcić się Bogu w jakimś klasztorze. Przytaczam jej piękne świadectwo (na które odpowiedziałem prywatnym mailem).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Drogi Cordialiter,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jestem młodą dziewczyną, mam na imię Emiliana i wkrótce po raz pierwszy udam się w pielgrzymce do Lourdes z organizacją UNITALSI [włoska organizacja posługująca chorym, zwłaszcza niepełnosprawnym, gromadząca rzesze wolontariuszy; w swojej działalności organizują m.in. coroczną pielgrzymkę niepełnosprawnych do Lourdes, tzw. Biały Pociąg; (przyp. tłum.)].&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Piszę do Ciebie, gdyż chcę Ci opowiedzieć moją historię, a przede wszystko prosić cię o radę. Mam wielkie oczekiwania w związku z tym wyjazdem. Powód jest prosty: już teraz daje mi on sposobność większego otwarcia sie na Boga, jakiej nie miałam nigdy przedtem. W niepokoju moich 22 lat i mojego charakteru, nie wymagam, bym zrozumiała wszystko od razu, ale nigdy nie czułam tak mocno Bożego głosu. Czego chce ode mnie jeszcze nie wiem... minął zaledwie tydzień odkąd stało sie pewne, że pojadę na tę pielgrzymkę i od tego momentu więcej sie modliłam i miałam większą ochotę, by to czyni. Oczywiście modlitwa była związana z koniecznością zanoszenia do Boga pokornej prośby, aby pozwolił mi jak najlepiej służyć z posłuszeństwem i pokorą, ale przede wszystkim pragnęłam prosić Go o jakąś rozmowę podczas tej pielgrzymki, która mogłaby by dla mnie trampoliną, odbijającą mnie ku Niemu.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Goraco pragnę, aby to doświadczenie pozostawiło mnie zakochaną w Chrystusie, tak więc aby przygotować się jak najlepiej pomyślałam, że wybiorę sobie jako mistrzynię św. Teresę od Dzieciątka Jezus [...]. Nigdy bym sobie nie wyobrażała, że odkryję siebie taką, bez wytchnienia, zdyszana w poszukiwaniu Jego, poprzez liturgię godzin, medytację czytań liturgicznych z dnia, pisma świętych. Wreszcie nie mogłam wybrać sobie lepszej nauczycielki, która wraz ze swoją prekursorką, św. Teresą z Avila prawdziwie rozpaliły moje serce. Nie wiadomo kiedy znalazłam się przed komputerem przeglądając strony klasztorów klauzurowych, zwłaszcza karmelitańskich, a później, cóż... natknęłam się także na twoją stronę.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Dziękuję, dziękuję za tę możliwość poznania w ten darmowy i bezinteresowny sposób, który mi zaoferowałeś; dziękuję za dyspozycyjność by przeczytać moje świadectwo. Zdaję sobie sprawę, że moje kroki są jeszcze bardzo niepewne i niekonsekwentne, ale nie mogę nie płonąć z miłości, tak bardzo Jego Piękno mnie pochłania, wydaje mi się, że właśnie znalazłam mój skarb [...]. Już od dawna obiecywałam sobie i później próbowałam przybliżyć się bardziej do Chrystusa, ale nigdy nie byłam dość wytrwała. Nie wiem jakie będzie moje powołanie, muszę jeszcze dużo słuchać tego delikatnego głosu, który mówi czsem tak cicho o Abba Ojcu; ale przede wszystkim muszę jeszcze zrobić dużo miejsca łzom poruszenia w moim sercu, aby móc gościć tego Miłego i Wielkiego Gościa, którym jest Jezus. A zatem moją udręką staje się to: jaką drogę Pan chce, abym przemierzała?&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;[…] Zbyt wiele dusz, jak sądzę, zderza sie we mnie: fascynacja mieszkaniem na zawsze w Jego domu, w całkowitej kontemplacji ścierająca się z dynamizmem i wigorem miłosiernej służby w domu miłosierdzia, ścierający się jeszcze z pragnieniem aby przekazywać wiedzę i wychowywać moich małych braci [...]. Oczywiście wspomnienie tego co mi powiedziała tamta siostra wiele czasu temu, mam wciąż przed oczyma, zwłaszcza w najbardziej intensywnych przeżyciach duchowych... ale perspektywa życia zakonnego nie była dla mnie nigdy tak żywa, widząc to wszystko czym żyłam. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Nie rozmawiałam jeszcze o tym z nikim, chcąc to jeszcze strzec przez jakiś czas, chociaż będę musiała to wkrótce powiedzieć, przynajmniej mojemu drogiemu Księdzu. Co mi radzisz? Jak powinnam działać?&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Na razie nie mogę się doczekać aż dotrę do Chrystusa poprzez służbę, modlitwę a przede wszystkim przez Niepokalaną. Lourdes nadchodzę!!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Raz jeszcze dziękuję, że mogę się tym z Toba dzielić.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Z wdzięcznością&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;(list podpisany)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3659501249149480463?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3659501249149480463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3659501249149480463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/09/byc-siostra-zakonna.html' title='Być Siostrą Zakonną'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-GC8UkZobzL4/TjEv6gmQVmI/AAAAAAAADIs/PmfhacxMlBU/s72-c/Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0---Istituto-del-Verbo-Incarnato-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1625922645370302636</id><published>2011-09-15T07:00:00.001+02:00</published><updated>2011-09-24T16:59:50.436+02:00</updated><title type='text'>Utracić powołanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s512/canonico-in-preghiera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="399" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s400/canonico-in-preghiera.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Napisał do mnie czytelnik bloga, który obawia się, że utracił powołanie wskutek wahania się przez kilka lat nad obraniem życia zakonnego. Oto moja odpowiedź:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drogi przyjacielu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Twój list i mam nadzieję, że Ci jakoś pomogę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Tomasz z Akwinu i św. Alfons Maria di Liguori nauczają, że kiedy dana osoba odczuwa powołanie do doskonalszego stanu życia, musi się zmobilizować, by wypełnić je tak szybko jak to tylko możliwe, gdyż jeśli ociąga się z tym, ryzykuje utratę powołania, to jest Bóg może cofnąć wezwanie i obdarzyć nim inną osobę. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się tyczy Twojego przypadku, nie wiemy, czy to, co czułeś w swym sercu, było naprawdę powołaniem. Także i bł. Luigi Martin sądził, że ma powołanie zakonne, natomiast Bóg wzywał go do założenia wzorowej rodziny chrześcijańskiej, wśród której członków jest św. Teresa z Lisieux, patronka misji katolickich. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma więcej czasu do stracenia, należy natychmiast przeprowadzić prywatne dni skupienia, aby spróbować zrozumieć wolę Bożą wobec Ciebie i wybrać stan życiowy, do którego Cię Bóg wzywa. Jeśli miałeś prawdziwe powołanie i je straciłeś, możesz jeszcze prosić Pana, by Cię nim ponownie obdarzył. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Radzę Ci nawiązać kontakt telefoniczny lub listowy z [...] i poprosić o możliwość przeprowadzenia na okres tygodnia w ich klasztorze prywatnych rekolekcji celem rozeznania powołania. Znajdziesz tam dobrze przygotowanych kapłanów, którzy pomogą Ci zrozumieć, czego Bóg od Ciebie pragnie. Ponadto będziesz mógł zobaczyć na własne oczy, jak się żyje w zakonie o ścisłej regule. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli Twoja dziewczyna zapyta Cię, z jakiego powodu chcesz udać się na tydzień do klasztoru, możesz odpowiedzieć, że potrzebujesz dni skupienia, by wzmocnić ducha. To nie jest kłamstwo, ale skrót myślowy, który nie stanowi nawet grzechu lekkiego. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odwagi przyjacielu, nadeszła godzina dokonania  decydujących wyborów dla Twojego życia i duszy. Oddaj się ciałem i duszą  błogosławionej i chwalebnej Maryi Dziewicy, Matki Bożej, Królowej Aniołów, Wspomożeniu wiernych, Pośredniczce wszystkich łask, Współodkupicielce rodzaju ludzkiego, Królowej Wszechświata.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostaję do Twej dyspozycji  oraz ozdrawiam Cię bratersko w Jezusie i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1625922645370302636?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1625922645370302636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1625922645370302636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/09/utracic-powoanie.html' title='Utracić powołanie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s72-c/canonico-in-preghiera.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6192489129362347219</id><published>2011-09-10T07:36:00.002+02:00</published><updated>2011-09-13T12:27:34.992+02:00</updated><title type='text'>Powołanie otrzymane dzięki wstawiennictwu świętej Teresy z Lisieux</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cxxAEqkY--A/Tc5yr006xJI/AAAAAAAAC1Q/dh0CDd8zSKE/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252022.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-cxxAEqkY--A/Tc5yr006xJI/AAAAAAAAC1Q/dh0CDd8zSKE/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252022.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pewnego wieczoru przed luksusowym hotelem w Paryżu zatrzymała się taksówka z której wysiadł ważny francuski przedsiębiorca. Wszedł do hotelu i kierował się do recepcji, ale nagle miał wrażenie, że ktoś go z tyłu obserwuje. Obrócił się i zobaczył młodą zakonnicę. Nie znał się na habitach zakonnych, dlatego nie wiedział, że jest bosą karmelitanką. A poza tym był  tak zajęty własnymi sprawami, że w ogóle nie interesował się zakonami, kościołami i klasztorami. Młoda  zakonnica wciąż go obserwowała i uśmiechała się do niego z niebiańską czystością. Przedsiębiorca mimo, że nie znał tej tajemniczej mniszki, grzecznie podniósł kapelusz na przywitanie, a potem odwrócił się i zbliżył się do recepcji, chcąc załatwić formalności rejestracyjne. Po  podpisaniu listy gości, wrócił na miejsce, gdzie widział ową siostrę, ale już jej tam nie zobaczył. Zapytał  wtedy służącego kim była  ta dziewczyna w habicie zakonnym, którą dopiero co w tym miejscu widział, ale zdziwiony służący hotelu odpowiedział, że od pół godziny nikt tutaj oprócz niego nie wchodził.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kilka dni później, w domu przyjaciół, przedsiębiorca dostrzegł pewien obraz, przedstawiający zakonnicę, w której z wielkim zdziwieniem poznał uśmiechającą się mniszkę z hotelu. Na pytanie kim ona jest, odpowiedziano mu, że jest  to święta Teresa od Dzieciątka Jezus.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Niedługo potem wspomniany przedsiębiorca opuścił świat biznesu i wstąpił do Opactwa w Aguebelle. Po wizji świętej Teresy z Lisieux nawrócił się, przyjął wiarę i usłyszał głos Boży wzywający go do życia zakonnego. Zamiast kosztownych i luksusowych ubrań cywilnych, włożył na siebie habit z ciemnym szkaplerzem i skórzanym pasem. Posiadał też wygoloną głowę i długą brodę. Został mnichem trapistą. W ciszy i skupieniu klasztoru znalazł wreszcie ten pokój wewnętrzny, którego żadne bogactwo posiadane przez niego w świecie nie było w stanie mu dać.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6192489129362347219?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6192489129362347219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6192489129362347219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/09/powoanie-otrzymane-dzieki.html' title='Powołanie otrzymane dzięki wstawiennictwu świętej Teresy z Lisieux'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cxxAEqkY--A/Tc5yr006xJI/AAAAAAAAC1Q/dh0CDd8zSKE/s72-c/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252022.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7155255340619201683</id><published>2011-08-30T07:51:00.008+02:00</published><updated>2011-08-30T17:26:11.682+02:00</updated><title type='text'>Telewizja w klasztorze?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JlzLcQGyc6k/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/AmvIXv_1NXQ/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252008.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-JlzLcQGyc6k/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/AmvIXv_1NXQ/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252008.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Używanie telewizora w zakonach jest środkiem powodującym rozluźnienie. Jeżeli ogląda się go rzadko i tylko w celu obejrzenia jakiegoś budującego filmu lub pouczającego dokumentu jest dopuszczalny. Jednakże nierzadko telewizję ogląda się zbyt często, co staję się prawdziwą chorobą wspólnoty zakonnej. Oglądając niektóre programy telewizyjne zakony ryzykują utratę ducha gorliwości, umartwienia, pobożności i pokuty. Często filmy opowiadają historie intryg, szantażów, zemsty, zalotów, zdrad i tego wszystkiego co jest najgorsze w świecie, żeby nie wspominać o programach, które pokazują sceny bezwstydne. Te programy nie mogą być budujące i kończą się nieuchronnie rozluźnieniem ducha zakonnego.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Niestety jeżeli ktoś zwróci uwagę zakonom, które uległy już duchowi rozluźnienia, że może lepiej byłoby zrezygnować z telewizji, ryzykuje, że będzie osądzony jako osoba zbyt bezkompromisowa. Na szczęście w klasztorach o ścisłej regule nie ma telewizorów, a jeśli są, są używane bardzo rzadko i z wielką roztropnością. W tych miejscach modlitwy, aby być dobrze poinformowanym o tym, co dzieje w świecie, czyta się czasopisma katolickie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Powinniśmy prosić świętą Teresę z Lisieux, aby wstawiała się za tymi biednymi zakonami, które żyją bez pierwotnego ducha gorliwości.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7155255340619201683?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7155255340619201683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7155255340619201683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/telewizja-w-klasztorze.html' title='Telewizja w klasztorze?'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-JlzLcQGyc6k/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/AmvIXv_1NXQ/s72-c/s.Teresa%252520di%252520Lisieux%25252008.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2738669226886158914</id><published>2011-08-25T08:06:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T08:06:00.724+02:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s512/Sacro%20Cuore%2009.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s640/Sacro%20Cuore%2009.JPG" width="440" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dusza staje się wielką w próbie. Agonie, smutki, udręki: jak cenne jesteście dla mej duszy, kiedy widzę, jak przechodzicie przez Serce mojego ukochanego Jezusa, by przyjść potem do mnie! Przyjęłam was i pokochałam! Przyjdźcie, przyjmuję was i kocham ze względu na Niego! Wydajecie mi się przesiąknięte Jego krwią, skąpane we łzach Jego Matki i zostałyście mi zesłane, by uczynić mnie choć trochę podobną do mojego Ukrzyżowanego Oblubieńca. Przyjdźcie i spełnijcie wasze dzieło. Chcę, aby każde moje cierpienie było kroplą balsamu łagodzącego cierpienia Serca Jezusa.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2738669226886158914?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2738669226886158914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2738669226886158914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny_25.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s72-c/Sacro%20Cuore%2009.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-8985961895535944049</id><published>2011-08-20T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T08:00:00.606+02:00</updated><title type='text'>Życie zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-7QKaTeJouT4/TdZbzsC6kOI/AAAAAAAAC6w/ePFy85sZDjU/s512/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-01-Prima%252520Professione.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="368" src="https://lh3.googleusercontent.com/-7QKaTeJouT4/TdZbzsC6kOI/AAAAAAAAC6w/ePFy85sZDjU/s400/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-01-Prima%252520Professione.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przytaczam parę fragmentów listu pewnej dziewczyny, którą pociąga życie zakonne i chciałaby zostać siostrą zakonną...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Szanowny Cordialiter,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; […] widzę, że udało Ci się bardzo dobrze odczytać myśli mojego serca. W istocie czuję pociąg do życia zakonnego, ale nie mogę pojąć, do jakiego zakonu Pan mnie wzywa. W pewnym sensie „sympatyzuję” z […], ale doceniam je – jak Ci już powiedziałam – ze względu na ich ubóstwo, regułę, rygor w życiu zakonnym oraz zaangażowanie dla Tradycji. Problem jest taki, że czasem nachodzą mnie wątpliwości, pytam się sama siebie, czy tylko te rzeczy wystarczają, by twierdzić, iż Pan wzywa mnie do tego zakonu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;[…] Bardzo mi przykro widzieć, jak wielu ludzi po wejściu do kościoła zwraca się do posągów świętych i nie zaszczyca nawet jednym spojrzeniem tabernakulum, gdzie realnie jest obecny Jezus. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;[…] Ostatnio odkrywam św. Alfonsa Marię Liguori i coraz bardziej mnie zadziwia mnie, jak udało mu się połączyć nabożeństwo maryjne z eucharystycznym. Dziękuję Ci za cenną posługę, jaką spełniasz swoim blogiem. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;W Jezusie i Maryi&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; bardzo się cieszę, że czujesz pociąg do życia zakonnego i chciałabyś zostać siostrą zakonną. Kiedy w październiku powiedziałaś mi, że jesteś 25-letnią dziewczyną, „obawiałem się”, że mogłabyś oddać swe serce jakiemuś biednemu stworzeniu ludzkiemu. Wyjść za mąż jest dozwoloną rzeczą, ale jak naucza św. Paweł, kobiety zamężne myślą głównie o podobaniu się swoim mężom. My natomiast wiemy, że naszym prawdziwym celem na tej ziemi jest zbawienie duszy i oddanie chwały Bogu. Wstępując do dobrego zakonu ma się wiele możliwości zbawienia i zostania świętym. Z tego powodu gorąco proszę Boskiego Odkupiciela, aby Cię obrał za swą czystą oblubienicę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odwagi, tak bardzo potrzebne są siostry zakonne, gorliwe o dobro dusz i większą chwałę Bożą. Nieprzyjaciel rodzaju ludzkiego zrobi wszystko, byś nie wybrała drogi życia, jaką chce Bóg dla Ciebie, ale musisz się stanowczo temu opierać i walczyć jak odważny żołnierz. Mam nadzieję, że będziesz mogła spędzić parę dni w zakonie, by móc wybrać drogę życia, do której Bóg Cię wzywa. By zostać siostrą zakonną trzeba pokonać wiele przeciwności, ale warto to uczynić. Przez trudy do celu!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam Cię bratersko w najświętszych Sercach Jezusa i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-8985961895535944049?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8985961895535944049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8985961895535944049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/zycie-zakonne.html' title='Życie zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-7QKaTeJouT4/TdZbzsC6kOI/AAAAAAAAC6w/ePFy85sZDjU/s72-c/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-01-Prima%252520Professione.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3067591332328084885</id><published>2011-08-15T07:41:00.001+02:00</published><updated>2011-08-20T12:18:03.962+02:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żyć ściśle zjednoczone z Tabernakulum, posiadać każdego dnia Tego, który fascynuje aniołów i wzbudza podziw w Niebie; czuć się otoczone przez dusze, które żyją tym samym pięknem, które cierpią te same bóle; i ofiarowane z nimi w ogniu tej samej ofiary, z Hostią miłości, ofiarować ją z nimi i z nimi żyć blisko ołtarza. To jest przedsmak Raju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3067591332328084885?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3067591332328084885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3067591332328084885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/s72-c/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1898914723755257519</id><published>2011-08-06T06:50:00.001+02:00</published><updated>2012-01-20T19:45:32.299+01:00</updated><title type='text'>Wideo siostry zakonne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s640/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://3.bp.blogspot.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s400/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="https://d1713x5i6104k7.cloudfront.net/Video-Herzens-Jesu.zip"&gt; Aby pobrać plik kliknij tutaj (wideo "Töchter des Herzens Jesu").&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powołanie zakonne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Töchter des Herzens Jesu&lt;br /&gt;Schulgasse 2 &lt;br /&gt;A- 6060 Hall in Tirol&lt;br /&gt;Österreich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tel: 0043(5223)56258 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Töchter des Herzens Jesu&lt;br /&gt;St. Josefs Klösterli &lt;br /&gt;6430 Schwyz (Schweiz) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tel: 0041(41)81120275&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1898914723755257519?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1898914723755257519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1898914723755257519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/wideo-siostry-zakonne.html' title='Wideo siostry zakonne'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s72-c/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3262490371373986074</id><published>2011-08-02T07:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-02T07:00:03.802+02:00</updated><title type='text'>List studentki uniwersytetu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Btqu7EnzucY/Td4LkmBnkWI/AAAAAAAAC8c/F-cn72sPqQI/s512/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-05-novizie.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-Btqu7EnzucY/Td4LkmBnkWI/AAAAAAAAC8c/F-cn72sPqQI/s320/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-05-novizie.JPG" width="316" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z wielką radością publikuję list studentki uniwersytetu zakochanej w Jezusie:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Drogi bracie w Chrystusie Panu,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;jestem wierną czytelniczką twojego blogu, a dziś mam przyjemność opowiedzieć moją historię. Mama na imię […], mam 22 lata i pochodzę z […]. Jezus w moim życiu był zawsze obecny, jednakże na drugim planie. Spędziłam spokojną młodość, miałam kilku chłopaków. Jezus był obecny, jednakże tylko na 50 min niedzielnej Mszy św. W wieku 18 lat poznałam wspaniałego chłopca, zdolnego do dawania siebie innym, który poprowadził mnie do odkrycia wiary, tak głębokiej, że po trzech latach bycia razem, kiedy myśleliśmy o tym, by być jedno dla drugiego, zakochałam się w Panu Jezusie. Na początku zupełnie nie wiedziałam co się ze mną dzieje, ponieważ zapragnęłam uczęszczać na Mszę św. nawet codziennie, modlić się na różańcu, odmawiać jutrznię i kompletę. Po kilku miesiącach modlitwy, nie tak częstej, ale na pewno częstszej i głębszej niż kiedyś, wyjechałam na cztery dni z moimi rodzicami i właśnie wtedy zdałam sobie sprawę, jak brakuje mi codziennego spotkania z Jezusem na Mszy św. i jak bardzo to spotkanie stało się fundamentalne dla mojego życia. Wróciwszy ze wspomnianych krótkich wakacji, zaczęłam modlić się intensywniej, by zrozumieć czego żąda ode mnie Pan. Im bardziej dni mijały, tym bardziej rosła moja miłość do Jezusa i tym silniejsze stawało się pragnienie oddania Mu siebie samej. W końcu z bólem w sercu zdecydowałam opuścić mojego chłopaka, tłumacząc mu, że pragnę poświęcić całe moje życie Panu. Jakiś miesiąc po tym odważyłam się powiedzieć o moim pragnieniu także moim rodzicom, którzy nie są głęboko wierzącymi. Oni przyjęli tę wiadomość nie tak źle jak to sobie wyobrażałam.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Obecnie kończę studia, pozostało mi zaledwie kilka egzaminów, z pewnością w sercu, że Bóg jest moim życiem, ale i z wieloma wątpliwościami rozglądam się gdzie konkretnie wypełnię moją „misję”. Jestem osobą o bardzo otwartym i pogodnym charakterze, lubię kontakt z ludźmi, może właśnie dlatego pewnego dnia, jeden z niepełnosprawnych, który nie znał mnie dobrze, ponieważ od niedawna był w grupie, w której pomagałam, powiedział mi, że w moich oczach i w moim uśmiechu ujrzał światło, jakiego nie widział wcześniej. Aż podskoczyłam z radości! Nie myślałam, że moja miłość Jezusa jest tak widoczną. Pięknie jest żyć ze świadomością, że Jezus posługuje się mną, by dotrzeć do innych. Myślę, że Bóg przeznaczył mnie bardziej do życia aktywnego, niż kontemplacyjnego. Jednak nie przejmuję się tą sprawą, bo jestem pewna, że kiedy nadejdzie czas, gdy skończę studia, On wskaże mi, którą z dróg mam wybrać, a ja z radością zaakceptuję wszystko, byle tylko spełnić Jego wolę!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Dziękuję ci serdecznie, za twój wspaniały blog, jestem przekonana, że jest on bardzo potrzebny i użyteczny dla wielu młodych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;Pozdrawiam w Panu!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Droga siostro w Chrystusie Panu, &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;dziękuję, że napisałaś do mnie. To naprawdę budujące wiedzieć, że mimo szerzącego się w społeczeństwie pogańskiego materializmu, Jezus nie szukać i znajdować serc tak wielu osób. Kariera, pieniądze, podróże, nieograniczone rozrywki i wszystkie inne rzeczy tej ziemi nie są w stanie zaspokoić naszych dusz, które zostały stworzone dla poznania, kochania i służenia Bogu w tym życiu, aby później móc kochać Go w niebie przez całą wieczność. Jestem prawdziwie szczęśliwy, wiedząc, że pragniesz poświęcić swoje życia dla Zbawiciela naszych dusz. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że zostaniesz oblubienicą Króla Niebios? Jezus cały odda się tobie, a ty cała oddasz się Jemu. Staraj się utwierdzać w powołaniu, ponieważ ten dar jest tak wielkim. Dopiero w niebie zrozumiesz w pełni jak wielką była łaska życia konsekrowanego. To smutne, że ludzie nie potrafią tego zrozumieć, w przeciwnym razie klasztory doświadczałyby prawdziwej inwazji kandydatów i kandydatek.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie dziwi mnie fakt, że wspomniany przez ciebie niepełnosprawny zauważył, że jest „coś” w tobie, co sprawia, że twój wzrok jest tak wyjątkowy. Kiedy człowiek zakochuje się w Jezusie, łaską Boża przekształca go w osobę pełną delikatności, słodyczy i dobroci, która przyciąga dusze pełne dobrej woli. Z tego też powodu św. Franciszek Salezy i święty Proboszcz z Ars potrafili nawrócić tak wiele dusz. Miłość i łaska Boża fascynują nawet pogan, którzy w czasach św. Pawła byli zadziwieni, kiedy widzieli, że chrześcijanie miłują się jak bracia. Staraj się postępować na drodze miłości Boga i bliźniego, zwłaszcza ubogich i niepełnosprawnych, ponieważ to sprawia, że okazujemy się prawdziwie naśladowcami Jezusa Chrystusa. Nie możemy zapomnieć, że pewnego dnia będziemy sądzeni z miłości. Poza tym miłość braterska jest potężnym instrumentem apostolatu, myślę zwłaszcza o tylu poganach nawróconych na katolicyzm po tym jak zostali poruszeni miłością braterską misjonarzy. Prawdziwy chrześcijanin powinien płonąć pragnieniem widzenia jak wielu ludzi kocha Boga w Trójcy Świętej Jedynego i z tego powodu powinien troszczyć się o zbawienie dusz odkupionych Krwią Chrystusa. Byłoby wspaniale, gdybyś tego lata mogła spędzić kilka dni w zgromadzeniu, które jest gorliwym i pełnym poświęcenia, jak choćby Służebnice Pana i Najświętszej Maryi Panny z Matarà. Przyjmij najserdeczniejsze pozdrowienia w Chrystusie Panu i Maryi Pośredniczki i Współodkupicielki rodzaju ludzkiego,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3262490371373986074?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3262490371373986074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3262490371373986074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/08/list-studentki-uniwersytetu.html' title='List studentki uniwersytetu'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Btqu7EnzucY/Td4LkmBnkWI/AAAAAAAAC8c/F-cn72sPqQI/s72-c/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%2525C3%2525A0-05-novizie.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7401574585232359984</id><published>2011-07-30T08:00:00.001+02:00</published><updated>2011-07-30T19:36:11.867+02:00</updated><title type='text'>Kiedy trzeba odpowiedzieć na powołanie Boże?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-6jP6OC-eh4I/THbok5WzeKI/AAAAAAAABj4/P5sICr0I8so/francescani-dell%252527immacolata_ffi-tenebrae.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="https://lh5.googleusercontent.com/-6jP6OC-eh4I/THbok5WzeKI/AAAAAAAABj4/P5sICr0I8so/francescani-dell%252527immacolata_ffi-tenebrae.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten, kto odczuwa powołanie do życia zakonnego musi odpowiedzieć na nie jak najszybciej, jak nauczają święci. Nieprzyjaciel rodzaju ludzkiego, tj. diabeł, kiedy spostrzega, że dana osoba czuje pociąg do życia zakonnego, próbuje na wszelki sposób zmusić ją do zmiany zdania, postanowienia. Jedną z głównych jego pokus jest przekonanie młodej osoby, wezwanej przez Boga, aby opóźniła wstąpienie do zakonu, a w międzyczasie kusi ją bez przerwy, by popadła w grzech, kusząc tak długo aż utraci powołanie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli osoba ma poważną przeszkodę (np. musi opiekować się chorymi rodzicami), w takim przypadku usprawiedliwione jest jej opóźnione wstąpienie do zakonu. Ale jeśli nie ma dobrego usprawiedliwienia, po co ma nadal zostawać w świecie? Słynni Doktorzy Kościoła jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Alfons Mari di Liguori twierdzą, iż trzeba odpowiedzieć z gotowością na Boże wezwanie, gdyż inaczej Pan może cofnąć powołanie osoby, która zwleka. Biada temu, kto traci powołanie! Św. Teresa z Lisieux wolała zrezygnować z podróży do Ziemi Świętej niż przełożyć o kilka tygodni wstąpienie do klasztoru klauzurowego. Kto wie, nie możemy wykluczyć, że gdyby podjęła ową podróż, może utraciłaby powołanie i potępiłaby się. Iluż młodych utraciło powołanie przekładając na później wstąpienie do zakonu, aż ostatecznie pozostali w świecie i nikczemnie przeżyli resztę swego życia!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli chłopaka lub dziewczynę pociąga życie konsekrowane, powinien/powinna napisać czy w inny sposób nawiązać kontakt z zakonem o ścisłej regule, by przeprowadzić prywatne rekolekcje celem potwierdzenia swego powołania. Gdy tylko wezwanie Boże zostanie potwierdzone, nie mogą zwlekać, ale iść za powołaniem, gdy tylko będzie to możliwe. Czemu przysparzać sobie kłopotów zwlekając bez uzasadnionego powodu? W świecie jest tyle niebezpieczeństw dla duszy, byłoby rzeczą szaloną pozostać w nim mając powołanie. Kto wie, może to ostatni apel skierowany do tych, którzy zwlekają już zbyt długo.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7401574585232359984?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7401574585232359984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7401574585232359984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/kiedy-trzeba-odpowiedziec-na-powoanie.html' title='Kiedy trzeba odpowiedzieć na powołanie Boże?'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-6jP6OC-eh4I/THbok5WzeKI/AAAAAAAABj4/P5sICr0I8so/s72-c/francescani-dell%252527immacolata_ffi-tenebrae.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4728220545207618843</id><published>2011-07-27T05:57:00.003+02:00</published><updated>2012-01-20T00:28:42.581+01:00</updated><title type='text'>Muzyki Sakralnej - gratis jako mp3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-9puPviX1x8k/TI-nHqOpokI/AAAAAAAABxQ/9UGQdZ9OByE/Benedettini-dell-Immacolata-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh3.googleusercontent.com/-9puPviX1x8k/TI-nHqOpokI/AAAAAAAABxQ/9UGQdZ9OByE/Benedettini-dell-Immacolata-01.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Naprawdę wielkie dobro duchowe stanowi chwalebny i nieśmiertelny chorał gregoriański. Zakonnicy oraz śpiewacy, którzy bronią i propagują chorał dokonują dzieła, które przynosi użytek duszom a zatem przyczynia się do większej chwały Bożej. Nie możemy pozwolić, aby ten cenny skarb, dany nam przez naszych przodków, przepadł.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagrane zostały amatorsko liczne chorały gregoriańskie śpiewane przez mnichów benedyktyńskich z Sao Paolo w Brazylii. Można pobrać je gratis i szerzyć swobodnie (nie dla zysku). Zebrałem około 40 chorałów gregoriańskich w jednym skompresowanym pliku i załadowałem na szybszy serwer. Ja na ogół słucham ich jako tło podczas czytania jakiejś pobożnej lektury, a czasami także kiedy się modlę. &lt;a href="http://meditazioni.110mb.com/download/canti_gregoriani.zip" style="color: red;" target="nw"&gt;Aby pobrać plik kliknij tutaj.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4728220545207618843?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4728220545207618843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4728220545207618843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/muzyki-sakralnej-gratis-jako-mp3.html' title='Muzyki Sakralnej - gratis jako mp3'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-9puPviX1x8k/TI-nHqOpokI/AAAAAAAABxQ/9UGQdZ9OByE/s72-c/Benedettini-dell-Immacolata-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5033158872780330442</id><published>2011-07-25T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T08:00:08.060+02:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J40N6WJAI/AAAAAAAABCA/_GC-uqq2ui0/s512/Passione-di-Cristo-Ecce-homo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J40N6WJAI/AAAAAAAABCA/_GC-uqq2ui0/s400/Passione-di-Cristo-Ecce-homo.jpg" width="297" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jedno serce więcej, które będzie kochać Jezusa, jedna dusza więcej, która Go będzie wielbić poświęcając się Jemu, jedne usta więcej, które Go będą wyznawać i chwalić, jeden duch więcej, który Go będzie kontemplował i wypełniał się Nim a kiedyś jeden serafin więcej, który będzie płonął w niebie na wieki miłością do Niego: dla tego wszystkiego warto przelać własną krew aż do ostatniej kropli. A jeżeli świat uważa to za szaleństwo, zauważ, że Jezus Chrystus pierwszy dał tego przykład: to to samo szaleństwo, dla którego Słowo zstąpiło na ziemię, które Go upokorzyło w Nazarecie, pokryło Krwią w Getsemani, spaliło w ofierze na Kalwarii i które po Jego śmierci zraniło Jego Serce, by wydobyć ostatnią kroplę Krwi, jakby wyczerpując Jego miłość.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5033158872780330442?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5033158872780330442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5033158872780330442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/S4J40N6WJAI/AAAAAAAABCA/_GC-uqq2ui0/s72-c/Passione-di-Cristo-Ecce-homo.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2104221377186295760</id><published>2011-07-20T07:27:00.001+02:00</published><updated>2011-07-20T07:27:00.519+02:00</updated><title type='text'>Kapłan musi być gorliwy o dobro dusz nie myśląc o wzbogacaniu się</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJuA3a5ctI/AAAAAAAAAjg/e9RS9nYIkFc/064.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJuA3a5ctI/AAAAAAAAAjg/e9RS9nYIkFc/064.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;[Fragment z encykliki Piusa XI „Ad catholici sacerdotii”]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biada kapłanowi, który nie pomny na obietnice Boże okaże się "chciwy zysku szkaradnego" (Tyt. I, 7) i zmiesza się z tłumem i upodobni się do świeckich ludzi, na których słowami Apostoła tak Kościół się użala: "Wszyscy swego szukają, a nie tego, co jest Jezusa Chrystusa" (Filip II, 21). W ten bowiem sposób nie tylko sprzeniewierzyłby się obowiązkom swoim, ale stałby się też przedmiotem pogardy dla powierzonego pieczy swej ludu; zauważyłby on bowiem niewątpliwie, że życie jego nie zgadza się z owymi zasadami Ewangelii, które Mistrz Boży jasno obwieścił, a on ludowi ma głosić: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie sól i rdza niszczą i gdzie złodzieje wykopują i kradną, ale gromadźcie sobie skarby w niebie" (Mat. VI, 19, 20). Jeśli rozważymy, że niska chciwość, jak o tym z żalem opowiadają Ewangeliści, doprowadziła Judasza, jednego z apostołów Chrystusa, "jednego z dwunastu", do upadku i zguby, zrozumiemy łatwo, ile niezmiernych szkód wyrządziła ta chciwość Kościołowi w ciągu wieków. Chciwość bowiem, którą Duch Święty nazywa "korzeniem wszelkiego złego" (I Tym. VI. 10), może człowieka doprowadzić do najgorszej zbrodni; a chociażby kapłan nie posunął się tak daleko, jednak pod wpływem zgubnej tej namiętności stanie w jednym szeregu z wrogami Boga i Kościoła i świadomie czy nieświadomie dopomoże do urzeczywistnienia niecnych ich zamiarów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Natomiast prawdziwa i szczera powściągliwość wobec dóbr ziemskich pozyska kapłanowi wszystkie serca; tym więcej, że serce kapłańskie, oderwane od świata i moc swą czerpiące z wiary, przepełnione jest wielkim miłosierdziem ku wszystkim nieszczęśliwym i cierpiącym. Miłosierdzie to czyni go naprawdę ojcem ubogich. Pamiętając na słowa Jezusa Chrystusa: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili" (Mat. XXV ,40),  otacza ubogich i obejmuje miłością samego Zbawiciela.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2104221377186295760?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2104221377186295760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2104221377186295760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/kapan-musi-byc-gorliwy-o-dobro-dusz-nie.html' title='Kapłan musi być gorliwy o dobro dusz nie myśląc o wzbogacaniu się'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/SqJuA3a5ctI/AAAAAAAAAjg/e9RS9nYIkFc/s72-c/064.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2995677403461077887</id><published>2011-07-15T07:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-15T07:00:14.374+02:00</updated><title type='text'>Siostry Klaryski Niepokalanej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TDoVe5gltCI/AAAAAAAABVM/ObPHK5CVIJI/Clarissa-dell-Immacolata.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TDoVe5gltCI/AAAAAAAABVM/ObPHK5CVIJI/Clarissa-dell-Immacolata.jpeg" width="255" /&gt;&lt;/a&gt;Kilka lat temu w jednej z włoskich czasopism ukazał się otwarty list młodej zakonnicy klasztoru Klarysek Niepokalanej w Creazzo (Włochy). Listem tym pragnęła odpowiedzieć na pytanie, jakie sobie zadali jej liczni znajomi: dlaczego porzuciła świeckie życie, by zamknąć się w klasztorze klauzurowym? W świecie była studentką na uniwersytecie z wyśmienitymi ocenami i spędzała czas wolny w beztroski sposób, bawiąc się bez miary. Nie myślała nawet ani trochę, by wstąpić do zakonu. Mimo że miała wszystko to, co dziewczyna w jej wieku mogłaby sobie zapragnąć, odczuwała wielką pustkę w sobie. Taki styl życia z pewnością nie może wypełnić serca człowieczego, które, jak naucza św. Augustyn, zostało stworzone, by kochać Boga i jest niespokojne, póki nie spocznie w Nim. Wrażenie wewnętrznej pustki tej dziewczyny było tak uciskające, że doprowadzało ją to również do płaczu. Pewnego dnia rozmawiając z osobą duchowną pojęła, że życie bez Jezusa nie ma żadnego sensu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To był ten pierwszy raz, kiedy poczuła wezwanie Panie. Po jakimś czasie zdecydowała się spędzić parę dni w klasztorze w Creazzo w ramach refleksji. Zafascynowała ją miłość, słodycz i zrozumienie, z jakim została przyjęta przez klaryski Niepokalanej (młody zakon o ścisłej regule). W klasztornej ciszy udało jej się w końcu odnaleźć pokój, którego tak bardzo pragnęła. Około rok potem opuściła definitywnie świat, by wstąpić do klauzury i bardziej przylgnąć do Boga, według reguły św. Klary.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszę się, że wstąpiła do ścisłego zakonu, w którym łatwo jej będzie zbawić swoją duszę. Gdyby wybrała zakon o bardzo luźnej regule życia, wystawiłaby się na niebezpieczeństwo życia w sposób mało budujący czy wręcz utratę powołania, jak to się przydarzyło jednej dziewczynie, którą osobiście znam, a która nie tylko wystąpiła z zakonu, ale też zaniechała praktyk religijnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Adres:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Clarisse dell'Immacolata (Klaryski Niepokalanej)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Via Rivella 5&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;36051 Creazzo (Vicenza)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Włochy-Italia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TGlXR4YzJeI/AAAAAAAABdQ/CXOSSmxQlhU/Clarisse-dell-Immacolata-07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TGlXR4YzJeI/AAAAAAAABdQ/CXOSSmxQlhU/Clarisse-dell-Immacolata-07.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TGlXTdKVOrI/AAAAAAAABdY/1Taa_Fp8NxQ/Clarisse-dell-Immacolata-05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TGlXTdKVOrI/AAAAAAAABdY/1Taa_Fp8NxQ/Clarisse-dell-Immacolata-05.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2995677403461077887?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2995677403461077887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2995677403461077887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/siostry-klaryski-niepokalanej.html' title='Siostry Klaryski Niepokalanej'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TDoVe5gltCI/AAAAAAAABVM/ObPHK5CVIJI/s72-c/Clarissa-dell-Immacolata.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2828883892850965038</id><published>2011-07-10T07:25:00.001+02:00</published><updated>2011-07-10T07:25:00.394+02:00</updated><title type='text'>Miłość nie jest kochana</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s512/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s400/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" width="277" /&gt;&lt;/a&gt;[Z pism błogosławionej Marii Deluil-Martiny, heroicznej założycielki Córek Serca Jezusowego]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najdroższe Siostry i Córki, chciałabym przedstawić wam niebieską Pasję Jezusa Chrystusa. Przyszedł On na ziemię, by przynieść ogień Miłości; czegóż mogę pragnąć, jeśli nie tego, by rozpalił wasze dusze? Chciałabym was widzieć spalane przez tę miłość; ale nie przez miłość pragnień czy bezowocnych uczuć, lecz przez miłość wyrażaną w czynach i prawdzie, zawierającej się w największym oddaniu oraz pozwalającej się prowadzić przez Ukochanego aż po największą ofiarę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;By dodać płomieni waszemu ogniowi miłości przypominam wam i uzmysławiam, jak bardzo nienawidzony jest w tym czasie Ten, którego kochamy; jak bardzo wzgardzany jest Ten, którego uwielbiamy; jak bardzo znieważany jest Ten, któremu służymy klęcząc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miłość nie jest znana, Miłość nie jest kochana, Siostry moje! Kiedy ujrzałam nienawiść świata do Boga będącego Miłością; wzgardę i zniewagi świata wobec Tego, który jest Panem wszelkiej władzy na niebie i ziemi; kiedy ujrzałam wojsko szatana niszczące szereg dusz, dla których mój Zbawiciel przelał swoją Krew, moje serce roztopiło się w mojej piersi jak wosk, i powodowana miłością pragnącą czynić tyle ile to w jej mocy oraz wierząc, że wszystko jest możliwe, odważyłam się poprosić Bożą Miłość, by utworzyła mały zastęp dziewic, które byłyby ziemskimi serafinami, duszami gotowymi na cierpienie, żarliwymi w swym oddaniu i nic, z wyjątkiem posłuszeństwa należnemu przełożonym, nie mogłoby zatrzymać ich na drodze ofiary; duszami całkowicie oddanymi Bożemu działaniu, w którym spełniłyby się w pełni plany miłosierdzia; duszami eucharystycznymi wynagradzającymi oraz apostolskimi; duszami-hostiami zjednoczonymi z Jezusem, przemienionymi w Niego, ofiarowanymi i złożonymi w ofierze przez Niego, które nie żyłyby już same, ale w których On żyłby, których życie byłoby ukryte z Nim w Bogu; Hostiami żywymi, w których w pewien sposób dopełniłby swej Męki, i którymi rozporządzałby według upodobania dla swej chwały.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siostry, czy to tylko moje marzenie? Do was należy odpowiedź, do was udowodnienie Jezusowi waszym porywem oraz wspaniałomyślnością serca, że nie wezwał was na próżno do swego sanktuarium, wokół swego ołtarza! W pokoju waszych klasztorów ledwo dochodzi dalekie echo bluźnierstw świata. Nie ulega wątpliwości jednakże, że przed wstąpieniem do zakonu i również po, dostrzegłyście nieco z grzechów naszych czasów – na podstawie obrazu społeczeństwa, wydarzeń rozgrywających się na waszych oczach i dzięki chrześcijańskiemu instynktowi waszych dusz.  Bolejące z powodu zniewag wyrządzonych Bogu zdecydowałyście poświęcić się całe Jemu modląc się i wynagradzając. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2828883892850965038?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2828883892850965038'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2828883892850965038'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/miosc-nie-jest-kochana.html' title='Miłość nie jest kochana'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s72-c/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-140762539136076367</id><published>2011-07-05T07:23:00.000+02:00</published><updated>2011-07-05T07:23:00.622+02:00</updated><title type='text'>List z pism św. Alfonsa Marii di Liguori do panienki pragnącej poznać swe powołanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZXkQ40I/AAAAAAAACbg/s0vumQmerp0/s640/Suora-Carmelitana-002.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="https://lh6.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZXkQ40I/AAAAAAAACbg/s0vumQmerp0/s320/Suora-Carmelitana-002.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Droga siostro, rozmyślasz nad wyborem stanu życia. Widzę Cię niespokojną, gdyż świat chce Cię dla siebie, poślubiając Ciebie; także Jezus Chrystus chce Ciebie dla Siebie czyniąc Cię mniszką w jakimś ścisłym klasztorze. Zważ, że od tej decyzji, którą musisz podjąć, zależy Twoje wieczne zbawienie; zatem radzę Ci modlić się codziennie do Pana, i zacznij od teraz, gdy czytasz to pisemko, aby udzielił Ci światła i siły do wybrania owego stanu najkorzystniejszego dla Twego zbawienia, abyś nie żałowała potem wyboru dokonanego na całe życie i wieczność, kiedy to nie będzie można naprawić błędu. Zbadaj ponadto, co może bardziej przysłużyć się Tobie i uszczęśliwić: czy posiadanie za oblubieńca mężczyzny ziemskiego czy Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i króla nieba. Zobacz, który z nich wydaje Ci się lepszy i tego wybierz. Dziewica św. Agnieszka miała 13 lat, a ponieważ była piękna, wielu ją kochało: między innymi syn rzymskiego prefekta zapragnął ją pojąć za żonę. Ona jednakże patrząc na Jezusa Chrystusa, który pragnął jej dla Siebie, odpowiedziała rzymianinowi: Znalazłam oblubieńca lepszego od ciebie i wszystkich królów ziemskich. Nie mogę zatem zamienić Go na innego.  I by Go nie zamienić rada była stracić swe życie w tak młodym wieku, i umarła szczęśliwa, męczennica Jezusa Chrystusa. To samo odpowiedziała święta dziewica Domicilia księciu Aureliuszowi, który był wielkim panem. I także ona umarła śmiercią męczeńską, spalona żywcem, by nie porzucić Jezusa Chrystusa. Och, jakże szczęśliwe są teraz w niebie te dziewczęta z dokonania owego dobrego wyboru, a ich szczęście będzie trwało na wieki! Ten sam szczęśliwy los będzie udziałem wszystkich tych dziewcząt, które zostawią świat, by oddać się Jezusowi Chrystusowi. Zbadaj konsekwencje wypływające ze stanu życia tego, kto wybiera świat i tego, kto wybiera Jezusa Chrystusa. Świat oferuje Ci dobra ziemskie, stroje, zaszczyty, rozrywki i przyjemności. Jezus Chrystus przeciwnie – pokazuje Ci bicze, ciernie i krzyże, gdyż takie były dobra, jakie wybrał dla siebie po wszystkie dni swego życia ziemskiego. Jednakże oferuje Ci ponadto dwa ogromne dobra, jakich nie może Ci dać świat, to jest pokój serca w doczesności i raj po śmierci. Poza tym, zanim zdecydujesz, jaki stan wybrać, koniecznym jest abyś pomyślała o tym, że dusza Twa jest wieczna, zatem po obecnym życiu, które szybko się skończy, w chwili śmierci będziesz musiała przejść do wieczności, w której dane Ci będzie miejsce kary lub nagrody, na którą sobie zasłużysz uczynkami w swoim życiu. Po śmierci zatem przyjdzie Ci mieszkać w domu życia wiecznego lub śmierci wiecznej, tam zostaniesz przez całą wieczność, zbawiona na zawsze i szczęśliwa pośród rajskich radości, albo stracona i zrozpaczona pośród piekielnych mąk. Pomyśl więc, że wszystkie rzeczy tego świata muszą szybko przeminąć. Szczęśliwy, kto się zbawi, nieszczęsny kto się potępi! Pamiętaj zawsze o tej wielkiej maksymie powiedzianej przez Jezusa Chrystusa: na cóż człowiekowi zyskać świat cały i duszę stracić? Maksyma ta skłaniała wielu chrześcijan do zamknięcia się w klasztorach czy osiedlenia się na pustyni, i wiele dziewcząt do zostawienia świata, by oddać się Bogu i umrzeć świętą śmiercią. I na odwrót: rozważ nieszczęsny los, jaki spotkał tyle dam, tyle księżniczek i królewien, którym w świecie służono, chwalono, czczono i niemalże uwielbiano. Ale jeśli nieszczęsne potępiły się, na cóż im w piekle te liczne bogactwa, rozkosze i zaszczyty, jakimi cieszyły się na ziemi, teraz wśród kar i wyrzutów sumienia, które je będą męczyć przez wieczność, będąc bez Boga i nie widząc ratunku dla swej wiecznej zguby? Spójrzmy jednakże na dobra, jakie świat daje w tym życiu tym, którzy za nim podążają, i na dobra, jakimi Bóg obdarza tych, którzy Go kochają i dla Niego porzucają świat. Świat obiecuje wielkie rzeczy swoim zwolennikom; lecz któż nie widzi tego, że świat jest zdrajcą, który obiecuje i nie dotrzymuje słowa? Daje dobra ziemskie. Ale czy daje pokój, szczęśliwe życie jak obiecuje? Nie, ponieważ wszystkie jego dobra nęcą zmysły i ciało, ale nie zadowalają serca i duszy. Dusza nasza została stworzona przez Boga, by Go kochać w tym życiu i cieszyć się Nim w przyszłym. Toteż wszystkie dobra ziemskie, wszystkie rozkosze i wszystkie jego wspaniałości wychodzą z serca, ale nie wchodzą w to serce, które tylko Bóg może zaspokoić. Co więcej, Salomon nazywał wszystkie dobra światowe próżnością i kłamstwami nie zaspokającymi serca, lecz je dręczącymi: Vanitas vanitatum et afflictio spiritus. I rzeczywiście doświadczenie pokazuje, że ten, kto bardziej opływa w takie dobra, żyje bardziej niespokojny i udręczony. Gdyby świat zadowalał swymi dobrami księżniczki, królowe, którym nie brakuje zabaw, komedii, festynów, uczt, pałaców, karet, pięknych ubrań, radości, służących im dworzan, wszystkie te panie byłyby zadowolone. Ale nie, oszukują się ci, którzy uważają, że są takie. Spytajcie je, czy cieszą się pełnym pokojem, czy żyją w pełni zadowolone, co wam odpowiedzą? Jaki pokój, ja zadowolona? Każda z nich powie wam, że prowadzi nieszczęśliwe życie i nie wie, co to jest pokój. Złe traktowanie, jakiego doświadczają od mężów, przykrości, jakich doznają ze strony swych dzieci, zazdrość, lęki, potrzeby domowe sprawiają, że żyją wśród ciągłych obaw i goryczy. Każda kobieta zamężna może nazwać siebie męczennicą cierpliwości, jeśli jest cierpliwa. Inaczej cierpieć będzie mękę w tym świecie i boleśniejszą po śmierci. Jeśli nie byłoby innej męki, same wyrzuty sumienia starczą, by ją ciągle męczyć, gdyż żyjąc przywiązana do dóbr ziemskich, mało myśli o duszy, mało przystępuje do sakramentów, mało się poleca Bogu. I pozbawiona takiej pomocy by dobrze żyć, nie może żyć nie grzesząc i nie mając nieustannych wyrzutów sumienia. I oto jak wszystkie obietnice zabaw złożone przez świat stają się goryczą i lękami przed potępieniem. O ja biedna! – powie – co ze mną będzie w godzinie mojej śmierci po takim życiu, jakie prowadzę, z dala od Boga i z tyloma grzechami, stając się coraz bardziej gorszą? Chciałabym się wyciszyć, by pomodlić się trochę, ale sprawy rodzinne i domowe nie pozwalają mi na to. Chciałabym słuchać kazań, wyspowiadać się, przyjmować często Komunię świętą, chodzić do kościoła, ale mój mąż nie chce tego. Często brakuje mi potrzebnego wsparcia, i te ciągłe sprawy, opieka nad dziećmi, wizyty i intrygi, których nie brak, trzymają mnie zamkniętą w domu. Dopiero w dni świąteczne mogę uczestniczyć we Mszy św. Szalona byłam, że zechciałam wyjść za mąż! Mogłam była zostać świętą w klasztorze! Jednakże wszystkie te lamenty na cóż się zdają, jeśli nie po ty, by powiększyć jej mękę, widząc że jest już za późno i nie może zmienić mylnego wyboru pójścia w świat? I jeśli jej życie stanie się gorzkie, tym bardziej gorzką będzie jej śmierć. Wówczas ujrzy wokół łóżka służki, męża, płaczące dzieci; oni jednakże nie będą jej ukojeniem, lecz większą udręką; i tak udręczona, biedna w zasługi i pełna leków o swe zbawienie wieczne będzie musiała stawić się przed Jezusem Chrystusem, który ją osądzi. I odwrotnie – mniszka która zostawi świat dla Jezusa Chrystusa, jakże będzie szczęśliwa żyjąc pośród tylu oblubienic Bożych, w samotnej celi z dala od zgiełku świata i ciągłych niebezpieczeństw, z którymi stykają się ci, którzy żyją w świecie, z niebezpieczeństwem utraty Boga! I o ileż bardziej poczuje się pocieszona w chwili śmierci na myśl o swoich latach spędzonych na modlitwie, umartwieniach i wielu adoracjach, spowiedzi świętych, aktów pokory, nadziei, miłości do Jezusa Chrystusa. I jakkolwiek diabeł nie omieszka przerazić ją widokiem grzechów popełnionych w swej młodości, Niebieski Oblubieniec jednakże, dla którego zostawiła świat, będzie umiał ją pocieszyć. I tak pełna ufności umrze w objęciach Ukrzyżowanego, który ją zaprowadzi do nieba. Zatem, droga Siostro, ponieważ musisz wybrać stan swego życia, wybierz ten, w jakim chciałabyś być w chwili śmierci. W owej godzinie, każda, widząc kończący się dla niej świat, powie: O gdybym była została świętą! O gdybym  była porzuciła świat i oddała się Bogu! Ale stało się co się stało; nie zostaje nic innego jak oddać ducha i wyjść naprzeciw Jezusa mówiącego: Chodź, szczęśliwa, by ze Mną na zawsze zażywać szczęśliwości, lub: Idź do piekła, oddzielona ode Mnie na zawsze. Do Ciebie należy wybór: albo świat albo Jezus Chrystus. Jeśli wybierzesz świat, wiedz, że wcześniej czy później będziesz tego żałować, zatem pomyśl dobrze. W świecie wiele jest kobiet, które się potępiają; w klasztorach mało jest takich. Poleć się Ukrzyżowanemu oraz Najświętszej Maryi Pannie, aby Ci pomogli wybrać to, co najlepsze dla Twego zbawienia wiecznego. Jeśli chcesz zostać zakonnicą, postanów również stać się świętą: albowiem jeśli myślisz żyć w klasztorze w luźny sposób oraz niedoskonała, jak żyją niektóre mniszki, na nic zda Ci się wstąpienie, gdyż będziesz prowadziła nieszczęśliwe życie, i nieszczęśliwa będzie także Twa śmierć. Jeśli natomiast odczuwasz niechęć do zamknięcia się w klasztorze, nie mogę polecić Tobie stanu małżeńskiego – podczas gdy św. Paweł nie poleca go nikomu, chyba że w przypadku czystej konieczności, której mam nadzieję nie ma u Ciebie. Zostań przynajmniej w swoim domu i tam postaraj się stać się świętą. Proszę Cię, abyś przez 9 dni prosiła Pana naszego Jezusa Chrystusa, aby dał Ci światła i siły do wybrania tego stanu życia, jaki jest najlepszy dla Ciebie do zbawienia. Módl się także do Matki Bożej, aby wyjednała Ci tę łaskę za swoim potężnym wstawiennictwem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-140762539136076367?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/140762539136076367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/140762539136076367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/list-z-pism-sw-alfonsa-marii-di-liguori.html' title='List z pism św. Alfonsa Marii di Liguori do panienki pragnącej poznać swe powołanie'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZXkQ40I/AAAAAAAACbg/s0vumQmerp0/s72-c/Suora-Carmelitana-002.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-7501169915718570815</id><published>2011-07-02T08:32:00.001+02:00</published><updated>2011-07-02T08:32:00.707+02:00</updated><title type='text'>Aidez-moi!</title><content type='html'>Vous parlez français ou italien? Aidez-moi à traduire les articles sur la vocation en polonais. Écrivez-moi à: cordialiter@gmail.com&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M65oKn4ZPYE/SezLkBB1nuI/AAAAAAAAAas/L1WVogE9jGg/s512/Saint-Antony-Padua.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-M65oKn4ZPYE/SezLkBB1nuI/AAAAAAAAAas/L1WVogE9jGg/s640/Saint-Antony-Padua.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-7501169915718570815?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7501169915718570815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/7501169915718570815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/aidez-moi.html' title='Aidez-moi!'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-M65oKn4ZPYE/SezLkBB1nuI/AAAAAAAAAas/L1WVogE9jGg/s72-c/Saint-Antony-Padua.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5006570821796331597</id><published>2011-07-01T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T08:00:02.342+02:00</updated><title type='text'>Powołanie Warszawa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie zakonne jest piękne jedynie wtedy, gdy przeżywane jest w sposób żarliwy, przestrzegając wiernie reguły i konstytucji własnego zgromadzenia zakonnego. Jednym z najlepszych zakonów  żeńskich istniejących w Polsce jest zakon Sióstr Franciszkanek Niepokalanej, założony przez włoskiego księdza Ojca Stefana Manelli. Siostry te o “ścisłej regule” żyją maryjną duchowością św. Maksymiliana Marii Kolbego, heroicznego polskiego kapłana, który z wielką gorliwością szerzył nabożeństwo do Niepokalanej Pośredniczki wszelkich Łask, naszej najsłodszej Mamy niebieskiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo sobie cenię ich wierność Magisterium Kościoła, radosne ubóstwo w stylu życia i ich gorliwość o zbawienie dusz, odkupionych przenajdroższą Krwią Jezusa Chrystusa. Inną rzeczą, jaką cenię bardzo u Franciszkanek Niepokalanej jest ich wytrwałe noszenie przepięknego habitu koloru szaro-błękitnego; nigdy go nie zdejmują, nawet jeśli wykonują ciężkie prace. Ich styl życia jest pełne franciszkańskiej radości, kwitnie w liczne powołania zakonne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość Sióstr Franciszkanek Niepokalanej prowadzi aktywne życie, to znaczy angażuje się w dzieła apostolskie, między innymi w szerzenie dobrej prasy katolickiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli któraś z dziewczyn odczuwa potrzebę przeprowadzenia prywatnych rekolekcji, np.  celem rozeznania powołania, w klasztorze tego zgromadzenia może znaleźć odpowiednie miejsce dla refleksji i dialogu z Bogiem. Nie należy mylić Sióstr Franciszkanek Niepokalanej z Klaryskami Niepokalanej (to inny zakon też o ścisłej regule). Nawet jeśli są ściśle zaprzyjaźnione duchowo, to jednak są różnymi zakonami o różnych regułach zakonnych. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kontakt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siostry Franciszkanki Niepokalanej &lt;br /&gt;Ul. Modzelewskiego 98a &lt;br /&gt;02-679 WARSZAWA &lt;br /&gt;Tel. (0-22) 844-02-42 &lt;br /&gt;e-mail: fi-varsavia@o2.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5006570821796331597?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5006570821796331597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5006570821796331597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/07/powoanie-warszawa.html' title='Powołanie Warszawa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/s72-c/Francescane%20dell&apos;Immacolata.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3097285549576340125</id><published>2011-06-27T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T08:00:06.992+02:00</updated><title type='text'>Odpowiedź czytelniczce</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH6tGGS9FrI/AAAAAAAABnc/8kB4qVS1FPk/Alfonso-de-Liguori_03.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH6tGGS9FrI/AAAAAAAABnc/8kB4qVS1FPk/Alfonso-de-Liguori_03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Drogi Cordialiterze,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; odkryłam Twój blog kilka miesięcy temu i czytam prawie codziennie to, co piszesz. Potrzeba takiego rodzaju stron, ponieważ ludzie nie znajdują na innych stronach tylu świadectw o poszukiwaniu prawdziwego powołania. Jest tyle stron, które mówią o powołaniu, tyle świadectw kapłanów i zakonnic, ale nikt nie mówi o pytaniach, o trudzie odkrywania samego siebie, o problemach i trudnościach, jakie można spotkać na tej drodze rozpoznawania swego powołania. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Ale to, co mi się nie podoba, to fakt, że nie napisałeś niczego o sobie. […] Napisz coś o sobie, historię Twego życia. Kim jesteś, Cordialiterze?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Jeśli znajdziesz błędy gramatyczne, możesz je poprawić. Jestem z zagranicy i nie nauczyłam się jeszcze poprawnie pisać. &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;Życzę Ci pokoju i dobra!&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;i&gt;(podpis)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; powiedziałem już kiedyś, że nie jestem ani księdzem, ani bratem zakonnym; jestem tylko zwykłym wiernym świeckim o wielkim nabożeństwie do św. Alfonsa Marii Liguoriego. Mam 31 lat i kocham Kościół Katolicki, który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa. Chciałbym, aby nasza religia była szerzona i wszędzie przestrzegana, cierpię jednakże potwierdzając poważny kryzys, jaki dotknął Kościół wskutek błędów szerzonych przez modernistycznych teologów. Św. Pius X w pamiętnej encyklice „Pascendi Dominici gregis” powiedział, iż niedaleko od prawdy są ci, którzy twierdzą, że moderniści są najgorszymi wrogami Kościoła, gdyż ci szerzą swe błędy w jego obrębie. Ponadto powiedział, że wśród modernistów jest niestety  też niemało księży. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jaki jest główny cel tego bloga? Jest nim udzielanie osobom rozeznającym swe powołanie dobrych rad, które im pomogą obrać drogę życia, do której Pan ich wzywa. Rzeczy, które piszę, w większości przypadków wziąłem z książek światłych autorów jak św. Alfons Maria Liguori, św. Franciszek Salezy, czcigodny ks. Józef Frassinetti, kardynał Józef Siri, ks. Dolindo Ruotolo, ks. Józef Tomaselli, o. Adolfo Tanquerey i inni wiarygodni pisarze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inny ważny cel, jaki sobie postawiłem, to  “reklamowanie” zakonów, w których prowadzi się żarliwe życie zakonne. Jak prawdopodobnie sama zauważyłaś, wiele zgromadzeń zakonnych nie żyje już tak, jak ich święci założyciele, ale żyje w sposób luźny i zeświecczony. Te osoby zakonne sprawiają duszom masę kłopotów, ponieważ swym stylem życia sprawiają, iż ludzie odczuwają niesmak wobec zakonów. Ja na ten przykład  odkryłem, że w pewnym zakonie było parę zakonników homoseksualnych, którzy molestowali chłopca. Te rzeczy mogą sprawić, że młodzi utracą powołanie, gdyż są rozczarowani i zgorzkniali przez samopas, jaki zastają w klasztorach, kiedy próbują tam rozeznać swe powołanie. Z tego powodu próbuję zapoznawać innych z dobrymi zakonami, które swym apostolatem czy tylko swoim dobrym przykładem są podbudowaniem dla dusz wiernych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wolę nie mówić publicznie o sobie, także dlatego,  że blog może być czytany przez ateistów, masonów, modernistów czy innych wrogów Kościoła, którzy mogliby się w jakiś sposób zemścić na mnie. Uważam za nierozważne zamieszczanie na blogu mojego adresu i numeru telefonu, jednakże niektórzy czytelnicy znają te informacje. Z niektórymi z nich wymieniłem się także książkami i innymi materiałami religijnymi.  Podsumowując, nie jestem tajemniczą osobą, staram się tylko zachowywać trochę ostrożności. Ze względów na anonimowość, kiedy publikuję Wasze listy, pomijam przytaczanie Waszych imion, ograniczając się tylko do pisania na końcu „(podpis)”, nawet jeśli nie prosiliście o to. Jestem gotów także zamieszczać listy anonimowe, byleby nie zawierały obraz, oszczerstw, przekleństw czy innych rzeczy moralnie niedozwolonych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W prywatnym liście opowiedziałem Ci parę innych rzeczy o mnie, mam nadzieję, że tym odpowiedziałem Ci na pytanie, jakie mi zadałaś: „Kim jesteś, Cordialiterze?” :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy tej okazji przesyłam Ci braterskie pozdrowienia w Jezusie Dobrym Pasterzu i Maryi Współodkupicielce rodzaju ludzkiego. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3097285549576340125?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3097285549576340125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3097285549576340125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/odpowiedz-czytelniczce.html' title='Odpowiedź czytelniczce'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH6tGGS9FrI/AAAAAAAABnc/8kB4qVS1FPk/s72-c/Alfonso-de-Liguori_03.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6701016976557464373</id><published>2011-06-24T07:41:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T07:41:00.394+02:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg" width="288" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hostia swięta stała się czymś nieodzownym w moim życiu i nie chcę się nigdy oddalać od niej ...Nasz Pan samotny w Tabernakulum wzywa was, aby dzielić z nim Jego życie samotności i cichej adoracji. O jeśli byłybyśmy liczne u stóp naszego Skarbu eucharystycznego... Bardzo tego pragnę!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6701016976557464373?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6701016976557464373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6701016976557464373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny_24.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/s72-c/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4527581152700251731</id><published>2011-06-21T07:43:00.001+02:00</published><updated>2011-06-21T07:43:00.582+02:00</updated><title type='text'>Moje swiadectwo</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dS2rFclYvJ4/TdZY5hC8y-I/AAAAAAAAC50/u08ClHzaCpM/Maria%252520Deluil-Martiny.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-dS2rFclYvJ4/TdZY5hC8y-I/AAAAAAAAC50/u08ClHzaCpM/Maria%252520Deluil-Martiny.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem 29-letnia Polka. Obecnie mam te laske i szczescie zyc w domu Jezusa w zgromadzeniu Corek Serca Jezusowego w Wenecji  (Wlochy). Po moim wstapieniu kazdego dnia dziwie sie, pelna podziwu, jak dobry byl dla mnie Jezus i jak dobry jest nadal. Otoz od wielu lat towarzyszylo mi silne i gorace pragnienie zycia tylko dla Niego, zachowujac dla Niego cale moje serce. Prowadzilam w swiecie zwyczajne zycie, starajac sie zawsze byc blisko Niego, modlac sie i adorujac, ale nie widzialam jasno mego miejsca w swiecie, pytalam sie, ktora droga zycia jest ta wlasciwa dla mnie? Bylam troche zmartwiona, jakby zagubiona, ale ufnosc pokladana w Jezusie byla moja sila i pokojem. Nosilam w sercu pragnienie bycia blisko Jezusa Eucharystycznego i poznawania coraz lepiej Jego tajemniczego zycia eucharystycznego, ktora mnie przyciagala, bedac moim glownym przedmiotem rozwazan. W pewnym momencie mego zycia, kochany Jezus posluzyl sie pewnymi osobami i okolicznosciami, by wyjawic mi swoj plan mego szczescia. Tak to poznalam klasztor Corek Serca Jezusowego, w ktorego duchowosci odnalazlam sie: kochanie, pocieszanie Najswietszego Serca Jezusa, wynagradzanie za tyle zniewag Mu wyrzadzonych, laczenie sie z Jezusem Ofiarnikiem i Ofiara w kazdej Mszy sw., a wszystko to za posrednictwem i wraz z Najswietsza Maryja Panna, bedac w scislej jednosci takze z Jej Niepokalanym Sercem. Byc razem z Jezusem dla Ojca, modlac sie, cierpiac, wynagradzajac, kochajac, i wstawiajac sie za grzesznikami wypraszajac im zbawienie. Oto program Corek Serca Jezusowego, cel ich zycia i istnienia. Od niedawna jestem w klasztorze, ale juz od mego przybycia doswiadczalam caule opieki Jezusa, i doswiadczam jej codziennie w sposob, ktory mnie zadziwia i porusza, i nie pozostaje mi nic innego jak kochac coraz bardziej Jezusa i kontemplowac bez konca Jego dobroc, delikatnosc, a przede wszystkim Jego milosc do mnie, ze cucia oddac sie mi w ten sposob. Porwal mnie, wyrwal z ogrodu swiata, by zasadzic mnie w swoim zamknietym ogrodzie, dodajac mnie do innych kwiatow, by opiekowac sie mna.  Corki Serca Jezusowego zafascynowaly mnie swa ogromna wiernoscia duchowi ich Zalozycielki, bl. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, ktorej nauki oraz zarliwe mysli sa tu realizowane i przestrzegane kazdego dnia, w rzeczach nawet najmniejszych. Cisza, skromnosc, skupienie, duch modlitwy sa budujace oraz pozwalaja byc codziennie blisko Serca naszego kochanego Zbawiciela, ktory jest tu nasza radoscia, sila oraz szczesciem, ktore nie mija, lecz jest do odkrywania i zachwycania sie nim. Kazdy nowy dzien jest inny mimo stalych modlitw, czynnosci, prac. Zawsze przynosi cos nowego, na przyklad ubogaca w pobozna mysl czy slowo z kazania ksiedza. Sercem zycia siostr jest Msza sw., sprawowana rano kazdego dnia, ktora nas wzmacnia i przygotowuje do przezycia kolejnego dnia. Najswietszy Sakrament jest wystawiony od rana do wieczora, i kazda Corka Serca Jezusowego ma slodki urzad adorowania Jezusa w ustalonych porach. Kazdy dyzur adoracyjny jest zawsze nowym spotkaniem z Jezusem, tak sluzymy Mu nasza obecnoscia i tutaj przed Nim czerpiemy swiatlo, pokoj, sile, zwlaszcza kiedy przychodza trudnosci. Jest naszym Lekarzem i Doradca. Corki Serca Jezusowego maja za swych patronow i swietych, ktorzy je szczegolnie chronia, Najswietsza Maryje Panne, sw. Jozefa, sw. Michala Archaniola i bl. Marie od Jezusa Deluil-Martiny – ich opieke i cuda doswiadcza sie tu, widzi sie, tak ze jestesmy pelne ufnosci, pokoju i wiary w Boza Opatrznosc i pomoc naszych niebieskich przyjaciol.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Agnieszka&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4527581152700251731?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4527581152700251731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4527581152700251731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/moje-swiadectwo.html' title='Moje swiadectwo'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dS2rFclYvJ4/TdZY5hC8y-I/AAAAAAAAC50/u08ClHzaCpM/s72-c/Maria%252520Deluil-Martiny.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6335147180530625987</id><published>2011-06-18T07:31:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T07:31:00.172+02:00</updated><title type='text'>Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg" width="288" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pewnego wieczoru trwałam w uniżeniu przed Najświętszym Sakramentem, kiedy nagle poczułam jak serce mi pęka na myśl o samotności Naszego Pana. Było ciemno; moja siostra, gospodyni i ja byłyśmy same w kościele. Myślałam sobie:jaki książe zgodziłby się żyć na podobnym pustkowiu? Nie umiem wyrazić tego co wówczas czułam rozmyślając nad niepojętą miłością Serca Jezusowego, skazany na osamotnienie, zapomnienie, oziębłość i obojętność dusz, na niezadowolenie naszej natury niewrażliwej na opuszczenie Pana. Delikatny Mistrz dał mi poznać, że to zdarza się prawie wszędzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(wybrane myśli z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny, z książki "Gesù deve regnare”, pod redakcją Paola Risso, LEV)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6335147180530625987?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6335147180530625987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6335147180530625987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/z-pism-b-marii-od-jezusa-deluil-martiny.html' title='Z pism bł. Marii od Jezusa Deluil-Martiny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bHLejx08MtY/THgyhOIX4pI/AAAAAAAABkY/1mED5M-bAsM/s72-c/Maria%252520Deluil-Martiny-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2101098746404682979</id><published>2011-06-14T08:00:00.004+02:00</published><updated>2011-06-27T22:00:24.238+02:00</updated><title type='text'>Oblubienica Jezusa Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TY-ZpVBNTXI/AAAAAAAACus/VRJAIsOTvqs/s512/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-03.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TY-ZpVBNTXI/AAAAAAAACus/VRJAIsOTvqs/s640/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-03.JPG" width="363" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu odbyłem długą rozmowę telefoniczną z pewną miłą czytelniczką bloga, która ma nadzieję zostać oblubienicą Jezusa Chrystusa. Zachowując dyskrecję nie mogę nikomu powiedzieć, z czego mi się zwierzyła, ale proszę Was o modlitwę w jej intencji, gdyż bardzo potrzebuje pomocy z nieba. Ta nasza siostra w wierze cierpi tak bardzo w swym sercu, toteż pragnę skierować do niej list otwarty, stanowiący pociechę dla ducha.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;cieszę się, że usłyszałem Cię przez telefon, współczułem Ci odczuwając w Twym sercu udrękę z powodu różnych przeciwności, które Cię nękają. Bardzo mnie poruszyłaś, gdy w pewnym momencie rozmowy westchnęłaś chcąc wstąpić szybko do klasztoru o definitywnie opuścić świat. Wyraźnie  odczułem, że masz spłakane serce.  Przykro jest zawsze słyszeć osobę, która cierpi, ale gdy cierpi osoba taka, jak Ty, która pragnie jedynie kochać dobrego Jezusa przez resztę swojego życia, bardziej się takiej współczuje. Nie zniechęcaj się, powierz się rękom Pośredniczki wszystkich łask a zobaczysz, że wszystko lepiej się ułoży. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Bardzo mi się spodobała historia Twego powołania i cenię bardzo siłę ducha, z jaką chciałaś pozostawić wszystko, by oddać się Bogu. Mało osób miałoby odwagę zrezygnować z tego, z czego Ty zrezygnowałaś, by podjąć życie zakonne. Jezus naprawdę sobie wybrał szczodrobliwą i odważną oblubienicę, cieszę się, że tylko On będzie mógł posiadać Twe serce.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Kto wie, ile łez wylałaś z powodu Twej miłości do Boskiego Zbawiciela, ale kto sieje płacząc z radością zbierze owoce w Ojczyźnie Niebieskiej. Na tej ziemi jesteśmy tylko przelotnie, musimy zasłużyć sobie na niebo nosząc krzyż, udowadniając tym naszą miłość do Boga. Te cierpienia oczyszczają Ciebie w oczekiwaniu na zaślubiny z Twoim ukochanym Oblubieńcem. W swych modlitwach wzywaj również pomocy bohaterskiej założycielki zakonu, do którego pragniesz wstąpić, zobaczysz, że będzie szczęśliwa przyjmując Cię do grona swych następczyń. Diabeł próbuje Cię zmieszać, byś popadła w zniechęcenie i popełniła jakiś błąd; istotnie, św. Luigi Gonzaga mawiał, iż demonowi udaje się zawsze złowić coś w mętach. Bądź radosna i pogodna, ufaj Matce Bożej i bądź gotowa przyjąć cokolwiek się zdarzy. Nie bój się, w całej historii Kościoła nie zdarzyło się nigdy, by ktoś, kto uciekł się z ufnością do Maryi, został przez Nią opuszczony. Nigdy!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Pamiętaj prosić o pomoc również św. Józefa, przeczystego oblubieńca Błogosławionej Dziewicy i stróża św. Rodziny. Ileż korzyści otrzymuje się dzięki jego wstawiennictwu!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Powtarzam Ci, nie bój się. Jezus jest bardzo blisko Ciebie w tym momencie, w którym odczuwasz ciężar krzyża, czegoż chcesz więcej? On Cię kocha i pragnie, abyś była szczęśliwa. Jeśli dopuszcza, abyś teraz cierpiała, czyni to tylko po to, by wydobyć z tego większe dobro. W Ojczyźnie Niebieskiej wszystko zrozumiesz w sposób jasny i chwalić będziesz Bożą Opatrzność, że Ci zesłała ten krzyż, abyś mogła zasłużyć sobie na większe dobra. Jeśli będziesz wierna Jego woli, otrzymasz nagrodę od Jego Serca na wieki wieków. Amen.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Twój brat w Chrystusie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Cordialiter&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2101098746404682979?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2101098746404682979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2101098746404682979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/oblubienica-jezusa-chrystusa.html' title='Oblubienica Jezusa Chrystusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TY-ZpVBNTXI/AAAAAAAACus/VRJAIsOTvqs/s72-c/Benedettina-di-Maria-Regina-degli%20Apostoli-03.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5025984330189244879</id><published>2011-06-07T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-06-07T08:00:07.746+02:00</updated><title type='text'>Jezus Eucharystyczny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/5zA_r-6Wb4Q/Cristo-Comunione-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/5zA_r-6Wb4Q/Cristo-Comunione-02.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Publikuję parę fragmentów z kilku listów, napisanych do mnie przez miłą czytelniczkę z Rumunii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Cześć D.,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;nie skończyłam jeszcze czytać “Dziejów duszy”, jestem jeszcze w rozdziale o odbytej podróży św. Tereski do Rzymu. Nie mam tyle czasu na czytanie w ciągu dni roboczych. To był naprawdę bardzo męczący tydzień i nie udało mi się jeszcze odsłuchać medytacji w formacie mp3  św. Alfonsa Liguori, gdyż muszę być wypoczęta, by móc się skoncentrować; nie chcę ich słuchać roztargniona. Chcę “spożyć” całą dobrą lekturę, która może karmić moją duszę i uczyć mnie lepiej żyć w miłości Bożej. Szukałam w Internecie w tym tygodniu, ale nie mogę znaleźć żadnej książki o św. Alfonsie Liguori w języku rumuńskim. Rozumiem włoski, nie mam z nim problemów, ale to nie to samo, co czytanie we własnym języku. Potem przeczytałam na Twoim blogu, że jedna dziewczyna przeczytała „Dzienniczek św. Siostry Faustyny”. Znalazłam tę książkę w moim języku i kupiłam ją. Liczy 600 stron, ale gdy skończę “Dzieje duszy”, wezmę się za nią. Jestem ciekawa, jak ci święci odkryli swoje powołanie, jak powiedzieli to swoje ‘tak’, jakie mieli trudności, pokusy, itd. Dzienniczek świętej czy świętego to najlepszy sposób, by się tego dowiedzieć. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Obejrzałam też parę filmów religijnych i zdaję sobie sprawę ze znaczenia, jakie miała Eucharystia sto lat temu. Jakie przygotowania czynili chłopcy i dziewczęta, by przyjąć Jezusa, jakie pragnienia mieli w swych sercach… I jakiż przywilej to był dla nich przyjąć Chrystusa w Komunii św. z okazji wielkich świąt. A my, którzy mamy możliwość przyjmowania Go codziennie… Jak przeżywamy tę chwilę? Z ogniem w sercu , które pragnie i oczekuje Jezusa, czy jest to tylko przyzwyczajeniem? Musimy wziąć bardziej na serio ten Sakrament. Lepiej jest przyjmować Go raz na tydzień, czy raz w miesiącu, ale uczynić to dobrze, niż przyjmować Jezusa z plamami grzechu… Jesteśmy tak ułomni…. Jest tyle osób, które idą do kościoła i modlą się przed statuami czy ikonami i zapominają o patrzeniu na tabernakulum, gdzie Jezus czeka na nas. Nie pamiętam, gdzie to przeczytałam, ale była osoba, która chodziła codziennie do kościoła i patrzyła na tabernakulum, nic nie mówiąc. Ktoś zapytał ją, co robi, a ona odpowiedziała: patrzę na Niego a On patrzy na mnie. Jaka prosta odpowiedź, pełna wiary. To prawda, musimy być bardziej świadomi Jego obecności w naszym życiu. Obecnie próbuję przypominać sobie o modlitwie przed jedzeniem, wyobrażając sobie, że Jezus jest blisko mnie i czeka, abym Go poprosiła o pobłogosławienie tego, co mi dał z taką miłością. Tyle mam myśli….&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Posłuchaj, co Ci powiem. Kto wpisuje do googla wyraz “powołanie” oznacza to, że chce wiedzieć, co to jest. Tak znalazłam Ciebie… Na razie nie wiem, jakie jest moje powołanie i staram się wzrastać w wierze, ulepszać mój czas modlitwy, bardziej poznawać Jezusa, i…. Kto wie?&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Myślę nad utworzeniem bloga w j. rumuńskim podobnego do Twojego, gdyż jeśli się chce dowiedzieć czegoś o powołaniu w moim języku, nie znajduje się prawie niczego. Jestem niezdecydowana, to wielka odpowiedzialność. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Dzięki za pozdrowienia. [...] Byłam trochę ostra dla Ciebie w moim pierwszym liście. ;)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Niech Cię Bóg błogosławi w swej nieskończonej miłości!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5025984330189244879?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5025984330189244879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5025984330189244879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/06/jezus-eucharystyczny.html' title='Jezus Eucharystyczny'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/5zA_r-6Wb4Q/s72-c/Cristo-Comunione-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4409679011818603652</id><published>2011-05-28T08:34:00.000+02:00</published><updated>2011-05-28T08:34:00.443+02:00</updated><title type='text'>Modlić się i poświęcać dla ratowania dusz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s512/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s400/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg" width="297" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna młoda czytelniczka rozeznająca swe powołanie napisała mi długi list, w którym mówi o zbawieniu dusz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000;"&gt;Dziękuję Ci [...] Stało się to już zdrowym przyzwyczajeniem zaglądać codziennie do Twojego bloga, pociesza mnie czytanie o wszystkich tych dziewczynach, które we współczesnych czasach zakochują się w Jezusie. Św. Tereska zawsze mnie fascynowała, ale nie czytałam jeszcze „Dziejów duszy”. Z „rozkazu” kierownika duchowego muszę najpierw skończyć czytać dzienniczek św. Faustyny (która mi się śni) a potem wezmę „Dzieje duszy”. […] Od paru dni mam taką myśl, że muszę ratować dusze. W ubiegłą niedzielę podczas adoracji mój kapłan przeczytał parę fragmentów napisanych przez siostrę Łucję odnośnie małej Hiacynty i jej pokut dla ratowania grzeszników. Wtedy poczułam się mniej niż nic, gdyż zrozumiałam, że mamy dziennie tysiące okazji, aby ofiarowywać pokuty, a nigdy się nie staramy tego czynić. Zbyt łatwo jest nam pływać w naszych wygodach. Zaczęłam czynić małe pokuty ofiarując je za dusze czyśćcowe (bardzo mi bliskie i w których intencji nie omieszkuję nigdy ofiarowywać codziennej Komunii świętej) oraz dla nawrócenia serc najbardziej zatwardziałych. Ale w ostatnich dniach poprosiłam także dobrego Jezusa, by zasugerował mi nowe formy pokuty, gdyż jestem zbyt przywiązana do siebie samej a mój umysł zbyt bardzo jest zdominowany przez miłość własną, by pozwolić się uniżać dla innych. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;dziękuję Ci za listy pełne duchowego namaszczenia, jakie mi piszesz. Naprawdę cieszę się, że pociąga Cię życie zakonne, proszę Boga, abyś mogła być wytrwała w okresie rozeznawania powołania, które rozpoczęłaś. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Raduję się wiedząc, że płoniesz pragnieniem ratowania dusz, ale serce me boleje stwierdzając, że dziś rzadko (bardzo rzadko) słyszy się o zbawieniu czy potępieniu wiecznym dusz. A przecież myśl o wieczności powinna być jednym z kluczowych tematów w życiu chrześcijanina. „In omnibus operibus tuis, memorare novissima tua, et in aeternum non peccabis (We wszystkich sprawach twoich pamiętaj na ostatnie rzeczy twoje, a na wieki nie zgrzeszysz [Ekli 7, 40]) Pismo Święte zachęca każdego do rozważania „rzeczy ostatecznych”, które są prawdami wiary otrząsającymi duszę z odrętwienia. Wielki św. Alfons Maria Liguori na ten temat napisał wiele budujących książek, między innymi „O tym, co w życiu najważniejsze”. Gdyby więcej rozważano śmierć, sąd, piekło i niebo rzeczy w świecie z pewnością lepiej by się potoczyły. Ach, mylą się pewne osoby łudząc się, że po śmierci wszyscy pójdą do nieba. Siostra Łucja z Fatimy powiedziała, że widziała dusze spadające do piekła, liczne niczym płatki śniegu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;13 sierpnia 1917 Matka Boża fatimska powiedziała, że wiele dusz idzie do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się poświęcał i modlił za nie. Ten, kto jest potępiony, jest już stracony na zawsze, ale trzeba modlić się za żywych, aby nikt więcej nie szedł do piekła, gdzie nie można już kochać Boga i żyje się na zawsze odłączonym od Niego pośród niewyobrażalnych mąk. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czynisz zatem bardzo dobrze, że modlisz się i poświęcasz dla nawrócenia dusz. Czynisz to dla dobrego Jezusa, aby był kochany przez możliwie największą liczbę osób. Chrystus musi królować w naszych sercach!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niektórzy myślą, że zakonnice są bezużyteczne. W rzeczywistości ich istnienie jest arcyważne dla życia Kościoła, gdyż bez ich modlitw i pokut byłoby o wiele mniej nawróceń. Ach, gdyby klasztory były tak liczne jak bary, świat byłby z pewnością lepszy, a dusze nie wpadałyby więcej do piekła niczym płatki śniegu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam Cię do żarliwej kontynuacji Twego apostolatu modlitwy i pokuty dla dobra dusz i większej chwały Bożej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Sercu Matki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4409679011818603652?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4409679011818603652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4409679011818603652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/05/modlic-sie-i-poswiecac-dla-ratowania.html' title='Modlić się i poświęcać dla ratowania dusz'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGl7g112qtI/AAAAAAAABi0/zW61peYu2pQ/s72-c/Dolci_Mater_dolorosa_8.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4913517671731825950</id><published>2011-05-22T14:41:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T23:06:36.413+02:00</updated><title type='text'>Córki Serca Jezusowego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W roku 2002 pewien kapłan zapytał mnie, czy chciałbym towarzyszyć mu podczas pobytu w klasztorze klauzurowym, gdzie miałbym mu służyć do Mszy św. Wziąłem strój ministranta i udałem się tam razem z nim. Wielkie wrażenie wywarło na mnie skupienie zakonnic i ich pobożny sposób uczestniczenia w Ofierze Mszy św. Były to Córki Serca Jezusowego, zakon założony w 1873 r. przez bł. Marię Deluil-Martiny, której ciało jest w zachowanym stanie od 1884 r. Jej biografia bardzo mnie podbudowała. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Córki Serca Jezusowego spędzają wiele godzin dziennie na modlitwie, by wynagradzać obrazy wyrządzone Najświętszemu Sercu Jezusa, by otrzymywać od Boga pokonanie ugrupowań, które walczą z Kościołem (typu zaraza masonerii), by wynagradzać za świętokradztwa wyrządzone Najświętszemu Sakramentowi, by uzyskać licznych i świętych kapłanów;  oraz w innych świętych intencjach. Mają ponadto piękne nabożeństwo odmawiania codziennie siedmiu słów Jezusa na Krzyżu. Różne dziewczyny, czytające  włoskojęzyczną wersję tego bloga, spędziły kilka dni w ich klasztorze w Wenecji i były pełne entuzjazmu pod wpływem gorliwej i pobożnej atmosfery tam zastanej. Opisały mi ten klasztor jako oazę pokoju dla duszy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszę się, że Córki Serca Jezusowego dochowały wierności katolickiej nauce a ich habit zakonny jest dziś taki sam, jak za czasów ich gorliwej Założycielki. Ich duchowość ma jezuicki  „smak”, gdyż odwołują się do duchowości św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s640/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="502" src="https://lh4.googleusercontent.com/-wMoo6fjJnHY/TgIr7C1V66I/AAAAAAAADCw/7YgyAJvuoZU/s640/Corpo-incorrotto-Maria-Deluil-Martiny.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zgromadzenie Córek Serca Jezusowego istnieje w następujących krajach: Francja, Belgia, Austria, Szwajcaria, Włochy i Chorwacja. Dziewczyny pragnące spędzić parę dni prywatnych rekolekcji celem możliwości rozeznania własnego powołania,  mogą napisać do poszczególnego domu zgromadzenia:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="282" src="https://lh4.googleusercontent.com/-aMsjUEnTBM8/TgIu3PuhWNI/AAAAAAAADDU/ymRdl_idabs/Figlie-del-Cuore-di-Ges%2525C3%2525B9-001.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Figlie del Cuore di Gesù&lt;br /&gt;Via Navarrino 14&lt;br /&gt;30126 Venezia - Lido&lt;br /&gt;Italia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Töchter des Herzens Jesu&lt;br /&gt;Schulgasse 2&lt;br /&gt;6060 Hall in Tirol&lt;br /&gt;Austria&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filles du Coeur de Jésus &lt;br /&gt;de Merodelei 12&lt;br /&gt;2600 Berchem-Antwerpen&lt;br /&gt;Belgia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monastère du Sacré-Coeur de Jésus &lt;br /&gt;68, Traverse de la Servianne&lt;br /&gt;Les Trois Lucs &lt;br /&gt;13012 Marseille &lt;br /&gt;France&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4913517671731825950?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4913517671731825950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4913517671731825950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/corki-serca-jezusowego.html' title='Córki Serca Jezusowego'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-nep8LvPGl3Y/TgIsCEVW-WI/AAAAAAAADC8/d0W4lmNEFtg/s72-c/Maria-Deluil-Martiny-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6346890734305404526</id><published>2011-05-21T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-05-24T19:23:15.052+02:00</updated><title type='text'>Zostać siostrą zakonną</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Młoda czytelniczka z Francji, pragnąca zostać siostrą zakonną, napisała do mnie jakiś czas temu prosząc o informacje na temat pewnego zakonu. Jak zawsze odpowiedziałem jej bardzo chętnie, zachęcony zdaniem z jej listu, iż ten blog jest jej wielce pomocny w życiu duchowym. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ tak bardzo podoba się jej mój blog, pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę pisząc  ‘list otwarty’:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie Panu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jestem bardzo szczęśliwy wiedząc, że mój blog o powołaniu zakonnym jest Ci pomocą w życiu duchowym. Kocham Odkupiciela i pragnę, aby był kochany także przez innych i to z tego powodu staram się publikować jeden post dziennie, tak aby osoby pałające miłością do Boga mogły codziennie przeczytać parę duchowych myśli, które wznoszą ducha. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Strona ma już miesięcznie 6.000 odsłonięć i myślę, że zasługą tego wyniku jesteście przede wszystkim Wy czytelnicy, ponieważ dzięki Waszym e-mailom mogę ubogacić blog w przepiękne myśli duchowe, oddziałującymi dobrze na duszę. Na przykład bardzo podobają mi się słowa miłości ku Bogu, jakie mi napisałaś w pierwszym z Twoich listów. Chcę je przytoczyć, gdyż są zbyt piękne: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;“Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa, leczyć Jego rany, uwielbiać Go, osuszać Jego łzy, spędzić me życie razem z Nim, dać Mu wszystko, nie zatrzymać niczego dla siebie, poświęcić wszystko dla Niego, żyć Nim, dla Niego, w Nim; kochać Go aż do całkowitego zanurzenia się w Nim, kontemplować Go, błagać Go o ratunek dla grzeszników, o okazanie swego miłosierdzia, o udzielenie im wiary. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chcę pocieszać Jezusa za wszystkie zniewagi wyrządzone Jemu Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Jego Matki. Gdybym mogła, chciałabym sprawić, aby zapomniał o wszystkich swoich cierpieniach, osuszyć łzy, jakie wylał przez nas, dla nas.”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa w Chrystusie, wielką radością jest wiedzieć, że pałasz miłością ku Boskiemu Odkupicielowi, całym sercem mam nadzieję, że będziesz się mogła wkrótce Jemu oddać, podejmując życie zakonne. Powiedziałem już innym osobom, ale pragnę powtórzyć także i Tobie: jesteś bardzo uduchowioną osobą, o bardzo delikatnym sumieniu, toteż uważaj, by nie obrazić Boga grzechem. Uważam, że nie jesteś osobą odpowiednią do życia w świecie, gdzie roi się od rekinów bez skrupułów czy osób żyjących tak, jak gdyby Bóg nie istniał. W świecie jest tyle niebezpieczeństw dla duszy, podczas gdy w klasztorze o ścisłej regule według mnie dobrze byś się odnalazła i mogłabyś z większą żarliwością poświęcić się miłowaniu dobrego Jezusa, dając radę w ten sposób zbawić swą duszę oraz dojść do świętości. Historie powołaniowe są piękne każda jedna, gdyż są historiami o miłości, Twoja historia jednakże spodobała mi się szczególnie, ponieważ jesteś nawróconą osobą i bardzo cierpiałaś z powodu twej miłości do Jezusa. Inną rzeczą, jaką cenię, jest twoje zamiłowanie do Liturgii świętej i korzystam z okazji, by udzielić Ci informacji, która Ci się spodoba: także wiele innych czytelników bloga podziela nasze gusta liturgiczne :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ufam żywo, że będziesz mogła wkrótce nabyć doświadczenia powołaniowego, by zrozumieć do jakiego zakonu Pan Cię wzywa. Byłoby cudownie, gdybyś mogła porzucić świat już w roku 2011 i podjąć żarliwe życie zakonne w jakimś ścisłym klasztorze. Zachęcam Cię do natychmiastowego skontaktowania się z jednym z zakonów, które Cię najbardziej pociągają celem uzgodnienia dni, w których będziesz mogła przeprowadzić prywatne rekolekcje powołaniowe. W międzyczasie proszę wszystkich czytelników o modlitwę do naszej Zwycięskiej Pani, aby pomogła Ci zostać oblubienicą swego Syna, który jest ostatecznym celem naszego życia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będę prosił o pomoc z nieba również i dla Ciebie, za wstawiennictwem trzech bohaterskich świętych kobiet z Francji: św. Teresę z Lisieux, św. Blandinę i bł. Marię od Jezusa Deluil-Martiny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Au revoir&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6346890734305404526?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6346890734305404526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6346890734305404526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/05/zostac-siostra-zakonna.html' title='Zostać siostrą zakonną'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TNm5r3OI9CI/AAAAAAAACM4/PtjoL4AOFhU/s72-c/s.Teresa%20di%20Lisieux%2008.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5151467024010854838</id><published>2011-05-08T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-05-08T08:00:04.468+02:00</updated><title type='text'>Od uniwersytetu do klasztoru klauzurowego</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s512/Suora-Carmelitana-005.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s320/Suora-Carmelitana-005.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otrzymałem piękny list o powołaniu, którym pragnę się z Wami podzielić&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Najdroższy bracie w Chrystusie,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;jestem 22-letnią dziewczyną, nazywam się [...], urodziłam się w [...] ale z powodów studiów mieszkam w [...], jestem na 3. roku pielęgniarstwa... Parę dni temu dowiedziałam się o Twoim blogu… Już jako dziecko ofiarowałam swe serce Jezusowi, pragnąc należeć na zawsze do Niego, zawsze sądziłam, że może kiedyś wstąpię do jakiegoś klasztoru, ale nie myślałam o tym zbytnio. Moje małe ślubowanie złożone Jezusowi oraz życie, jakie prowadziłam w parafii, wystarczały mi, jednakże z wiekiem zaczęłam rozumieć, że nie będzie zawsze tak i dlatego zaczęłam modlić się w intencji mojego powołania. Około rok temu poznałam młodego kapłana […], z którym zrodziła się wspaniała przyjaźń i dzięki niemu zaczęłam rozumieć moje powołanie. Ubiegłego czerwca po tylu oporach z mojej strony zdołał przekonać mnie do uczestnictwa we Mszy św., którą sprawował u mniszek karmelitańskich w [...]. Widząc je odczułam jasno w sobie, że to jest to, czego chce dla mnie Jezus, ale na początku nie mogłam zaakceptować możliwości bycia wezwaną do tego typu życia, którego dotychczas nawet nie znałam. Dopiero we wrześniu udało mi się pomówić z tym kapłanem o moim pragnieniu pójścia za Jezusem do klasztoru, on jednak doradził mi najpierw ukończenie studiów, a potem zdecydować co dalej…&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;W ciągu tych 9 miesięcy coraz bardziej uświadamiam sobie moje powołanie, nawet jeśli pojawia się wątpliwość, który zakon jest tym właściwym dla mnie. Bardzo się związałam ze świątobliwymi karmelitami i to daje mi do myślenia, że Jezus wzywa mnie do Karmelu. Jestem pewna, że w decydującym momencie mojego wyboru to sam Jezus będzie tym, który da mi zrozumieć, którędy mam za Nim pójść, tym jednakże, co mnie męczy, jest to, że nie udało mi się jeszcze po tym wszystkim porozmawiać z moją rodziną. Jestem pewna, że ich reakcja będzie bardzo ostra i to mnie przeraża. W jaki sposób mogę powiadomić ich o moim wyborze? Jak będę musiała się zachować wobec ich reakcji? Nie mam bardzo silnego charakteru i boję się, że poddam się w obliczu tej przeszkody, nawet jeśli wiem, że będę musiała pokonać wiele przeszkód, by znaleźć się tam, gdzie chce mnie mieć Jezus. Czy znasz jakiegoś kapłana w […], który mógłby mnie prowadzić w tym moim wyborze? Chciałabym Cię na koniec prosić o wspieranie mnie swoją modlitwą. Ściskam bratersko w Jezusie i Maryi!&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; dziękuję Ci serdecznie, zostałem podbudowany czytając Twój piękny list o powołaniu. Ukończenie pielęgniarstwa oznacza wysokie prawdopodobieństwo znalezienia uczciwego miejsca pracy, ale dla mnie rzeczą naprawdę pocieszającą jest wiedzieć, iż jesteś gotowa zrezygnować ze wszystkiego, by oddać się dobremu Jezusowi, który jest ostatecznym celem Twego istnienia. Zostałaś stworzona, by znać, kochać i służyć Bogu na tej ziemi, by potem po krótkim pielgrzymowaniu móc kochać Go przez całą wieczność. Można się wzruszyć na myśl, że dziewczyna jak Ty w obliczu zagwarantowanej kariery zawodowej, nie dała się zniewolić pochlebstwom świata i zrozumiała, że to, co liczy się naprawdę na tej ziemi, to miłowanie Boga i służenie jedynie Jemu, podczas gdy cała reszta to „marność nad marnościami”.  Na cóż dobra płaca, piękny samochód i luksusowy dom, jeśli serce jest nieszczęśliwe, ponieważ nie odpowiedziało na Boże wezwanie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Alfons Maria Liguori naucza, że jeśli dana osoba ma powołanie, nie może zwierzać się z niej swoim przyjaciołom a przede wszystkim nie rodzinie, gdyż ci zwykle często ostro się sprzeciwiają. Jeśli chodzi o wybór stanu życiowego nie trzeba być posłusznym rodzicom, zatem jeśli zajdzie potrzeba będziesz musiała uciec z domu, by móc obrać życie zakonne, jak to uczyniły św. Klara, św. Teresa z Avila, św. Gerard Majella i wiele innych świętych. Polecam Ci utrzymywanie w dalszym ciągu w dyskrecji twojego  pragnienia oddania się Bogu, pomówisz o tym ze swoimi bliskimi dopiero na niedługi czas przed wstąpieniem do klasztoru. Jeśli się rozzłoszczą, zachowaj milczenie, a gdy nadejdzie ustalony dzień, odejdziesz ukradkiem. Trzeba być gotowym do wszelkiego poświęcenia, by tylko pełnić wolę Bożą. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obecnym czasie, po powrocie do domu, spróbuj prowadzić wyciszone życie. Rodzina widząc, że dużo się modlisz, nie prowadzisz czczych  rozmów, nie robisz makijażu i nie zakładasz nieskromnych ubrań, nie oglądasz marnujących czas programów telewizyjnych, nie utrzymujesz frywolnych przyjaźni, zaczną pojmować, że jesteś „inną” osobą niż pozostali, i będą już trochę przygotowani, kiedy im oznajmisz, że chcesz porzucić świat. Za wiele miesięcy, kiedy nadejdzie właściwy moment, możesz tak powiedzieć: „Kochani, muszę wam powiedzieć coś pięknego. Każdy człowiek na tej ziemi żyje  w poszukiwaniu szczęścia. Niektórzy sądzą, że znajdą je w bogactwach, inni na dyskotekach, jeszcze inni w życiu małżeńskim. Po wielu miesiącach rozważań i kilku doświadczeniach z zakonami, zrozumiałam, że moje szczęście polega na życiu w zjednoczeniu z dobrym Jezusem, toteż zdecydowałam się obrać życie zakonne…”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli uważasz, że Twoja rodzina rozgniewa się, w takim razie nie wypada im nic mówić, ale zostaw list, w którym napiszesz to, co Ci zasugerowałem wyżej, i następnie będziesz mogła odejść potajemnie. Teraz jednakże masz teraz inny priorytet, musisz zrozumieć, czy Jezus pragnie Ciebie w zakonie życia kontemplacyjnego czy apostolskiego, po czym będziesz musiała pojąć, do którego zakonu jesteś wezwana. Fakt, że jesteś studentką dzienną nie mieszkającą w domu, jest dla Ciebie wielkim plusem, gdyż w tych miesiącach przed ukończeniem studiów masz możliwość odbycia krótkich rekolekcji powołaniowych, o czym nie dowie się Twoja rodzina. Jeśli siostry zakonne w […] urzekły Cię swoją pobożnością, możesz więc zadzwonić czy napisać do tego zgromadzenia karmelitańskiego prosząc o możliwość spędzenia paru dni w ich klasztorze celem medytacji i rozważań nad powołaniem zakonnym.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plus dla Ciebie, że zrozumiałaś te rzeczy, to jest znaczenie pełnienia woli Bożej, nawet za cenę zamknięcia się w klasztorze. Cokolwiek, by tylko żyć z Jezusem! Teraz jednak musisz przygotować się na duchową walkę. Katechizm św. Piusa X naucza, że wraz z bierzmowaniem stałaś się doskonałą chrześcijanką i żołnierzem Jezusa Chrystusa, to znaczy Duch Święty udziela Ci koniecznej odwagi do pokonania wszelkiej duchowej przeciwności. Odwagi! To życie jest tylko próbą, musimy udowodnić Bogu, że naprawdę Go kochamy i dla Niego musimy być gotowi do pokonania każdej trudności. Pamiętaj zawsze o tym, co mówił św. Franciszek: Tak wielką rzeczą jest to, na co czekam, że każdy ból jest mi miłym.’&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostaję do Twej dyspozycji służąc jakimikolwiek innymi wyjaśnieniami, a przy okazji pragnę dodać Ci otuchy w Twoim zamiarze poświęcenia się Bogu. Pozdrawiam Cię serdecznie w Chrystusie Królu i Maryi Pośredniczce wszelkich łask. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5151467024010854838?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5151467024010854838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5151467024010854838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/05/od-uniwersytetu-do-klasztoru.html' title='Od uniwersytetu do klasztoru klauzurowego'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDmZu49v_I/AAAAAAAACbs/WV7gv6u5u9M/s72-c/Suora-Carmelitana-005.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-1799320384105283466</id><published>2011-05-06T18:03:00.000+02:00</published><updated>2011-05-26T17:20:43.732+02:00</updated><title type='text'>Powołanie en français</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TdZbxFdv5LI/AAAAAAAAC6A/Z-gLQtYAt14/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%C3%A0-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TdZbxFdv5LI/AAAAAAAAC6A/Z-gLQtYAt14/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%C3%A0-01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pour visiter le blog sur la vocation religieuse en français, &lt;a href="http://vocation-religieuse.blogspot.com/" target="nw"&gt;cliquez ici.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Je voudrais vous remercier pour votre merveilleux blog. Il m'a redonné courage. [...] Je voudrais consoler le Seigneur et réparer pour toutes les offenses qui lui sont faites. [...]&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 23px;"&gt;Mon souhait le plus cher est de pouvoir consoler Jésus, panser ses plaies, L'adorer, essuyer ses larmes ; passer ma vie auprès de Lui, tout Lui donner, ne rien garder pour moi, tout sacrifier à son amour; vivre de Lui, pour Lui, en Lui; L'aimer jusqu'à me fondre totalement en Lui; Le contempler; Le supplier d'épargner les pécheurs, de leur accorder sa miséricorde, de leur donner la foi.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;(Extrait d'une lettre d'une jeune fille attirée par la vie religieuse)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-1799320384105283466?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1799320384105283466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/1799320384105283466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/05/powoanie-en-francais.html' title='Powołanie en français'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TdZbxFdv5LI/AAAAAAAAC6A/Z-gLQtYAt14/s72-c/Suore-Serve-del-Signore-e-della-Vergine-di-Matar%C3%A0-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4682769275220624912</id><published>2011-04-26T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-06-15T10:55:54.539+02:00</updated><title type='text'>Siostry Franciszkanki Niepokalanej</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.granangular.net/granangular_imagettes/4179/1_56373.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie zakonne jest piękne jedynie wtedy, gdy przeżywane jest w sposób żarliwy, przestrzegając wiernie reguły i konstytucji własnego zgromadzenia zakonnego. Jednym z najlepszych zakonów  żeńskich istniejących w Polsce jest zakon Sióstr Franciszkanek Niepokalanej, założony przez włoskiego księdza Ojca Stefana Manelli. Siostry te o “ścisłej regule” żyją maryjną duchowością św. Maksymiliana Marii Kolbego, heroicznego polskiego kapłana, który z wielką gorliwością szerzył nabożeństwo do Niepokalanej Pośredniczki wszelkich Łask, naszej najsłodszej Mamy niebieskiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo sobie cenię ich wierność Magisterium Kościoła, radosne ubóstwo w stylu życia i ich gorliwość o zbawienie dusz, odkupionych przenajdroższą Krwią Jezusa Chrystusa. Inną rzeczą, jaką cenię bardzo u Franciszkanek Niepokalanej jest ich wytrwałe noszenie przepięknego habitu koloru szaro-błękitnego; nigdy go nie zdejmują, nawet jeśli wykonują ciężkie prace. Ich styl życia jest pełne franciszkańskiej radości, kwitnie w liczne powołania zakonne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość Sióstr Franciszkanek Niepokalanej prowadzi aktywne życie, to znaczy angażuje się w dzieła apostolskie, między innymi w szerzenie dobrej prasy katolickiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/Francescane%20dell'Immacolata.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli któraś z dziewczyn odczuwa potrzebę przeprowadzenia prywatnych rekolekcji, np.  celem rozeznania powołania, w klasztorze tego zgromadzenia może znaleźć odpowiednie miejsce dla refleksji i dialogu z Bogiem. Nie należy mylić Sióstr Franciszkanek Niepokalanej z Klaryskami Niepokalanej (to inny zakon też o ścisłej regule). Nawet jeśli są ściśle zaprzyjaźnione duchowo, to jednak są różnymi zakonami o różnych regułach zakonnych. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kontakt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siostry Franciszkanki Niepokalanej &lt;br /&gt;Ul. Modzelewskiego 98a &lt;br /&gt;02-679 WARSZAWA &lt;br /&gt;Tel. (0-22) 844-02-42 &lt;br /&gt;e-mail: fi-varsavia@o2.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4682769275220624912?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4682769275220624912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4682769275220624912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/siostry-franciszkanki-niepokalanej.html' title='Siostry Franciszkanki Niepokalanej'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH0yTGzGFYI/AAAAAAAABmc/xSlTbNfFMag/s72-c/Francescane%20dell&apos;Immacolata.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3640768836300027239</id><published>2011-04-24T08:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-05T19:42:45.682+02:00</updated><title type='text'>Nawrócić się do Boga</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/Cristo-Comunione-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/Cristo-Comunione-02.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otrzymałem list od bardzo młodej dziewczyny z Rumunii, która prosi o rady i modlitwę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Drogi Cordialiterze,&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;jestem 17-letnią dziewczyną z Rumunii i z przyjemnością odkryłam Twoją stronę. Kiedy byłam dziewczynką myślałam o zostaniu siostrą zakonną i to pragnienie rosło razem ze mną. Niestety, lata nastoletnie były czasem szukania szczęścia gdzie indziej, ograniczając moją relację z Bogiem. […] Z lęku przed sakramentami, trochę zaprzestałam praktyki religijnej, z wyjątkiem Świąt Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy. Słusznie, ktoś mógłby się zapytać, jak mogę nadal myśleć o życiu zakonnym. Zawsze odczuwam pragnienie kochania Boga, bycia Jego, które mnie nie opuszcza. Szukałam swego szczęścia u innych i nie znalazłam go. Spróbuję poszukać go w Bogu i sądzę, że je odnajdę, ale boję się iść sama, boję się zgubić drogę, tak że opóźniam swe nawrócenie. Kierownik duchowy mógłby być dla mnie pomocą, ale waham się jeszcze poprosić o taką pomoc. Wstydzę się swoich grzechów, moich uczuć i nie wiem, czy miałabym odwagę zwierzyć się komukolwiek. Chciałabym podzielić się swym bólem prosząc o modlitwę za mnie i ufam, że otrzymam też parę rad.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Przy okazji pragnę powiedzieć, iż bardzo podziwiam Twój blog. […]&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Dziękuję&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: black; font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;(podpis)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; przede wszystkim muszę Ci powiedzieć, że bardzo mi miło otrzymywać listy z zagranicy. To piękna rzecz czuć się braćmi i siostrami w wierze, nawet jeśli mieszkamy w dalekich krajach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masz rację, stworzenia nie mogą dać nam szczęścia, ponieważ nasze serce zostało stworzone, by kochać Boga, i może odnaleźć pokój jedynie w Nim. Nie zniechęcaj się z powodu popełnionych grzechów, Pan jest nieskończenie dobry i cieszy się bardzo, gdy może nam przebaczać, jeśli żałujemy i pokornie wyznajemy nasze winy. Za każdym razem, gdy grzesznik powraca do Boga z sercem skruszonym, aniołowie w niebie świętują. Pomyśl, że św. Małgorzta z Cortony, św. Maria Magdalena, św. Maria Egiziaca w młodości były wielkimi grzesznicami, ale potem żałowały za grzechy i żyły świątobliwie przez resztę swego życia. Otrzymanie przebaczenia od Boga daje duszy wielki pokój i radość. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszę się wiedząc, że masz pragnienie zostania siostrą zakonną. Oto parę rad. Na razie nie mów o powołaniu przyjaciołom i rodzinie. Staraj się czytać wiele lektur duchowych, klasyków chrześcijaństwa, jak „Naśladowanie Chrystusa”, „Dzieje duszy”, „Filotea”, „Umiłowanie Jezusa Chrystusa w życiu codziennym”, itp. Staraj się znaleźć dobrego kapłana, by się mu zwierzyć. Zacznij dowiadywać się o różnych zakonach żeńskich, by poznać ich charyzmat i zrozumieć, czy skłaniasz się ku życiu w klasztorze klauzurowym czy w zakonie życia aktywnego. Pamiętaj o tym, że należy wybrać zakon ścisły, to jest taki, w którym żyje się prawdziwie religijnie a nie w sposób luźny czy zeświecczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga siostro, chcę jedynie, abyś była szczęśliwa i mogła taką być, jeśli uczynisz to, czego Bóg pragnie od Ciebie. Wiedz, że żyjąc w ścisłym klasztorze bardzo łatwo będziesz mogła zbawić duszę i dojść do świętości. Jeżeli Jezus wzywa Cię do bycia Jego oblubienicą, uważaj się za bardzo szczęśliwą, gdyż to dwie różne rzeczy, być oblubienicą mężczyzny ziemskiego a być oblubienicą Króla królów. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy poczujesz się przygnębiona, nie wahaj się napisać so mnie, dla mnie to wielka radość odpowiadać na listy czytelników próbując zachęcać ich do duchowej walki. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostańmy złączeni na modlitwie. Przy okazji przekazuję Ci moje braterskie pozdrowienia w Jezusie i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3640768836300027239?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3640768836300027239'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3640768836300027239'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/nawrocic-sie-do-boga.html' title='Nawrócić się do Boga'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-yBr4f39h_so/TMNBpXuauQI/AAAAAAAACIQ/cujPRk-AmDc/s72-c/Cristo-Comunione-02.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4193962334038743601</id><published>2011-04-20T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-06-14T10:49:44.776+02:00</updated><title type='text'>Dolores Hart - od “gwiazdy” kina do oblubienicy Jezusa Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/Dolores-Hart-01.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/Dolores-Hart-01.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie historie powołań są piękne, ponieważ wszystkie są historiami o miłości. Jednakże niektóre powołania wywołują zdziwienie, gdyż dotyczą sławnych osób.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dolores Hart była młodą “gwiazdą” hollywódzką, jej uroda przyciągała tłumy do kas biletowych, reżyserzy byli gotowi wydać górę pieniędzy, by tylko ją obsadzić w swoich filmach. Sukces, klejnoty, przyjemności, rozrywki.... Miała praktycznie wszystko to, czego mogli sobie pragnąć światowi ludzie. Vanitas vanitatum, marność nad marnościami i wszystko marność, gdy nie kocha się Boga i nie służy tylko Jemu. Dobra światowe nie mogą nasycić serca człowieczego, które zostało stworzone tylko do kochania Boga i niespokojne jest, póki nie spocznie w Bogu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXneLeEkI/AAAAAAAAB3I/YpK5q7q7bGk/Dolores-Hart-02.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="276" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXneLeEkI/AAAAAAAAB3I/YpK5q7q7bGk/Dolores-Hart-02.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Matka Boża,  pośredniczka wszelkich łask, czuwała nad Dolores a Boski Odkupiciel zapragnął jej jako swojej czystej oblubienicy. Młoda blond aktorka odegrała rolę św. Klary w filmie o św. Franciszku z Asyżu (obydwie fotografie pochodzą z tego filmu) i miała sposobność spotkać się z papieżem. Pomału zrozumiała, że Jezus wzywał ją do życia w klauzurze klasztoru opactwa „Regina Laudis” w Connecticut (USA). Wśród zdziwienia, szumu medialnego i międzynarodowej opinii publicznej zostawiła wszystko, przywdziała habit siostry benedyktynki. W ciszy i skupieniu klauzury w końcu poczuła się naprawdę szczęśliwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4193962334038743601?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4193962334038743601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4193962334038743601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/dolores-hart-od-gwiazdy-kina-do.html' title='Dolores Hart - od “gwiazdy” kina do oblubienicy Jezusa Chrystusa'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TJeXkjZHeoI/AAAAAAAAB2w/11Oq44-32sg/s72-c/Dolores-Hart-01.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-4539686448329992188</id><published>2011-04-19T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-04-19T08:00:00.864+02:00</updated><title type='text'>Kierownictwo duchowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TQuFlpvfczI/AAAAAAAACWw/xLKkGg7W85I/frate-francescano.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TQuFlpvfczI/AAAAAAAACWw/xLKkGg7W85I/frate-francescano.jpeg" width="379" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna dziewczyna, śledząca blog z zagranicy, poprosiła mnie o kilka rad, jak wybrać kapłana do kierownictwa duchowego…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Droga Siostro w Chrystusie Panu,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;co do kierownika duchowego, możesz uczynić tak: kiedy pójdziesz do spowiedzi i spostrzeżesz, że kapłan jest światły, miłosierny oraz rozważny, po wyznaniu grzechów możesz więc zacząć rozmawiać z nim (pozostając nadal w konfesjonale) na duchowe tematy, na których ci zależy i zwierzyć się mu z tego, co uważasz za stosowne. Jeżeli po kilku takich razach widzisz, że ów kapłan rozwiązał twoje problemy duchowe i udzielił ci dobrych rad, które pozwoliły Ci postąpić naprzód w życiu duchowym, możesz zatem oznajmić mu, iż chcesz go obrać za swego kierownika duchowego. Jeżeli natomiast zauważysz, że jego kierownictwo duchowe było bezużyteczne czy szkodliwe,  możesz w takim razie spokojnie zastąpić tego kapłana nowym kierownikiem duchowym. Według mnie łatwiej jest znaleźć dobrego kierownika  wśród kapłanów zakonnych, niż wśród księży diecezjalnych. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odnośnie wyboru kierownika duchowego mogę powiedzieć ci, że podstawową rzeczą jest, aby był osobą wzbudzającą zaufanie, inaczej kierownictwo okaże się bezużyteczne. Nie można proponować natychmiast wybranemu kapłanowi, aby był kierownikiem. Należy wpierw sprawdzić go przez jakiś czas, by zobaczyć, czy słuchając jego rad czynimy postępy w naszym duchowym życiu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba zmienić kierownika duchowego, jeśli spostrzegamy, że jego kierownictwo staje się bezużyteczne czy szkodliwe. Bez sensu jest, gdy nie ma się ufności wobec niego, lub gdy on nie poprawia naszych wad, nie pobudza nas na drodze doskonałości chrześcijańskiej, nie pomaga nam w rozwiązywaniu naszych problemów, nie udowadnia swego zainteresowania naszą świętością, itd. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kierownictwo duchowe staje się wręcz szkodliwe, jeśli zdamy sobie sprawę, że kierownik nie jest dostatecznie uczony, rozważny i miłosierny; jeśli toleruje nasze braki lub postrzega rzeczy z zbyt ludzkiego punktu widzenia; jeśli w czasie kierownictwa traci czas rozmawiając o błahych rzeczach, zupełnie obcych życiu duchowemu; jeśli próbuje nałożyć ciężary zbyt ciężkie; jeśli jego rady uwsteczniają nas zamiast pomagać nam w postępowaniu naprzód po drodze doskonałości chrześcijańskiej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest bardzo ważne zobaczyć, czy traktuje cię miłosiernie i po ojcowsku. Bez miłosierdzia trudno jest pokładać w takim kierowniku konieczną ufność, by zwierzać się mu i mówić ze szczerością. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam cię serdecznie w Jezusie i Maryi&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-4539686448329992188?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4539686448329992188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/4539686448329992188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/kierownictwo-duchowe.html' title='Kierownictwo duchowe'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TQuFlpvfczI/AAAAAAAACWw/xLKkGg7W85I/s72-c/frate-francescano.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-3494380895684255733</id><published>2011-04-13T08:00:00.001+02:00</published><updated>2011-04-13T08:00:08.171+02:00</updated><title type='text'>Zostać siostrą zakonną</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s512/Sacro%20Cuore%2009.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s320/Sacro%20Cuore%2009.JPG" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przytaczam tłumaczenie przepięknego fragmentu listu, jaki napisała do mnie pewna francuska dziewczyna, pragnąca zostać siostrą zakonną:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;“Moim największym pragnieniem jest pocieszać Jezusa, leczyć Jego rany, uwielbiać Go, osuszać Jego łzy, spędzić me życie razem z Nim, dać Mu wszystko, nie zatrzymać niczego dla siebie, poświęcić wszystko dla Niego, żyć Nim, dla Niego, w Nim; kochać Go aż do całkowitego zanurzenia się w Nim, kontemplować Go, błagać Go o ratunek dla grzeszników, o okazanie swego miłosierdzia, o udzielenie im wiary. Chcę pocieszać Jezusa za wszystkie zniewagi wyrządzone Jemu Najświętszemu Sercu i Niepokalanemu Sercu Jego Matki. Gdybym mogła, chciałabym sprawić, aby zapomniał o wszystkich swoich cierpieniach, osuszyć łzy, jakie wylał przez nas, dla nas.”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-3494380895684255733?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3494380895684255733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/3494380895684255733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/zostac-siostra-zakonna.html' title='Zostać siostrą zakonną'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/ShlVyceqCpI/AAAAAAAABgk/dwoO1p5LiOA/s72-c/Sacro%20Cuore%2009.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2619563655188109684</id><published>2011-04-11T07:00:00.002+02:00</published><updated>2011-10-05T19:27:14.813+02:00</updated><title type='text'>Rozpoznanie powołania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s512/canonico-in-preghiera.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s400/canonico-in-preghiera.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przytaczam tekst interesującego listu o tytule ‘Odpowiedź młodzieńcowi proszącego o radę odnośnie stanu życia jaki musi wybrać’, napisany przez św. Alfonsa Marię di Liguori.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Czytam w twym liście, że od dłuższego czasu czujesz natchnienie od Boga, by zostać zakonnikiem, ale zrodziły się w twych myślach liczne wątpliwości, a szczególnie taka, że mógłbyś zostać świętym również w świecie, nie zostając zakonnikiem. Odpowiadam pokrótce na twój list, ponieważ gdybyś życzył sobie dłuższy list, możesz przeczytać moją broszurę wydaną  i zatytułowaną “Ostrzeżenia odnośnie powołania zakonnego” gdzie obszernie omówiłem tę materię. Zatem piszę tu jedynie w skrócie, iż wybór stanu życiowego jest ogromnie ważny, gdyż od niego zależy wieczne zbawienie. Ten kto wybiera stan, do którego go Bóg powołuje,  łatwo się zbawi; a kto nie jest posłuszny Bożemu powołaniu, ciężko się zbawi, wręcz będzie moralnie rzeczą niemożliwą, by się zbawił. Większość tych, którzy się potępili, doprowadzili do tego, gdyż nie odpowiedzieli na Boże wezwanie. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Toteż abyś mógł wybrać ów stan, który ci będzie najpewniejszy do uzyskania życia wiecznego, ważnego dla nas wierzących, rozważ to, że twa dusza jest wieczna a jedynym celem, dla którego Bóg umieścił cię w tym świecie z pewnością nie było to, abyś zdobywał rzeczy i zaszczyty na tej ziemi, czyniąc w ten sposób życie wygodnym i przyjemnym, ale to, abyś świętymi cnotami zasłużył sobie na życie wieczne: finem vero vitam aeternam. W dniu sądu na nic zda ci się ulepszony dom czy uzyskana pozycja w świecie. Dobrem dla ciebie będzie to, że służyłeś i miłowałeś Jezusa Chrystusa, który będzie twoim sędzią. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Myślisz, że zostając w świecie również mógłbyś dojść do świętości. Tak, tak, mógłbyś, ale to trudne, i jeśli naprawdę zostałeś wezwany przez Boga do stanu zakonnego a chcesz pozostać w świecie, jest to moralnie niemożliwe, jak powiedziałem wyżej, gdyż braknie ci tych pomocy Bożych, jakie przygotował dla ciebie w zakonie. I pozbawiony ich nie zbawisz się. Ktoś, kto chce zostać świętym, wystarczy, że posłuży się duchowymi środkami, będzie unikał złych okazji, oderwie się od dóbr ziemskich, skupi swe życie w Bogu - dla podtrzymania którego trzeba uczęszczać do sakramentów i odprawiać codziennie modlitwę myślną, sięgać po lektury duchowe, stosować inne pobożne ćwiczenia, bez których nie możesz prowadzić duchowego życia. Tak więc wszystkie te rzeczy bardzo trudno jest, by nie powiedzieć niemożliwie, czynić pośród zgiełku i kłopotów świata. Sprawy rodzinne, potrzeby domu, narzekania rodziców, kłótnie, prześladowania, w jakie obfituje świat, zajmą ci umysł myślami i lękami, tak że roztargniony będziesz mógł dopiero wieczorem polecić się Bogu. Chciałbyś się modlić, przeczytać duchową książkę, często przystępować do Komunii św., nawiedzać codziennie Najświętszy Sakrament Ołtarza – lecz wszystko będzie ci uniemożliwione przez sprawy światowe, a ta mała cząstka, którą uczynisz, będzie zupełnie niedoskonała, gdyż uczyniona pośród tysiąca roztargnień i oschłości ducha. Zatem twe życie będzie zawsze niespokojne, a bardziej niespokojną będzie twa śmierć. Z jednej strony nie braknie przyjaciół wzbudzających w tobie lęk przed obraniem życia zakonnego, jawiące się jako ciężkie i męczące. Z drugiej strony świat zaoferuje ci zabawy, ubrania i zadowolone życie – bądź czujny i nie daj się oszukać. Bądź przekonany, że świat jest zdrajcą, który obiecuje i nie dotrzymuje słowa. Oferuje ci wszystkie te dobra ziemskie; ale nawet jeśli dałby ci je, będzie mógł kiedykolwiek dać ci pokój duszy? Nie, tylko Bóg może dać ci prawdziwy pokój. Dusza jest stworzona tylko dla Boga, by kochała Go w doczesności i cieszyła się Nim w wieczności. Dlatego tylko Bóg może ją zadowolić. Wszystkie rozkosze i bogactwa ziemskie nie mogą dać prawdziwego pokoju, co więcej, kto bardziej opływa w takie dobra ziemskie, żyje bardziej udręczony, jak mawiał Salomon, który w nie opływał: Universa vanitas, et afflictio spiritus.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Gdyby świat zadowalał dobrami ziemskimi, bogaci, magnaci i monarchowie, którym nie brakuje pieniędzy ani zaszczytów ani zabaw, byliby w pełni zadowoleni; ale doświadczenie pokazuje, że u takich wielkich tego świata, im większa jest ich wielkość, tym większe są ich lęki, obawy i troski. Bardziej zadowolony będzie biedny mnich opasany liną i ubrany w wór, karmiący się czterema ziarnkami bobu i śpiący w celce na słomie, niż książę ze wszystkimi swoimi złotymi szatami i posiadanymi bogactwami. Codziennie będzie miał suto zastawiony stół, wieczorem spocznie w miekkim łóżku pod bogatym baldachimem, ale nie będzie mógł spać z powodu lęków, spędzajacych mu sen z oczu. Szalony, kto kocha świat a nie kocha Boga!, mówił św. Filip Neri. I jeśli ci światowcy prowadzą życie niespokojne, tym bardziej niespokojna będzie ich śmierć,  kiedy kapłan nakaże opuścić ten świat słowami: Proficiscere, anima christiana, de hoc mundo: uściśnij krucyfiks, gdyż skończył się świat dla ciebie. Złem jest, że w świecie mało się myśli o Bogu i przyszłym życiu, gdzie będziemy przebywać na wieki. Wszystkie myśli lub prawie wszystkie dotyczą rzeczy ziemskich, a zatem dzieje się tak, że jak życie nieszczęśliwe to i bardziej nieszczęśliwa śmierć. Toteż przed zatwierdzeniem wyboru twojego stanu życiowego, wyobraź sobie chwilę śmierci i wybierz ten stan, jakiego wówczas chciałbyś być. Wtedy nie będzie już czasu na naprawę błędu, jeślibyś miał się pomylić, stawiając wyżej życie z większą wolnością nad Boże powołanie. Rozważ, że każda rzecz doczesna kończy się: Praeterit figura huius mundi; koniec będzie musiał nadejść dla każdego z nas. Każda rzecz przemija a śmierć się przybliża, a my, ile kroków uczynimy, tym bardziej się przybliżamy do śmierci a ze śmierci przejdziemy do wieczności. Po to się narodziliśmy: Ibit homo in domum aeternitatis suae. Śmierć nadejdzie, kiedy najmniej sobie to wyobrażamy. Ach, znajdując się więc w obliczu śmierci, czym nam się będą wydawać wszystkie te dobra ziemskie, jeśli nie przemijającymi dobrami, marnościami i szaleństwami? Na cóż zda się ostrzeżenie Jezusa Chrystusa przed zatraceniem własnej duszy po zyskaniu świata całego? Quid prodest homini, si mundum universum lucretur, animae vero suae detrimentum patiatur? Na nic się nie zda, tylko na to, by umrzeć nieszczęśliwą śmiercią po nieszczęśliwym życiu. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;I na odwrót – młodzieniec, który pozostawi świat, by oddać się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, jakże będzie się widział zadowolonym żyjąc w samotnej celi, z dala od zgiełku oraz częstych niebezpieczeństw, jakie są w świecie, niebezpieczeństw utraty Boga! W klasztorze nie będzie miał zabaw, muzyki, komedii i balów, lecz będzie miał Boga, który go będzie pokrzepiał i pozwalał mu cieszyć się pokojem. Mówię o pokoju, jaki można mieć w tej dolinie łez, gdzie każdy musi cierpieć swoje i może ze świętą cierpliwością zaskarbić sobie ów pełen pokój przygotowany w niebie. Żyjąc z dala od rozrywek światowych, miłosne spojrzenia kierowane od czasu do czasu na krucyfiks, [...] miłosne westchnienia [ku Bogu], pocieszą go bardziej niż wszystkie rozrywki i festyny świata, które pozostawiają gorycz. I jeżeli zadowolony przeżyje to życie, bardziej zadowolonym będzie się czuł w chwili śmierci, że wybrał stan zakonny. Jakże będzie pocieszony na myśl, że spędził swe lata życia na modlitwach, czytaniach duchowych, umartwieniach i innych pobożnych ćwiczeniach, a zwłaszcza jeśli w zakonie włączył się w zbawienie dusz swymi kazaniami i słuchaniem spowiedzi! To rzeczy, które w chwili śmierci powiększą w nim ufność wobec Jezusa Chrystusa, szczodrego w nagradzaniu tych, którzy trudzili się dla Jego chwały. Przejdźmy do konkuzji na temat twego wyboru. Ponieważ Pan wezwał cię do opuszczenia świata i bycia całkowicie dla Niego w życiu konsekrowanym, powiadam ci: raduj się i zarazem drżyj. Raduj się z jednej strony, dziękuj zawsze Panu, gdyż bycie wezwanym przez Boga do życia doskonałego jest łaską, której Bóg nie wszystkim udziela: Non fecit taliter omni nationi. Z drugiej strony drżyj, albowiem jeśli nie posłuchasz Bożego wezwania, wystawisz na wielkie niebezpieczeństwo swe zbawienie wieczne. Nie mam tu dość miejsca, by opowiedzieć ci o wielu przykładach młodzieńców, którzy zignorowali powołanie, przeżyli życie nieszczęśliwie i tak samo nieszczęśliwie umarli. Bądź pewien tego, że jeśli twe powołanie okaże się prawdziwe, a pozostaniesz w świecie, nie zaznasz pokoju i twa śmierć będzie bardzo niespokojną z powodu wyrzutu sumienia, jakie będzie cię wtedy męczyło, że nie usłuchałeś się Boga powołującego cię do stanu zakonnego. Na końcu twego listu chciałeś, abym ci powiedział, czy w przypadku nie odczuwania pociągu do życia zakonnego, lepiej by było ożenić się, jak tego chcą rodzice, lub zostać księdzem diecezjalnym. Odpowiadam ci: stanu małżeńskiego nie mogę ci poradzić, podczas gdy św. Paweł nikomu go nie zaleca, chyba że byłaby taka konieczność z powodu niepohamowanej zmysłowości cielesnej, której braku jestem pewien w twoim przypadku.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Co do bycia kapłanem diecezjalnym zważ, że takowy ma kapłańskie obowiązki pośród rozproszeń oraz niebezpieczeństw właściwych dla osób świeckich, gdyż żyjąc w świecie nie jest w stanie uniknąć problemów we własnym domu, z powodu krewnych, oraz niebezpieczeństw dla duszy. Będzie miał pokusy we własnym domu, nie mogąc zapobiec temu, by nie było w nim kobiet, krewnych, osób pomagających lub obcych. Powinieneś tam zaszyć się w osobnym pokoju i nie zajmować się niczym innym jak sprawami Bożymi. To jednakże jest bardzo trudne w praktyce i toteż mało jest kapłanów, którzy we własnym domu dążą do świętości. I odwrotnie – wstępując do zakonu o ścisłej regule będziesz wolny od męczących myśli o jedzeniu i ubraniu, gdyż tam we wszystko zaopatrzy cię klasztor. Nie będziesz miał tam krewnych, którzy by cię niepokoili; nie wejdą tam kobiety mącące  myśli. I tak daleki od zgiełku świata nie będziesz miał nikogo, kto by ci przeszkadzał w modlitwach i skupieniu. Powiedziałem klasztor o ścisłej regule, ponieważ jeśli chciałbyś wstąpić do innego, gdzie żyje się w luźny sposób, lepiej jest, abyś został we własnym domu i starał się zbawić duszę, jak tylko możesz. Wstępując bowiem do wspólnoty, gdzie panuje luźna atmosfera, naraziłbyś się na niebezpieczeństwo zatracenia się. Jakkolwiek wstąpiłbyś z postanowieniem modlenia się i myślenia jedynie o Bogu, mimo to, pociągany złym przykładem współtowarzyszy oraz wyśmiewany i nawet prześladowany – jeśli nie będziesz chciał żyć tak jak oni – zaniechasz wszystkich nabożeństw i będziesz postępował tak, jak inni. Jeśli więc Bóg raczy udzielić ci łaski powołania, uważaj, by zachować je, polecając się często Jezusowi i Maryi w swych modlitwach. I wiedz, że jeśli postanowisz oddać się cały Bogu, demon odtąd zwiększy swe wysiłki kusząc cię, abyś popadł w grzech a zwłaszcza abyś stracił powołanie. Pozdrawiam Cię i proszę Pana, aby uczynił cię całego swoim.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2619563655188109684?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2619563655188109684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2619563655188109684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/rozpoznanie-powoania.html' title='Rozpoznanie powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TH_emMqin8I/AAAAAAAABoQ/i0RPUcq5Rek/s72-c/canonico-in-preghiera.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-8124181209517088475</id><published>2011-04-09T08:00:00.003+02:00</published><updated>2012-01-07T18:11:23.603+01:00</updated><title type='text'>Nie odrzucaj powołania</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu otrzymałem list od dziewczyny, która ze łzami w oczach chciała wystosować dramatyczny apel…&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Drogi Bracie w Chrystusie, piszę do pana, aby moje świadectwo przydało się wszystkim tym dziewczynom, które czują wezwanie do życia zakonnego. Jestem 20-letnią dziewczyną i chociaż jestem w młodym wieku, minione lata przeżyłam bardzo intensywnie i gdybym mogła cofnąć się, przeżyłabym jeszcze raz każdą chwilę. W wieku zaledwie 12 lat zaczęłam jakby przez przypadek odwiedzać ścisły zakon, który sprawił, że ogromnie pokochałam Chrystusa i Jego Kościół. Od małego zawsze myślałam o tym, że kiedyś oddam się Chrystusowi w owym domu zakonnym, który określałam jako mój prawdziwy dom czy w innym domu mojego ukochanego zgromadzenia. Nie otrzymawszy nigdy pozwolenia rodziców, bym mogła wstąpić do zakonu, z drżeniem i lękiem oczekiwałam dnia moich osiemnastych urodzin, i podczas gdy wszyscy czynili przygotowania do moich urodzin, ja w wielkiej tajemnicy przygotowywałam moją duszę na oddanie się mojemu Oblubieńcowi. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000;"&gt;Po kilku miesiącach od moich urodzin wyjechałam mówiąc moim rodzicom, że odbędę rekolekcje, ale nie takie jak zawsze, i że wcześniej czy później wrócę, może za kilka miesięcy. Rozpoczęłam swą drogę pod kierownictwem świątobliwych mniszek wiernych zakonowi i regule, osób, które oddałyby swe życie, by tylko dochować wierności swoim ślubom. Odczuwałam radość wypływającą z mego wnętrza i której nikt, jak myślałam, nie mógłby mi kiedykolwiek pozbawić. Oczywiście napotkałabym na trudności, ale takie są również i w miłości dwóch stworzeń, zwykłej pary. Dość szybko moi rodzice zdali sobie sprawę, że będą to rekolekcje bez powrotu i z wielkim bólem przybyli mnie odwiedzić, zrozpaczeni i z oczyma pełnymi łez błagali mnie, abym wróciła […]. Wróciłam do domu z nadzieją, że wkrótce wrócę do klasztoru. I tak też było, po kilku tygodniach powróciłam, ale tym razem do klasztoru klauzurowego, który został założony przez tę samą osobą (wcześniejszy zakon, gdzie byłam, był otwarty, czynny) i to o ścisłej klauzurze – Klaryski Niepokalanej, o których pan wspomina na swoim blogu. W całym moim życiu nigdy nie czułam i pewna jestem, że nie poczuję tak wielkiej radości. Mimo, że znajdowałam się za kratami, czułam się wolna, trudno w to uwierzyć, ale tak było. Dla mnie był to przedsionek nieba. Także i dziś dałabym wszystko, by tylko tam powrócić. Piszę do pana ze łzami w oczach i obumarłym sercem, proszę pana, aby przestrzegał każdego przed porzuceniem drogi poświęcenia się Chrystusowi gdyż, proszę mi wierzyć, naprawdę się umiera. Aktualnie jestem zaręczona, żyję w majętnej rodzinie, studiuję i nie brakuje mi niczego… Aczkolwiek brakuje mi wszystkiego, oddałabym życie me, by cofnąć się o parę lat, ale to niestety niemożliwe, i pewna tego staram się żyć w nadziei odzyskania przynajmniej najmniejszej cząstki szczęścia. Proszę pana w imię Chrystusa i Matki Bożej, niech uczyni wszystko co tylko możliwe, by zachęcać i pomagać tym, którzy mają pokusę porzucenia powołania, proszę im mówić, że szczęście jest tylko na tej drodze, którą Jezus wybrał dla nas. Dziękuję za pański blog.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najdroższa siostro w Chrystusie,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mów mi na ‘ty’ (tak wolę). Dziękuję ci za twe świadectwo, które jak sądzę, będzie użyteczne dla osób niezdecydowanych w wyborze stanu swego życia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W twoim liście zauważyłem jednakże trochę zniechęcenia. Najdroższa, każdy chrześcijanin musi pokładać nadzieję w Bogu, zatem nie musi się niczego obawiać, a w jego duszy musi zawsze panować duchowa radość. Zatem odwagi! Nawet jeśli sytuacja może ci się wydawać beznadziejna, musisz mieć nadzieję wbrew nadziei. Czy jesteś pewna, że nie możesz już obrać życia zakonnego u Klarysek Niepokalanej czy w innym dobrym zakonie? A jeśli Bóg chce, abyś była kolejną Zelią Guérin (mama św. Tereski)? Jakkolwiek by było, nie możesz żyć w żalu przez resztę swego życia, powierz się Maryi, Pośredniczce wszelkich łask a zobaczysz, że znajdzie się rozwiązanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli w przyszłości napiszesz jeszcze do mnie, ufam całym sercem, że tym razem dasz o sobie znać pogodna i pełna duchowej radości. Bardzo mi zależy na zbawieniu twej duszy, gdyż zostałaś okupiona wysoką ceną przez Chrystusa przybitego do krzyża. Ufaj zawsze Jezusowi i Maryi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam cię do pełnienia woli Bożej względem ciebie i pozdrawiam cię bratersko in Corde Matris&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cordialiter&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-8124181209517088475?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8124181209517088475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8124181209517088475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/nie-odrzucaj-powoania.html' title='Nie odrzucaj powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TGlbCcmhGjI/AAAAAAAABdo/UzDkIErNJCQ/s72-c/Clarissa-dell-Immacolata-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-558970368593933600</id><published>2011-04-04T08:00:00.000+02:00</published><updated>2011-04-04T08:00:04.499+02:00</updated><title type='text'>Kierownik duchowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/Fra-Umile-di-Maria.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/Fra-Umile-di-Maria.jpg" width="284" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewna dziewczyna, będąca w rozeznawaniu swego powołania, napisała do mnie prosząc o parę informacji co do pewnych zakonów o ścisłej regule. Ponadto zwierzyła mi się, że nie zdołała znaleźć dobrego kierownika duchowego, przed którym mogłaby otworzyć swą duszę. Faktycznie trudno jest znaleźć dobrego kierownika, który mógłby prowadzić duszę po drodze doskonałości chrześcijańskiej. Św. Franciszek Salezy był wielkim ekspertem w tej materii i w tej kwestii napisał, iż jedynie jeden na dziesięć tysięcy nadaje się, by przyjąć na siebie to  subtelne zadanie. Według tego wielkiego świętego jeśli kierownik duchowy nie jest światły, miłosierny i ostrożny, niebezpiecznie jest dać się przez niego prowadzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Według mnie, albo się powierzyć kierownikowi duchowemu naprawdę dobremu, albo lepiej jest nie mieć żadnego. Podczas gdy spowiednikowi wystarczy powiedzieć jedynie popełnione grzechy, kierownikowi duchowemu trzeba zaś opowiedzieć wiele innych rzeczy z życia wewnętrznego. Ale jeśli kierownik nie jest ekspertem w dziedzinie ascetyki i teologii, jak będzie prowadził swego podopiecznego? Poza tym, by pouczać duszę w rzeczach duchowych ważne jest osobiste doświadczenie życia doskonałego. Ale jeśli kierownik zawsze prowadził luźny i niedoskonały tryb życia, jak będzie mógł prowadzić dusze ku ascezie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Św. Alfons Maria di Liguori narzekał w obliczu faktu, że pewni kapłani zakonni, mając do czynienia z młodą osobą proszącą o radę odnośnie powołania, zniechęcają ją do wstąpienia do klasztoru mówiąc, że także w świecie można żyć świątobliwie. Święty komentował to następująco: owi kapłani albo zostali kapłanami nie mając powołania, albo nie wiedzą, co oznacza ‘powołanie’. Odradzam żywo powierzania swojej duszy kierownikom tego rodzaju. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ktoś, którego pociąga życie zakonne powie: Ale ja nie znalazłem jeszcze dobrego kierownika duchowego, co mam robić? Moim zdaniem, w takich przypadkach radzi się nawiązanie kontaktu z dobrym klasztorem o ścisłej regule celem spędzenia kilku dni w ramach rozpoznania powołania. To przełożeni klasztoru ocenią powołanie; nie będzie to dla nich trudnym zadaniem. Oto co napisał papież Pius XI w encyklice „Ad catholici sacerdotii” na temat powołania kapłańskiego: „Przełożony, który roztropnie i czujnie swym Seminarium kieruje, który każdego ze swych wychowanków troskliwą otacza opieką i przyrodzone ich zdolności oraz skłonności bada gorliwie, stwierdzi z łatwością, który z nich ma prawdziwe powołanie kapłańskie. To powołanie do stanu kapłańskiego nie opiera się, jak to dobrze wiecie, Czcigodni Bracia, na uczuciach i nastrojach, których brak nieraz, lecz na prawej skłonności i gorącem pragnieniu kapłaństwa, w połączeniu z tymi zaletami ciała i duszy, które ich czynią takiego stanu godnymi. Kto się o godność kapłańską z tego jedynie szlachetnego ubiega powodu, aby poświęcić się na służbę Boży i na zbawienie dusz, a równocześnie posiada poza tym albo pozyskać pragnie szczerą pobożność, nieskazitelność życia i odpowiednia, jak wykazaliśmy, wiedzę, tego bez wątpienia sam Bóg wzywa do kapłaństwa.”&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-558970368593933600?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/558970368593933600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/558970368593933600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/kierownik-duchowy.html' title='Kierownik duchowy'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TXEjZ-Vvm3I/AAAAAAAACro/a5gmu0IH1uY/s72-c/Fra-Umile-di-Maria.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-2995580780975172170</id><published>2011-04-03T08:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-05T18:58:25.044+02:00</updated><title type='text'>Gorliwość błogosławionej Marii Deluil-Martiny o zbawienie dusz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s512/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s400/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;[Z pism błogosławionej Marii Deluil-Martiny, heroicznej założycielki Córek Serca Jezusowego]&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trzeba zdobywać dusze dla Jezusa Chrystusa. Wysiłkom piekielnym, by wyrywać dusze Jezusowi, przeciwstawimy gorliwość oraz oddanie miłości. Jakże myliłaby się dusza, która przyszłaby szukać w tym Instytucie wyłącznie własnej doskonałości! Córka Serca Jezusowego musi być nie tylko drugim Jezusem Ukrzyżowanym w duchu ofiary i dobrowolnej pokuty, czy drugim Jezusem-Hostią w duchu ofiarowania i nieustannego poświęcania się, lecz musi być również drugim Jezusem-Zbawicielem dopełniając w sobie samej tego, co Jezus Chrystus musi cierpieć w nas, dla kształtowania Swego Ciała, którym jest Kościół, w tych samych intencjach ofiary naszego Pana, jakimi są chwała Boża oraz zbawienie dusz. Owe pokorne Zgromadzenie nie zostało założone jedynie dla zbawienia i świętości jego członków, ale by ci jego członkowie zabiegali  – z pomocą łaski i z całych swych sił – o zbawienie dusz oraz angażowali się w służbę sprawom Serca Jezusowego, Kościoła świętego oraz kapłaństwa katolickiego – za pomocą modlitwy, ofiary, szerzeniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego oraz do Maryi Niepokalanej, Królowej i wspomożycielki Kościoła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak będziemy mogły wznieść się z głębi naszej nędzy do rzeczy tak wzniosłych? Siostry, uczynimy wszystko za pośrednictwem Jezusa Chrystusa; poprzez nasze zjednoczenie z Jego Sercem oraz Jego Ofiarą, poprzez ofiarowanie Jego nieskończonych zasług i kielicha Jego Krwi Przenajdroższej. Uczynimy wszystko przez Maryję, biorącą udział w Boskiej ofierze i będącą zawsze pomocą Kościołowi przeciwko swym nieprzyjaciołom, która po zniszczeniu wszystkich herezji, zniszczy także wielką apostazję społeczeństwa obecnych czasów. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-2995580780975172170?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2995580780975172170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/2995580780975172170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/04/gorliwosc-bogosawionej-marii-deluil.html' title='Gorliwość błogosławionej Marii Deluil-Martiny o zbawienie dusz'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TRI-M9_yPCI/AAAAAAAACYY/rzMRPCak1Cc/s72-c/Maria%20Deluil-Martiny.jpeg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-8479666523510268829</id><published>2011-03-30T18:55:00.000+02:00</published><updated>2011-06-15T10:58:39.533+02:00</updated><title type='text'>Świadectwo jednego powołania</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDoINXMUmI/AAAAAAAACcQ/KPLxAh0AuwQ/Suora-Carmelitana-001.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDoINXMUmI/AAAAAAAACcQ/KPLxAh0AuwQ/Suora-Carmelitana-001.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Pewna studentka z Neapolu żyła beztrosko aż do 21. roku życia, jednakże gdy się zaręczyła, zaczęły się jej problemy z rodzicami i częste kłótnie z nimi. Z anioła przekształciła się w żmiję gotową zabić każdego. Czuła się nieszczęśliwa, płakała, uważała wszystkich za swych wrogów, przede wszystkim Boga, który, przeciwnie, jest dobrem nieskończonym. I tak usunęła Pana ze swego życia, On zaś nie zapomniał o niej i wystawił na nią pułapkę, by ją złapać. Matka dziewczyny zdecydowała się pojechać na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i zdołała przekonać córkę, by ta jej towarzyszyła. W grupie pielgrzymów było parę braci i sióstr z zakonów o ścisłej regule. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początku „buntownicza” dziewczyna przyjmowała oporną postawę wobec tych osób zakonnych a kiedy musiała się do nich zwracać, używała ostrych słów, kiedy jednakże ujrzała ich budujące zachowanie oraz pobożny i żarliwy sposób modlenia się, zmieniła o nich zdanie, rozważyła Mękę Chrystusową i żałowała dokonanego zła w całym jej życiu, otrzymując rozgrzeszenie w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Pewna zakonnica wskazała jej kapłana, by z nim porozmawiała i tak stał się on od tamtego czasu jej kierownikiem duchowym. Jednakże studentka nie była całkowicie „ujarzmiona”, i prowadziła swe chrześcijańskie życie połowicznie, na kompromisach i kontrastach. Przełom nastąpił podczas pielgrzymki do Fatimy, gdzie zdecydowała się zachowywać bardziej odpowiednio. Wróciwszy do Włoch poprosiła swego kierownika duchowego o prowadzenie zarówno jej duszy jak i duszy jej narzeczonego w związku z zbliżającym się małżeństwem. W międzyczasie zaczęła odmawiać każdego dnia różaniec, zmieniła sposób ubierania się, przestała robić sobie makijaż i nie chodziła już na dyskoteki. Ta zmiana przysporzyła jej wiele problemów z rodziną, toteż zdecydowała się przeprowadzić do klasztoru sióstr poznanych w Ziemi Świętej, by móc kontynuować swoje studia na spokojnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziewczyna nie miała żadnego zamiaru zostać zakonnicą, ale jej kierownik duchowy przedstawił jej możliwość powołania zakonnego. Żyjąc razem z siostrami zakonnymi zaczęła brać udział w życiu wspólnoty, we wspólnych modlitwach, i zamiast uczyć się, czytała biografie świętych. Zaczęła odczuwać po raz pierwszy w swoim życiu wezwanie do życia zakonnego, ale próbowała zagłuszyć w sobie to natchnienie, starając się uciszyć głos serca. Pomówiła o tym z kierownikiem duchowym, który potwierdził jej to, czego się obawiała: chodziło o powołanie. I tak oto zostawiła klasztor i wróciła do domu, nie chcąc słyszeć o powołaniu, oddała się przygotowaniom do ślubu, by zapobiec temu, by Bóg pokrzyżował jej plany. Przygotowania do ślubu jednakże, zamiast napełniać ją radością, wzbudzały w niej lęki. Wszyscy zauważyli, co się z nią działo, ale ona nie chciała przyznać, że brakowało jej życia modlitewnego z siostrami zakonnymi oraz bliskiej relacji z Jezusem, czyli tego, co stało się dla niej nieodzownym jak tlen. W międzyczasie jej pokoik stał się podobny do klasztornej celi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu swych urodzin zadzwoniła do zakonnic, które ją zaprosiły na kilka dni do ich klasztoru. Zgodziła się z radością, gdyż jej serce ciągnęło ku życiu zakonnemu. Miała zostać tam tylko parę dni, tymczasem została tam już na zawsze. Dobry Jezus wzywał ją, a ona zmęczyła się walką, opieraniu się Mu oraz uciekaniu. Tak oto poddała się miłości Boskiego Zbawiciela i powiadomiła telefonicznie rodziców oraz narzeczonego o swojej decyzji wybrania życia konsekrowanego. Będąc razem z Jezusem i Maryją jej serce poczuło się w końcu szczęśliwe.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-8479666523510268829?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8479666523510268829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/8479666523510268829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/03/swiadectwo-jednego-powoania.html' title='Świadectwo jednego powołania'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_NXVfHVDeM2c/TSDoINXMUmI/AAAAAAAACcQ/KPLxAh0AuwQ/s72-c/Suora-Carmelitana-001.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5530814076931096073</id><published>2011-03-28T08:00:00.003+02:00</published><updated>2012-01-20T19:01:05.075+01:00</updated><title type='text'>Chorały gregoriańskie – gratis jako mp3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TH6PBXnsSkI/AAAAAAAABnU/bULn5jjfKPs/s512/Cuore-Immacolato-di-Maria-Fronhofen_Pfarrkirche_Fenster_Herz_Mariae%20(copia%203).jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TH6PBXnsSkI/AAAAAAAABnU/bULn5jjfKPs/s640/Cuore-Immacolato-di-Maria-Fronhofen_Pfarrkirche_Fenster_Herz_Mariae%20(copia%203).jpg" width="521" /&gt;&lt;/a&gt;Naprawdę wielkie dobro duchowe stanowi chwalebny i nieśmiertelny chorał gregoriański. Zakonnicy oraz śpiewacy, którzy bronią i propagują chorał dokonują dzieła, które przynosi użytek duszom a zatem przyczynia się do większej chwały Bożej. Nie możemy pozwolić, aby ten cenny skarb, dany nam przez naszych przodków, przepadł.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagrane zostały amatorsko liczne chorały gregoriańskie śpiewane przez mnichów benedyktyńskich z Sao Paolo w Brazylii. Można pobrać je gratis i szerzyć swobodnie (nie dla zysku). Zebrałem około 40 chorałów gregoriańskich w jednym skompresowanym pliku i załadowałem na szybszy serwer. Ja na ogół słucham ich jako tło podczas czytania jakiejś pobożnej lektury, a czasami także kiedy się modlę. &lt;a href="http://meditazioni.110mb.com/download/canti_gregoriani.zip" style="color: red;" target="nw"&gt;Aby pobrać plik kliknij tutaj.&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5530814076931096073?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5530814076931096073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5530814076931096073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/03/choray-gregorianskie-gratis-jako-mp3.html' title='Chorały gregoriańskie – gratis jako mp3'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TH6PBXnsSkI/AAAAAAAABnU/bULn5jjfKPs/s72-c/Cuore-Immacolato-di-Maria-Fronhofen_Pfarrkirche_Fenster_Herz_Mariae%20(copia%203).jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-6188616870238910438</id><published>2011-03-22T14:31:00.000+01:00</published><updated>2011-03-22T14:32:09.027+01:00</updated><title type='text'>Wstąpienie do klasztoru</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TV_0qoyiRmI/AAAAAAAACqU/Coe0yPaJdA4/s576/Les-petites-soeurs-du-Bon-Pasteur-01.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="351" src="https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TV_0qoyiRmI/AAAAAAAACqU/Coe0yPaJdA4/s400/Les-petites-soeurs-du-Bon-Pasteur-01.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;By rozpocząć życie zakonne koniecznym jest mieć powołanie, które u danej osoby rozpoznaje się bardziej po czystej intencji życia zakonnego niż po uczuciu serca czy odczuwalnym pociągu. Ten kto pragnie zostać zakonnikiem z szlachetnego powodu poświęcenia się służbie Bogu i ratowaniu dusz, żyjąc z chrześcijańskim zapałem według reguły klasztornej, ten wykazuje typowe oznaki szczerego prawdziwego powołania. Zatem, co należy uczynić, by upewnić się, czy pragnienie życia doskonalszego pochodzi właśnie od Boga? Ważną rzeczą byłoby pomówić o tym z dobrym kierownikiem duchowym, ale ponieważ trudno jest znaleźć takiego naprawdę odpowiedniego w tym celu, radzę tej osobie, która nie ma kierownika duchowego, skontaktować się bezpośrednio z zakonem o ścisłej regule, prosząc o możliwość spędzenia kilku dni celem rozróżnienia powołania. Uwaga, zakon musi być zakonem ścisłym (to znaczy takim gdzie żarliwie żyje się życiem zakonnym), inaczej ryzykowalibyście utratę powołania, jak to się zdarzyło innym osobom. Poza tym bardzo ważna jest dyskrecja, czyli nie zdradzać przez jakiś czas ani przyjaciołom ani rodzicom (nawet jeśli są praktykującymi katolikami) swego pragnienia oddania się Bogu w klasztorze. W istocie rodzice często okazują się najgorszymi wrogami powołania swych dzieci. Toteż jeśli was pytają, dlaczego chcecie spędzić parę dni w klasztorze, odpowiedzcie, że pragniecie uczynić sobie prywatne rekolekcje, by wzmocnić ducha (nie jest to kłamstwem, to tylko skrót myślowy, który nie stanowi grzechu lekkiego). Na tym blogu możecie znaleźć adresy różnych zakonów ścisłych, zarówno męskich jak i żeńskich. W czasie tych kilku dni prywatnych rekolekcji celem poznania powołania (np. jeden tydzień) spotkacie osoby, które Wam pomogą zrozumieć, czy Bóg naprawdę Was wzywa do tego stanu doskonalszego życia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Drodzy Przyjaciele, cóż więcej mogę Wam jeszcze powiedzieć? Odwagi! By rozpocząć życie zakonne koniecznym jest mieć wiele sił i odwagi, by móc pokonać przeciwności i zerwać więzy ze światem. Niektórzy – nawet mając powołanie – nie mają siły pożegnać się ze światem i porzucić dobra materialne oraz inne próżności, które nękają życie świeckie. Jeśli chcecie rozpocząć życie zakonne, musicie być świadomi, że czynicie to dla dobrego Jezusa, który Was wzywa i przyciąga do Siebie więzami swej niewysłowionej miłości. Musicie uczynić to dla Niego, by podobać się Jemu oraz odwzajemnić Jego ogromną miłość ku Wam. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli Wasze powołanie jest prawdziwe, jak mam nadzieję, i jeśli wstąpicie do dobrego zakonu, poczujecie serce pełne wdzięczności dla Pana za uczynienie Wam tej łaski wezwania do pójścia za Nim. Tylko Bóg może dać pokój serca, podczas gdy w świecie trudno jest go znaleźć, znajdując się wśród tysiąca zmartwień materialnych i rozproszeń – w zakonach ścisłych nie ma wszystkich tych rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-6188616870238910438?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6188616870238910438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/6188616870238910438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/03/wstapienie-do-klasztoru.html' title='Wstąpienie do klasztoru'/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/_NXVfHVDeM2c/TV_0qoyiRmI/AAAAAAAACqU/Coe0yPaJdA4/s72-c/Les-petites-soeurs-du-Bon-Pasteur-01.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7833171412472425983.post-5166618767545914162</id><published>2011-03-22T00:45:00.002+01:00</published><updated>2011-04-12T17:09:52.412+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="color: red; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;Per contattare il curatore del blog, scrivete in italiano all'indirizzo &lt;span class="login"&gt;cordialiter@gmail.com&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7833171412472425983-5166618767545914162?l=powolanie-zakonne.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5166618767545914162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7833171412472425983/posts/default/5166618767545914162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://powolanie-zakonne.blogspot.com/2011/03/per-contattare-il-curatore-del-blog.html' title=''/><author><name>cordialiter</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry></feed>
